Od premiery iPhone'a 16 Pro Max minął już ponad miesiąc. Przez cały ten czas był to mój główny telefon, z którego korzystałem dniami i nocami. Smartfon Apple zwiedził ze mną kilka krajów i wyprawił się za ocean. Mówiąc krótko: zdecydowanie go nie oszczędzałem, co pozwoliło mi poznać jego mocne, ale i te nieco słabsze strony.
iPhone 16 Pro Max to nie tylko największy przedstawiciel serii 16, lecz także największy iPhone w historii. Przekątna jego ekranu to aż 6,9 cala (w modelu 15 Pro Max było to 6,7 cala). Producentowi udało się przy tym odchudzić ramki ekranu, dzięki temu wyświetlacz zajmuje teraz 91,4 procent przedniego panelu urządzenia.
Nowy iPhone dysponuje tym samym panelem OLED (Super Retina XDR), co jego poprzednik. Choć rozdzielczość wyświetlacza się zwiększyła, to zagęszczenie pikseli na cal (460 ppi) oraz jasność maksymalna (2000 nitów w trybie HBM) pozostały na tym samym poziomie.
Większych zmian próżno też szukać w designie. Tu uwagę przykuwa jedynie nowy przycisk sterowania aparatem, który umożliwia szybkie uruchomienie aplikacji aparatu, zrobienie zdjęcia, a nawet sterowanie poszczególnymi funkcjami fotograficznymi.
iPhone 16 Pro Max został wyposażony w procesor A18 Pro wykonany w procesie technologicznym 3 nm. Apple chwali się, że układ ten jest nawet o 15 procent wydajniejszy od poprzednika (A17 Pro). Jeśli zaś chodzi o wydajność układu GPU, to miała ona pójść w górę o 20 procent.
Jeśli zaś chodzi o moduły łączności, to na pokładzie znajdziemy modem 5G (sub-6 GHz) z technologią 4x4 MIMO5 oraz moduł Wi-Fi 7 (802.11be) z technologią 2×2 MIMO9. iPhone 16 Pro Max dysponuje też ulepszonym GPS o podwójnej częstotliwości oraz skanerem LIDAR.
Układ A18 Pro sprawia, że iPhone 16 Pro Max to prawdziwa wydajnościowa bestia. Płynność, z którą działa smartfon Apple, powinna być wzorem dla urządzeń konkurencji. Nowego iPhone'a testuję już od ponad miesiąca i ani razu nie odczułem spadku wydajności albo problemów działaniem systemu iOS 18. Jeśli jednak nie chcecie zdawać się na moje subiektywne wrażenia, spójrzcie na twarde liczby.
W GeekBench 6 układ A18 Pro zdobył 3361 punktów w teście jednego rdzenia i 8153 punkty w teście wielu rdzeni. Wyniki dla ubiegłorocznego układu A17 Pro wyniosły z kolei odpowiednio 2857 i 7149 pkt. Jeśli zaś chodzi o wydajność układu GPU, to wynik testu dla A18 Pro w GeekBench wyniósł 32 808 punktów. A17 Pro zdobył z kolei 28 277 punktów.
Ekran Super Retina XDR pozostaje klasą samą dla siebie. To wciąż jeden z najlepszych paneli OLED, jaki znajdziemy w jakimkolwiek smartfonie. Mamy tu 2000 nitów jasności, odświeżanie ProMotion (od 1 do 120 Hz) oraz wsparcie dla takich technologii, jak HDR10 czy Dolby Vision.
Bodaj najmocniejszą stroną nowego iPhone'a jest jednak aparat, który nadal wyznacza standardy dla branży. Od zawsze powtarzam, że dobry aparat w telefonie to taki, który robi znakomite zdjęcia w trybie automatycznym, ale jednocześnie oferuje rozbudowane funkcje manualne osobom, które na fotografii zjadły zęby. iPhone 16 Pro Max wywiązuje się z obydwu zadań wzorcowo.
Główny aparat urządzenia został wyposażony w zestaw trzech obiektywów:
W tym roku największy zmian doczekało się oczko ultra, które dysponuje teraz matrycą 48 MP (w ubiegłym roku było to 12 MP). Pozwala on fotografować z autofokusem w rozdzielczości 48 MP - również w ProRAW i HEIF.
iPhone 16 Pro może nagrywać wideo w rozdzielczości 4K przy 120 klatkach na sekundę. Smartfon Apple ma też cztery mikrofony "jakości studyjnej" do rejestrowania bardziej realistycznego dźwięku.
Na uwagę zasługują też style fotograficzne, które są skierowane do osób, które potrzebują jak najlepszych zdjęć z "automatu". Style trafiły do iPhone'ów już w ubiegłym roku. Umożliwiały łatwą i intuicyjną edycję zdjęć za pomocą gotowych presetów. W modelu 16 Pro Max jest ich więcej, ale wcale nie jest to najważniejsza nowość z nimi związana.
