Producenci kuszą nas coraz bardziej wytrzymałymi ekranami, ale prawda jest taka, że nawet najnowsze szkło Gorilla Glass nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Warto więc pomyśleć o dodatkowej ochronie. Tylko co wybrać, żeby mieć naprawdę dobrą ochronę?
Choć samo w sobie jest dość delikatne, to właśnie szkło hartowane najlepiej chroni telefon przed upadkiem. Zawdzięcza to specjalnemu procesowi produkcji - materiał jest podgrzewany do ponad 400 stopni, a następnie błyskawicznie chłodzony. Dzięki temu staje się kilkukrotnie wytrzymalszy od zwykłego szkła.
Mają one twardość 9H - w praktyce oznacza to, że nie zarysują ich nawet klucze czy monety w kieszeni. Porządne szkło to wydatek kilkudziesięciu złotych, ale naprawdę warto. Te najtańsze często zniekształcają obraz i zmniejszają czułość ekranu na dotyk.
Na rynku znajdziesz kilka jej rodzajów. Zwykłe folie poliwęglanowe rzeczywiście są dość podstawowe - chronią głównie przed zarysowaniami. Znacznie ciekawsze są folie hydrożelowe, które potrafią "samoleczyć" drobne rysy. Wystarczy przetrzeć powierzchnię palcem, a mikrouszkodzenia znikają.
Szkło hybrydowe to nowoczesne rozwiązanie na rynku ochrony ekranów, łączące elastyczność folii z wytrzymałością szkła hartowanego. Jest cieńsze i lżejsze niż klasyczne szkło, co zapewnia lepsze dopasowanie, zwłaszcza do zaokrąglonych ekranów. Jego największą zaletą jest bezpieczeństwo - w przeciwieństwie do szkła hartowanego, nie rozpada się na ostre kawałki po pęknięciu, lecz pozostaje w całości lub ulega kontrolowanemu uszkodzeniu.
Wszystko zależy od tego, jak używasz telefonu. Pracujesz fizycznie albo masz małe dzieci? Postaw na szkło hartowane - da najlepszą ochronę przed upadkiem. Nosisz telefon w kieszeni z kluczami? Folia hydrożelowa uchroni przed zarysowaniami. A jeśli masz zakrzywiony ekran, szkło hybrydowe będzie idealnym kompromisem. Pamiętaj jednak, że poza ochroną na ekran, trzeba mieć też dobry pokrowiec - wtedy ochrona będzie najlepsza.