Dlaczego już nie produkuje się telewizorów 3D?

Jeszcze dekadę temu wszyscy liczący się producenci przekonywali, że przyszłość telewizji należy do obrazu 3D. Dziś po tej technologii nie ma już śladu. Spektakularna porażka telewizorów 3D pokazuje, że nawet najbardziej obiecujące innowacje mogą szybko trafić na półkę z technologicznymi niewypałami.
Prawo do naprawy. Unia Europejska chce, żeby elektrośmieci było mniej. Kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy? Na zdj. kontrola jakości w fabryce telewizorów
Studio Dagdagaz / Shutterstock

Wszystko zaczęło się od kinowego szaleństwa. Gdy w 2009 roku "Avatar" Jamesa Camerona podbijał box office, producenci telewizorów dostrzegli swoją szansę. Samsung, LG, Sony i inni giganci elektroniki ruszyli z produkcją odbiorników 3D. Branża była pewna sukcesu - skoro widzowie pokochali trójwymiarowy obraz w kinach, z pewnością zechcą przenieść te wrażenia do swoich domów.

Okulary, które zepsuły zabawę

Problem w tym, że domowe seanse rządzą się innymi prawami niż wyjścia do kina. Nikt nie chce siedzieć godzinami w specjalnych okularach, zwłaszcza gdy równocześnie przegląda telefon czy rozmawia z rodziną. Producenci oferowali dwa rodzaje okularów - aktywne i pasywne. Te pierwsze dawały świetną jakość obrazu, ale były drogie i wymagały ładowania. Drugie - tańsze i prostsze, ale obniżały rozdzielczość. Do tego osoby noszące okulary korekcyjne musiały nakładać jedne na drugie.

Zawrotne koszty i mało treści

Sam telewizor to był dopiero początek wydatków. Do kompletu trzeba było dokupić kilka par okularów (bo przecież nie będziemy oglądać filmów w pojedynkę), odtwarzacz Blu-ray 3D i oczywiście same filmy. A tych było jak na lekarstwo - poza "Avatarem" i garstką innych produkcji, większość filmów 3D powstawała przez dodanie efektu w postprodukcji, co dawało marne rezultaty.

Streaming dobił technologię

Ostatecznym ciosem dla telewizorów 3D okazał się rozwój serwisów streamingowych. Netflix i jego konkurenci zaoferowali ogromne biblioteki filmów i seriali za ułamek ceny płyt Blu-ray. Widzowie jednoznacznie zagłosowali portfelami - wygoda oglądania okazała się ważniejsza niż efektowne wrażenia 3D.

W 2016 roku Samsung jako pierwszy ogłosił koniec produkcji telewizorów 3D. Rok później dołączyły do niego ostatnie firmy - LG i Sony. Dziś producenci skupiają się na rozdzielczości 4K, technologii HDR i udoskonalaniu paneli OLED, QLED i Mini LED. Trójwymiarowy obraz pozostał domeną gogli VR.

Więcej o: