- Zastrzeżenie PESEL to dla każdego obywatela szansa, żeby nie być narażonym na wyłudzenie pieniędzy zgromadzonych w banku - mówił wicepremier Krzysztof Gawkowski. Minister cyfryzacji po raz wtóry zachęcał Polaków do skorzystania z tej możliwości.
Od 1 czerwca obowiązują bowiem przepisy, na podstawie których kredyt zaciągnięty na zastrzeżony PESEL nie musi być spłacany przez osobę, której numer wykorzystano do zaciągnięcia zobowiązania finansowego. Banki i notariusze mają obowiązek sprawdzić przed udzieleniem kredytu, czy dany PESEL jest w bazie numerów zastrzeżonych.
Przepisy mają ograniczyć liczbę kradzieży tożsamości, zwiększyć bezpieczeństwo obywateli i ochronić ich przed próbami wyłudzenia kredytu czy dokonania zakupu ratalnego przez oszustów posługujących się cudzymi danymi. - Ponad trzy miliony obywateli zastrzegły swój numer PESEL. W ostatnich kilku dniach zrobiło to pół miliona Polaków - podawał dane Gawkowski po zaledwie trzech dniach funkcjonowania tej możliwości.
Zastrzeżenie numeru PESEL jest bardzo proste i zajmuje kilkanaście sekund. Można to zrobić w aplikacji mObywatel lub na stronie mobywatel.gov.pl przez Profil Zaufany, a także osobiście w dowolnym urzędzie gminy. Wystarczy wybrać opcję "Zastrzeż PESEL" i podążać za instrukcjami. - W ten sposób będziemy bezpieczniejsi - mówił na konferencji w siedzibie MSWiA szef resortu cyfryzacji.
Przed złożeniem wniosku o kredyt, pożyczkę lub rachunek bankowy należy cofnąć zastrzeżenie PESEL. W przeciwnym razie bank odmówi zawarcia umowy.