"Możliwe opóźnienia przesyłek. Razem ze sprzedającymi staramy się zadbać o Twoje zamówienia podczas powodzi. Dziękujemy za cierpliwości" - taki komunikat pojawia się, gdy wejdziemy na stronę Allegro. Czy to oznacza, że powódź zakłóciła działanie jednego z największych polskich serwisów e-commerce?
Marcin Gruszka z biura prasowego w odpowiedzi dla Next.gazeta.pl uspokaja, że sprzedaż na platformie trwa bez zakłóceń. "W tej chwili w pełni kontrolujemy sytuację, ale w okolicznościach klęski żywiołowej sytuacja może zmienić się w każdej chwili, dlatego prewencyjnie zawiesiliśmy ten komunikat" - wyjaśnia, dlaczego w sieci pojawił się komunikat o możliwych opóźnieniach.
"Oczywiście są pojedyncze przypadki utrudnień w dostawie, ale staramy się znajdować z naszymi partnerami logistycznymi rozwiązania alternatywne. Jesteśmy przygotowani również do wsparcia naszych sprzedających na platformie. Na chwilę obecną jednak nie wpływają do nas takie wnioski" - przekonuje nas Marcin Gruszka.
Utrudnienia w dostawach mogą wystąpić m.in. ze względu na liczne nieprzejezdne drogi w kraju. "Obecnie na wielu odcinkach dróg krajowych występują poważne utrudnienia lub ruch jest całkowicie zablokowany" - informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Z powodu zniszczeń i wysokiego stanu wód, zablokowane są m.in. odcinki: DK40 w Głuchołazach, gdzie most tymczasowy i konstrukcja nowego mostu zostały porwane przez nurt rzeki, DK45 w Krapkowicach z powodu podmycia i uszkodzenia jezdni oraz DK94 w Bolesławcu, gdzie został zamknięty most z powodu wysokiego poziomu wody. Więcej na temat możliwych utrudnień przeczytasz tutaj.