Samsung potwierdza. Koniec sprzedaży Galaxy Note 7

Daniel Maikowski
Samsung wydał oświadczenie, w którym poinformował o globalnym wstrzymaniu sprzedaży Galaxy Note 7.

JW poniedziałek pisaliśmy o kolejnych kłopotach Samsunga z najnowszym flagowym smartfonem Galaxy Note 7. Wszystko zaczęło się pod koniec sierpnia tego roku, gdy pojawiły się doniesienia, że bateria w Note 7 wybucha. Choć firma potwierdziła ok. 35 takich przypadków, zdecydowała się wstrzymać sprzedaż i ruszyć z wielkim programem wymiany całej sprzedanej partii urządzeń na nowe.

Wyglądało na to, że kryzys jest już zażegnany. Samsung ogłosił 3 października wznowienie sprzedaży Note'a 7. Wystarczyło zaledwie kilka dni, by pojawiły się kolejne doniesienia o tym, że w nowych urządzeniach problem z baterią wciąż istnieje, a Note'y wybuchają. Jeden z nich zapalił się 5 października na pokładzie samolotu linii Southwest Airline. W sumie odnotowano już pięć potwierdzonych przypadków zapalenia się wymienionych urządzeń.

Decyzja Samsunga mogła być tylko jedna. Kilka godzin temu koreański gigant wydał dwa oświadczenia. W pierwszym z nich wzywa swoich partnerów do natychmiastowego wstrzymania sprzedaży Note 7, jak również wstrzymania programu wymiany urządzeń.

Oto pełna treść oświadczenia Samsunga:

Współpracujemy z odpowiednimi organami nadzoru w celu wyjaśnienia przyczyn zgłoszonych ostatnio incydentów dotyczących Note7. Bezpieczeństwo użytkowników jest dla nas najważniejsze. Z tego powodu Samsung zwraca się do wszystkich operatorów i sprzedawców na całym świecie o wstrzymanie sprzedaży i wymiany Note7 do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego.
Dokładamy wszelkich starań, aby wraz z właściwymi organami nadzoru wyjaśnić tę sytuację. Użytkownicy oryginalnych oraz wymienionych Note7 powinni wyłączyć telefony i zaprzestać ich używania, a także skorzystać z dostępnych środków zaradczych.
Informacja dla klientów z Polski: w najbliższym czasie podamy bardziej szczegółowe informacje dotyczące Note7, które znajdują się w posiadaniu lub zostały zamówione przez polskich klientów.

SAMSUNG ELEC-SMARTPHONES/SAMSUNG ELEC-SMARTPHONES/ EDGAR SU / REUTERS / REUTERS

Wszystkie telefony do zwrotu

Jednocześnie Samsung zaapelował do klientów o wyłączenie i zwrot zakupionych smartfonów do sklepów. Również tych, które zostały już wymienione. Co ciekawe, w oświadczeniu Koreańczycy wspominają o możliwości zwrotu pieniędzy, co wydaje się być sugestią, że do kolejnej wymiany Note 7 może już nigdy nie dość.

Swoim klientom Samsung zaproponował dwie możliwości:

1) wymianę Galaxy Note 7 na Galaxy S7 lub Galaxy S7 edge oraz wybrane akcesoria o wartości będącej odpowiednikiem różnicy w cenie pomiędzy tymi telefonami;

2) całkowity zwrot pieniędzy.

Dodatkowo klienci, którzy nabyli Galaxy Note 7, otrzymają w ramach rekompensaty karty podarunkowe o wartości 25 dolarów.

Akcje w dół

Z wyliczeń  Reutersa wynika, że problemy z Galaxy Note 7 mogą kosztować koreańskiego giganta nawet 17 mld. dol. Oczywiście firma, która jest wyceniana na 235 mld dol. i posiada prawie 70 mld dol. w gotówce z pewnością przetrwa ten kryzys. 

Według ekspertów zdecydowanie większym problemem jest reputacja Samsunga. O tym, że marka Note jest już spalona (sic!) nikogo przekonywać nie trzeba. Sęk w tym, że ten kryzys wizerunkowy może wpłynąć na sprzedaż innych urządzeń z serii Galaxy.

Problem zdają się zauważać inwestorzy. We wtorek akcje Samsunga na parkiecie w Seulu straciły ponad 8 proc. To największy jednodniowy spadek od czasu kryzysu finansowego, gdy w październiku 2008 r. akcje koncernu straciły 13,8 proc.