Stało się - Netflix spadł z tronu, Disney nowym królem streamingu. A przy okazji podnosi ceny

Daniel Maikowski
Serwisy streamingowe należące do koncernu Disney, w tym Disney+, mogą pochwalić się już łączną liczbą 221 mln aktywnych użytkowniów. Tym samym gigant zostawił z tyłu Netfliksa, który do tej pory był niekwestionowanym królem streamingu.

Swoim streamingowym rekordem Disney pochwalił się podczas prezentacji wyników za trzeci kwartał fiskalny 2022 roku. Z opublikowanych w środę danych wynika, że w tym okresie liczba użytkowników platformy Disney+ przekroczyła 152,1 mln, co oznacza wzrost aż o 14,4 mln w stosunku do poprzedniego kwartału. 

Zobacz wideo To koniec serii FIFA. Wybieramy najlepsze edycje gry. Pamiętacie piłkę halową z FIFY 98? [TOPtech]

Jeśli dodamy do tego użytkowników pozostałych platform Disneya (Hulu oraz ESPN+), to łącznie daje to 221,1 mln subskrybentów. Tym samym Disney zrzucił z piedestału dotychczasowego rynkowego lidera Netfliksa, który obecnie może pochwalić się 220,7 mln aktywnych użytkowników. 

Disney zyskuje udziały w rynku, podczas gdy Netflix ma problem ze zwiększeniem liczby subskrybentów. Disney wciąż ma sporo możliwości rozwoju na rynkach międzynarodowych, gdzie szybko wdraża swoje usługi i zyskuje nowych klientów

- tłumaczy Haris Anwar, analityk serwisu Investing.com, cytowany przez Reutersa.

Z najnowszych prognoz Disneya wynika, że do końca 2024 roku z platformy Disney+ będzie korzystać od 215 do 245 mln użytkowników. To nieco bardziej konserwatywne założenia od tych wcześniejszych, które zakładały od 230 do 260 mln subskrybentów.

Disney+ rośnie i podnosi ceny. Na razie tylko w USA

Podczas prezentacji wyników Disney ogłosił również zmiany w cenniku opłat za dostęp do platformy Disney+. Począwszy od grudnia, miesięczny abonament zdrożeje z 7,99 dolara do 10,99 dolara, co oznacza wzrost aż 38 procent.

Powstanie też zupełnie nowy plan abonamentowy - Disney+ z reklamami. Będzie on kosztować tyle, ile wcześniej kosztował plan standardowy, czyli wspomniane 7,99 dolara. Jak sama nazwa wskazuje, w tym wypadku oglądane na platformie filmy i seriale będzie przerywane krótkimi blokami reklamowymi.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że na ten moment podwyżki dotyczą jedynie rynki amerykańskie. Nie wiemy, czy i ewentualnie kiedy dotrą do Polski. Można jednak spodziewać się, że w końcu dotrą. Cena usługi Disney+ jest w naszym kraju relatywnie niska i wynosi 28,99 zł miesięcznie. Dla porównania standardowy abonament Netfliksa kosztuje 43 zł, a jesteśmy w nim przecież pozbawieni dostępu do treści w rozdzielczości 4K (za takie udogodnienie Netflix życzy sobie aż 60 zł miesięcznie).

Posłuchaj podcastu
Więcej o: