Smartfon rozładował się na mrozie? Nie popełniaj tego błędu. Może cię sporo kosztować

Jeśli masz wrażenie, że zimą twój smartfon rozładowuje się znacznie szybciej, to nie jest to jedynie wrażenie. Nasze telefony, a przede wszystkim znajdujące się w nich akumulatory litowo-jonowe nie lubią mrozów. Jak temu zaradzić?
Smartfon zimą
Photo by Tadeusz Lakota on Unsplash

Nowoczesne smartfony zostały zaprojektowane w taki sposób, aby działały bezawaryjnie nawet w bardziej skrajnych warunkach pogodowych. Nie oznacza to jednak, że ich wydajność jest taka sama zarówno w bardzo niskich, jak i bardzo wysokich temperaturach.

Zobacz wideo Oto najlepsze gry 2023 r. Baldur’s Gate 3? Wysoko. Zwycięzca mógł być tylko jeden [TOPtech]

Przykładowo Apple zaleca, aby z iPhone'ów korzystać w miejscach, w których temperatura wynosi od 0 do 35 stopni Celsjusza. Przed korzystaniem z urządzeń mobilnych na mrozie ostrzegają również producenci smartfonów z systemem Androidem. Powód? Niskie temperatury znacząco obniżają wydajność znajdujących się w tym sprzęcie akumulatorów litowo-jonowych.

Bateria w smartfonie nie znosi mrozów

Jak wyjaśnia Andrzej Pająk, z portalu "Crazy Nauka", gdy nasz smartfon jest włączony, wewnątrz jego akumulatora zachodzi reakcja chemiczna określana mianem redoksu (redukcji-utleniania).

Uwalniane w wyniku tej reakcji elektrony zgromadzą się na ujemnej elektrodzie – anodzie. W wyniku połączenia dwóch biegunów baterii – oczywiście przez odbiornik – powstaje różnica potencjałów. To dzięki niej następuje przepływ prądu elektrycznego przez obwody elektroniczne urządzenia, a następnie powrót elektronów na powierzchnię dodatniej elektrody, czyli katody, bo tam łatwiej jest elektronom połączyć się z kationami, na które rozpadł się elektrolit.

- tłumaczy autor.

Problem pojawia się jednak, gdy temperatura otoczenia spada. Tak, jak my robimy się nieco bardziej senni, gdy na zewnątrz jest zimno, tak i bardziej "senne" robią się litowo-jonowe baterie w naszych smartfonach. W niskich temperaturach szybkość reakcji chemicznych spada, a to obniża wydajność ogniwa.

Jak bardzo? Z badań Asma Mohamad Arisa, Bahmana Shabani z RMIT University w Melbourne, na które powołuje się "Crazy Nauka" wynika, że przy temperaturze wynoszącej -15 stopni Celsjusza, wydajność baterii litowo-jonowej potrafi spaść ze 100 proc. do nawet 77 proc. pojemności.

 

Jeszcze bardziej zaskakujące dane podaje natomiast serwisu Battery University. Z jego wyliczeń wynika, że, akumulator, który ma 100 procent pojemności w temperaturze 27 stopni C, przy -18 stopniach C ma zaledwie 50 procent pojemności.

Warto pamiętać, że bardzo niskie temperatury mogą prowadzić również do skurczu materiałów użytych w baterii, co może spowodować nie tylko utratę pojemności, ale wręcz uszkodzenie akumulatora.

Problemy ze smartfonami zimą dotyczą nie tylko baterii. Na mrozie gorzej działają także np. wyświetlacze ciekłokrystaliczne (LCD). Przy niskich temperaturach znajdująca się w ich wewnątrz ciecz zaczyna zamarzać, w efekcie czas reakcji ekranu spowalnia, co powoduje jego smużenie.

Gorzej mogą funkcjonować też czujniki i sensory znajdujące się w urządzeniu - np. żyroskop. Na mrozie spada również wydajność samego smartfona. Co prawda, procesory (również te mobilne) lubią niższe temperatury (dlatego je chłodzimy), ale nie tak niskie, jak te panujące w miesiącach zimowych.

Jak zadbać o baterię w smartfonie zimą?

Jeśli chcemy zadbać o to, aby nasz smartfon zimą działał bezawaryjnie, to warto trzymać się kilku bardzo prostych zasad:

1) Trzymaj urządzenie w wewnętrznej kieszeni kurtki, jak najbliższej ciała - w ten sposób nawet przy dużym mrozie powinno udać się utrzymać odpowiednio wysoką temperaturę smartfona i akumulatora.

2) Nigdy nie zostawiaj smartfona na mrozie - np. w schowku samochodowym, czy w garażu.

3) Korzystaj z zestawu słuchawkowego - dzięki temu znacznie rzadziej będziesz wyciągać telefon z kieszeni.

4) Korzystaj z etui - wykonany z grubego materiału futerał także przyczyni się do utrzymania temperatury smartfona. W sklepach można znaleźć nawet specjalne izolujące obudowy, które ochronią urządzenie przed ekstremalnymi temperaturami.

5) Noś ze sobą powerbank - przezorny zawsze ubezpieczony. Zarówno zimą, jak i latem warto nosić w torbie lub plecaku powerbank, który w sytuacji awaryjnej pozwoli nam doładować urządzenie. Pamiętaj tylko, aby regularnie sprawdzać, czy nasz powerbank jest naładowany.

Na koniec jedna ważna uwaga, jeśli twój smartfon całkowicie wyłączył się na mrozie, nie wpadaj w panikę. Bardzo prawdopodobne, że zadziałał tu po prostu wewnętrzny mechanizm, który chroni urządzenie przed ekstremalnymi temperaturami. W takiej sytuacji najlepiej zabrać urządzenie do domu i pozwolić mu nieco rozgrzać się w temperaturze pokojowej.

Pod żadnym pozorem nie należy jednak przyspieszać tego procesu - np. kłaść smartfona na kaloryferze, czy korzystać z suszarki. Wówczas może bowiem dojść do procesu kondensacji (skraplania) wewnątrz urządzenia, a to z kolei może poskutkować uszkodzeniem jego komponentów.

Więcej o: