Mini reaktory jądrowe od NuScale z certyfikatem. Piętrzą się jednak problemy z finansowaniem

Mini reaktory jądrowe od firmy NuScale uzyskały certyfikaty bezpieczeństwa. Rosną jednak koszta projektu. W związku z tym, z finansowania wycofały się już niektóre miasta, będące wcześniej chętnie na ten rodzaj energii.

Jednym z dużych problemów elektrowni atomowych, są koszty i czas budowy. Eksperci, jak np. Richard Rhodes, twierdzą, że nie da się odejść od węgla, bez inwestowania w atom. Mamy jednak coraz mniej czasu, a elektrownie jądrowe powstają zbyt długo. Ponadto coraz mocniej poczynają sobie odnawialne źródła energii - 2019 rok był pierwszym, gdy postawiono więcej generatorów słonecznych i wiatrowych, niż jakichkolwiek innych. Rozwiązaniem tego problemu może być produkcja mniejszych reaktorów jądrowych, a co za tym idzie stawianie mniejszych elektrowni atomowych. 

Zobacz wideo Czy budowa elektrowni jądrowej ma jeszcze sens? Atomowe za i przeciw

Mini reaktory jądrowe NuScale z certyfikatem bezpieczeństwa

Zagraniczne media, m.in. Business Wire czy World Nuclear News poinformowały, że projekt NuScale na mały modułowy reaktor jądrowy został zatwierdzony jako bezpieczny, przez amerykańską Nuclear Regulatory Commission. NuScale jest w stanie tworzyć części do reaktorów na taśmie produkcyjnej, co ma znacznie przyspieszyć proces ich budowy, a w ostatecznym rozrachunku przyśpieszyć postawienie całej elektrowni. To może jednak być trudniejsze, niż przedsiębiorstwo przypuszczało.

NuScale traci inwestorów. Miasta rezygnuje ze wspierania elektrowni

Prace nad projektem rozpoczęły się w 2013 roku. Pierwsza taka elektrownia miałaby stanąć w Laboratorium Narodowego Departamentu Energii Idaho. NuScale chciał zbudować 12 reaktorów, każdy o mocy 60 MW. Powstanie elektrowni jednak się przedłuża i obecnie planowane jest na 2030 rok. Problemem jest nie tylko technologia, ale też koszty, które w ciągu ostatnich trzech lat, niemal się podwoiły z 3,6 mld dol. w 2017 roku to 6,1 mld dol. obecnie. Ponadto jak donosi agencja Reutera, już dwa miasta wycofały się z finansowania projektu.

Miasta nie powinny zachowywać się jak inwestorzy venture capital (kapitału wysokiego ryzyka - red.)

- twierdzi Rusty Cannon, wiceprezydent Stowarzyszenia Płatników Podatków z Utah. Z finansowania zrezygnowały Logan oraz Lehi, odejście ma rozważać jeszcze trzecie miasto, z 30 które początkowo zaangażowały się w projekt. Póki co miasta zobowiązały się nabyć niecałe 200 MW energii, z 720 MW, które ma produkować pierwsza elektrownia NuScale.