Zgodnie z zaproponowaną w tym tygodniu ustawą, samochody i ciężarówki wyprodukowane lub sprzedane w Kalifornii w 2027 r. lub później musiałyby obowiązkowo posiadać automatyczny ogranicznik prędkości. Kierowcy nie mogliby przekraczać dopuszczalnej prędkości o więcej niż 16 kilometrów na godzinę - pisze "San Francisco Chronicle".
Autor ustawy senator Scott Wiener powiedział, że nowe przepisy mają zwalczyć epidemię śmiertelnych wypadków drogowych w Kalifornii i Bay Area - gęsto zaludnionym obszarze otaczającym zatoki San Francisco i San Pablo. Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Drogowego oszacowała, że w 2022 r. liczba ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym wyniosła ponad 40 tys. Około jedna trzecia śmiertelnych wypadków w całym kraju była spowodowana nadmierną prędkością.
- Mamy ograniczenia prędkości i istnieją one nie bez powodu. Całkowicie rozsądne jest stwierdzenie, że nie można przekraczać dozwolonej prędkości o więcej niż 10 mil na godzinę [16 km/h - przyp. red.] - powiedział Wiener w rozmowie z gazetą. Ocenił, że przepisy zawarte w ustawie są rozsądne i nadszedł czas, aby zająć się tym pomysłem.
Automatyczne ograniczniki prędkości mogłyby mieć ogromny wpływ na sposób prowadzenia samochodów i ciężarówek w Kalifornii. Samochody podlegające wymogom nie mogły przekraczać prędkości 80 mil na godzinę na autostradach stanowych (tj. około 129 km/h), gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 mil na godzinę (ok. 113 km/h). Ustawa miałaby zastosowanie również w mieście - kierowcy nie mogliby jechać z prędkością powyżej 35 mil na godzinę po cichych ulicach mieszkalnych (ok. 56 km/h), na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 25 mil na godzinę (tj. 40 km/h) - wyjaśnia "San Francisco Chronicle".
Projekt ustawy przewiduje pewne wyjątki. Pojazdy uprzywilejowane, czyli karetki pogotowia i wozy strażackie nie musiałyby przestrzegać nowych przepisów. Z kolei w pojazdach należących do kalifornijskiej policji można byłoby wyłączyć ogranicznik prędkości, ale pod warunkiem "rozsądnego użytkowania pojazdu i gdy nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego".
Natomiast ciężarówki o masie powyżej 4,5 tony, wyprodukowane, sprzedawane lub rejestrowane w Kalifornii, musiałyby zostać obowiązkowo wyposażone w boczne osłony przeciwnajazdowe. Osłony te mają zapobiec wciągnięciu ludzi i pojazdów pod ciężarówkę podczas wypadku.
"Niektóre regulatory prędkości mogą wykorzystywać technologię GPS lub kamery do ograniczania prędkości pojazdu w zależności od tego, gdzie się znajduje. Kilku producentów samochodów, takich jak Hyundai, oferuje już w swoich najnowszych modelach funkcję regulatora prędkości, którą niektórzy kierowcy wykorzystują jako formę tempomatu" - pisze gazeta.
Organizacje i stowarzyszenia zajmujące się bezpieczeństwem na ulicach popierają nowe przepisy. "San Francisco Chronicle" wskazuje jednak, że projekt ustawy prawdopodobnie spotka się ze sprzeciwem producentów samochodów oraz kalifornijskich kierowców, którzy mogą postrzegać tę propozycję jako formę nadmiernej kontroli ze strony państwa.