Przeszłość dopadnie każdego z nas. Tell Me Why [RECENZJA]

Daniel Maikowski
Twórcy serii Life is Strange powracają. Tell Me Why - tak jak poprzednie produkcje studia DONTNOD - nie boi się poruszać tematów, które w świecie gier były dotąd praktycznie nieobecne. Robi to przy tym z klasą i bez bicia nas po głowie "swoją" wizją świata.
Zobacz wideo

Osią fabularną Tell Me Why jest relacja dwójki bliźniąt - Alyson i Tylera. Po trwającej 10 lat rozłące bohaterowie spotykają się ponownie w rodzinnym domu, aby raz na zawsze zostawić za sobą przeszłość. A jest to przeszłość naznaczona tragicznym zdarzeniem - śmiercią ich matki.

Choć rodzeństwo Ronanów łączy bliska (wręcz telepatyczna) więź, to jednak Alyson i Tyler różnią się od siebie niczym ogień i woda. Alyson jest pragmatyczką, która emanuje spokojem. Tyler to z kolei klasyczny choleryk, który mówi to, co myśli. Tyler jest również osobą transseksualną. W dzieciństwie często spotykał się z brakiem zrozumienia - również ze strony swoich najbliższych. Dla niego powrót do rodzinnych stron, to próba zerwania plastra z wciąż niezagojonej rany.

Tell Me WhyTell Me Why Tell Me Why

Rozgrywka w Tell Me Why kroczy dość spokojnym tempem. Powoli odkrywamy kolejne tajemnice z przeszłości Alyson i Tylera. Twórcy zastosowali tu kilka ciekawych rozwiązań. Jednym z nich są retrospekcje. W wybranych momentach możemy przywołać wspomnienia na temat określonych zdarzeń. Sęk w tym, że Alyson zapamiętałą je inaczej niż Tyler. Oglądamy więc retrospekcję widzianą oczami każdego z bliźniąt, a następnie wybieramy "naszą" wersję historii.

Tak, jak wspomniałem, więź Alyson i Tylera ma charakter telepatyczny. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu.  Bliźnięta mogą komunikować się niewerbalnie - również w sytuacjach, gdy rozmawiają z inną osobą i muszą podjąć wspólną decyzję.

Dialogi są bodaj najmocniejszą stroną Tell Me Why. To gra, w której każde słowo i każdy gest ma znaczenie. Dlatego też rozumiem decyzję twórców, którzy nie pozwalają na przewijanie rozmów. Jeśli szukacie produkcji, w której gracz prze do finału, nie oglądając się za siebie, to trafiliście pod zły adres. Tell Me Why to gra, w którym kluczowa jest sama podróż, a nie jedynie jej cel. 

Tell Me WhyTell Me Why Tell Me Why

Jest też druga strona medalu. Tak, jak w przypadku poprzednich produkcji studia DONTNOD, tak i tu gameplay ma charakter szczątkowy. Tell Me Why długimi fragmentami przypomina bardziej interaktywny film aniżeli pełnokrwistą grę AAA. Twórcy po drodze serwują nam kilka ciekawych wyzwań i łamigłówek. Liczyłem jednak, że tych gameplay'owych smaczków będzie nieco więcej.

Pod względem wizualnym Tell Me Why to duży krok w przód w stosunku do Life is Strange 2. Gra nadal charakteryzuje się rysunkowym stylem, ale twórcy popracowali nad modelami postaci i nad animacjami. Dźwięk to natomiast klasa sama dla siebie. Pojawiające się w Tell Me Why utwory doskonale wpisują się w klimat rozgrywki i poszczególnych scen.

Tell Me WhyTell Me Why Tell Me Why

Gra studia DONTNOD została podzielona na trzy rozdziały, a ukończenie każdego z nich zajmuje od 3 do 4 godzin. Pierwsze dwa są już dostępne (m.in. w Xbox Game Pass), a trzeci zadebiutuje 10 września. Jeśli mógłbym wam coś zasugerować, to poczekanie do finałowego epizodu może okazać się dobrym pomysłem. Tell Me Why jest jak niczym trzymający w napięciu serial, który "smakuje" najlepiej, gdy całą historię "wchłaniamy" podczas 1-2 wieczorów (a w zasadzie nocy). 

DONTNOD nie odkryło Ameryki. Tell Me Why garściami czerpie z poprzednich gier tego studia. I podobnie jak one - porusza tematy, które w świecie gier były dotąd nieobecne. To duża wartość tej produkcji. Jeśli jedną z najważniejszych ról, jakie pełni sztuka, jest wyprowadzanie odbiorcy z jego strefy komfortu, to opowieść o przeszłości Alyson i Tyler znakomicie się z tej roli wywiązuje.

Ocena: 8/10 

Egzemplarz gry Tell Me Why do recenzji dostarczył jej wydawca.