Polscy producenci gier wideo mają ostatnio bardzo dobrą passę. I nie chodzi tu jedynie o takich gigantów, jak CD Projekt RED czy też Techland. Duże sukcesy komercyjne osiągają również nieco mniejsi i mniej znani deweloperzy.
Jednym z takich producentów jest studio T-Bull, które specjalizuje się głównie w grach o tematyce motoryzacyjnej. Kilka dni temu wrocławianie poinformowali, żę łączna liczba pobrań ich gier w sklepach Google Play i AppStore przekroczyła 350 milionów, przy czym sam Moto Rider GO zanotował aż 60 milionów pobrań, a Top Speed - 32 mln.
Czytaj też: Już w grudniu kultowa konsola Sony znów trafi na sklepowe półki
Teraz T-Bull może mówić o kolejnym sukcesie. We wtorek studio zaprezentowało swą najnowszą produkcję "Tank Battle Heroes". Jak sama nazwa wskazuje, jest to gra akcji, w której zasiadamy za sterami czołgu i rywalizujemy z graczami z całego świata.
W ciągu kilkudziesięciu godzin tytuł pobrało ponad 50 tys. użytkowników, i jak narazie zbiera on bardzo dobre recenzje, a jego średnia ocen w sklepie Google Play to 4,9/5.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. W środę akcje spółki na warszawskiej giełdzie podrożały o ponad 35 procent, a w czwartek wciąż utrzymywały się na tym poziomie.
Warto przypomnieć, że T-Bull trafił na GPW w sierpniu br.. Wcześniej akcje spółki były notowane na rynku NewConnect. Mimo ostatnich zwyżek, kurs wciąż znajduje się na znacznie niższym poziomie niż rok temu, gdy akcje były warte ponad 200 zł.
Polscy producenci szturmują giełdę
W tym roku na rynek główny GPW wybiera się również kilku innych producentów gier, m.in. Bloober Team i Cherrypic Games. Dołączą one do giełdowych wyjadaczy, takich jak CD Projekt RED, 11bit, PlayWay czy Vivid Games. Jednocześnie rośnie liczba spółek growych obecnych na rynku NewConnect. Obecnie jest ich już 21.
Szturm branży na giełdę sprawia, że GPW coraz poważniej zastanawia się nad stworzeniem dedykowanego indeksu dla dynamicznie rozwijającej się branży.