Dzięki możliwościom układu A18 Pro, ze styli fotograficznych możemy korzystać w czasie rzeczywistym w aplikacji aparatu - jeszcze przed wykonaniem zdjęcia. Tu z pomocą przychodzi wspomniany już przycisk kontroli aparatu, który pozwala na wybór gotowego stylu (lub jego edycję) przed wciśnięciem spustu migawki.
Inne funkcje foto/wideo iPhone'a 16 Pro Max, których nie znajdziemy w standardowych modelach, to:
iPhone 16 Pro Max ma największą baterię spośród wszystkich modeli iPhone'a (4685 mAh), co, rzecz jasna, przekłada się również na najdłuższy czas działania na jednym ładowaniu akumulatora. Co do zasady jestem względnie zadowolony, gdy smartfon na jednym ładowaniu wytrzymuję dobę. I tak właśnie jest w przypadku testowanego urządzenia.
Nie dajcie się jednak zwieść recenzentom, którzy piszą o "dwóch dniach działania na baterii". Taki wynik jest możliwy do osiągnięcia tylko wtedy, gdy iPhone jest waszym drugim telefonem lub gdy rzadko wyciągacie go z kieszeni.
Choć przekątna ekranu iPhone'a 16 Pro Max uległa zwiększeniu, to nie odczuwam, że dzięki temu na ekranie widzę więcej. Odczułem natomiast to, że urządzenie stało się mniej poręczne. Już w przypadku poprzednich generacji modelu Pro Max obsługa jedną ręką stanowiła "mission impossible". Teraz jest jeszcze większym wyzwaniem. A pisze to osoba, która od siódmego roku życia gra na fortepianie.
Nie zachwyca mnie też nowy przycisk kontroli aparatu (Camera Control). Po miesiącu testów wciąż nie do końca jestem przekonany co do jego zasadności. Być może wynika to jednak z faktu, że o jego istnieniu przypominam sobie tylko wtedy, gdy po raz 347 przypadkiem uruchomię aplikację aparatu podczas oglądania filmu na Netfliksie.
Najbardziej rozczarował mnie jednak fakt, w Polsce iPhone 16 Pro Max jest urządzeniem "wybrakowanym". Dlaczego? Już tłumaczę. Wraz z nowymi iPhone'ami zadebiutowało też Apple Intelligence, czyli osobisty system sztucznej inteligencji (AI). Łączy on znajomość kontekstu osobistego z mocą modeli generatywnej AI, wykorzystując do tego wbudowany w urządzenia układ NPU.
Sęk w tym, że, na razie, Apple Intelligence działa jedynie w USA i kilku innych krajach. Dostępu do usługi nie otrzymali natomiast obywatele Unii Europejskiej, czyli również Polacy. Jak tłumaczy sam Apple, na przeszkodzie stanęły tu unijne przepisy, a konkretnie Akt o rynkach cyfrowych. Firma z Cupertino negocjuje z Brukselą w tej sprawie, ale na ten moment nie wiemy, kiedy i czy w ogóle Apple Intelligence trafi na iPhone'y w UE.
iPhone 16 Pro Max to piekielnie dobry smartfon. Dysponuje znakomitym wyświetlaczem OLED, potężnym układem A18 Pro, jednym z najlepszych aparatów na rynku, a do tego bardzo solidną baterią. Sęk w tym, że niemal dokładnie to samo mógłbym napisać o ubiegłorocznym iPhonie 15 Pro Max.
Nowości w tegorocznych iPhone'ach jest w tym roku jak na lekarstwo (lepszy obiektyw ultra, nowy przycisk, Camera Control i mocniejszy procesor A18 Pro), a ta bodaj najważniejsza, czyli Apple Intelligence, nie jest nawet dostępna dla użytkowników z Polski.
Jeśli korzystacie obecnie z iPhone'a 15 Pro/Pro Max bądź 14 Pro/Pro Max, to przesiadka na nowy model jest wg mnie bezzasadna. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku posiadaczy starszych modeli iPhone'a. Te osoby mogą rozważyć zakup 16 Pro Max, bo zdecydowanie odczują różnice związane z mocniejszym procesorem, lepszym aparatem i bardziej wytrzymałą baterią.
Szczególnie że w tym roku Apple przygotował dla klientów z Polski miłą niespodziankę. Firma z Cupertino już po raz kolejny obniżyła ceny iPhone'ów nad Wisłą, i to w widoczny sposób.
Dla przykładu iPhone 16 Pro Max został wyceniony na 6 299 zł, podczas gdy 15 Pro Max startował z ceny 7 199 zł (czyli o 900 zł wyższej). Jeszcze ciekawiej prezentuje się różnica między najdroższym modelem iPhone'a 16 Pro Max (8 299 zł) a najdroższym modelem iPhone'a 15 Pro Max (9 599 zł). Tu wynosi ona aż 1300 zł na korzyść tego pierwszego.
Ceny poszczególnych wariantów iPhone'a 16 Pro oraz 16 Pro Max prezentują się następująco:
iPhone 16 Pro
iPhone 16 Pro Max