Rośnie niezadowolenie: Podpisana przez 3086 pracowników (ok. 1/4 załogi) niemieckiej fabryki Tesli petycja ma trafić do kierownictwa placówki. Załączono do niej wyniki badań, z których wynika, że 90 proc. pracowników ma fizyczne dolegliwości z powodu wykonywanej pracy. Są to przede wszystkim bóle pleców. Dlatego zatrudnieni w fabryce domagają się lepszych warunków pracy m.in. większej liczby przerw, zwiększenia liczby pracowników oraz koniec zastraszania (np. wstrzymaniem wypłat z powodu zwolnień lekarskich).
Pracy będzie więcej: Napięcie u pracowników wzrosło m.in. dlatego, że Tesla zamierza rozpocząć produkcję nowego Modelu Y, zmodernizowanej wersji średniej wielkości SUV-a. Pracownicy obawiają się, że to jeszcze bardziej ich obciąży, a już teraz (jak mówią anonimowo) "nie mają nawet czasu skorzystać z toalety". - Masowe poparcie dla petycji to dowód, że pracownicy stawiają się kierownictwu - cieszy się Dirk Schulze, regionalny szef związków zawodowych IG Metall.
Tesla odpiera zarzuty pracowników: Koncern zapewnił, że zatrudni 300 tymczasowych pracowników, którzy mają zająć się dodatkowymi obowiązkami w związku z nowym modelem. Związkowcy uważają, że to jednak "za mało". Przeprowadzono też kontrbadanie, w którym Tesla zapytała około 7500 z około 11 000 pracowników zakładu, czy są zadowoleni ze swoich miejsc pracy. Ma z niego wynikać, że ok. 80 proc. pracowników odpowiedziało, że jest zadowolonych, a zaledwie 5 proc., że nie jest. Reszta jest neutralnie nastawiona.
Przeczytaj też: "Tesla ma gigantyczny problem. Musi wycofać 46 tys. aut. Elon Musk: Armagedon".
Źródła: Reuters, "Financial Times", Bloomberg, tagesschau.de, "Fakt"