Trump gotowy przehandlować cła za TikToka: Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, ogłosił gotowość do zmniejszenia ceł nałożonych" na Chiny w zamian za zgodę na sprzedaż TikToka. - Być może dam im niewielką obniżkę taryf albo coś innego, żeby to zrobić [sfinalizować transakcję - red. ] - stwierdził Trump. Aplikacja, której właścicielem jest firma ByteDane, musi znaleźć nabywcę spoza Chin do 5 kwietnia, aby uniknąć zakazu działalności w USA.
TikTok był już zablokowany w USA. Trump cofnął decyzję: TikTok, z którego korzysta ok. 170 milionów Amerykanów, znalazł się w centrum napięć pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem. W styczniu tego roku administracja ustępującego prezydenta Joe Bidena zablokowała działanie aplikacji w USA na mocy ustawy przyjętej wcześniej przez Kongres. Ta decyzja została jednak cofnięta przed Donalda Trumpa, który wydał rozporządzenie przedłużające czas na sprzedaż platformy przez ByteDance.
Chiny sprowadzają Trumpa na ziemię: W czwartek do propozycji Donalda Trumpa odniosło się chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które odrzuciło pomysł prezydenta USA. "W kwestii TikToka Chiny wielokrotnie wyrażały swoje stanowisko" - stwierdził rzecznik MSZ Guo Jiakun podczas spotkania z dziennikarzami. "Stanowisko Chin sprzeciwiające się nałożeniu dodatkowych ceł jest również spójne i jasne".
Kto może przejąć TikToka? Potencjalni nabywcy TikToka to m.in. były sekretarz skarbu USA, Steve Mnuchin i współzałożyciel Reddita, Alexis Ohanian. Jednak kluczowym wyzwaniem jest uzyskanie zgody Pekinu na sprzedaż platformy. W styczniu 2025 roku Donald Trump i prezydent Chin, Xi Jinping, odbyli pierwszą od 2021 r. rozmowę telefoniczną, podczas której poruszyli m.in. kwestie związane z TikTokiem. Obaj liderzy zgodzili się na ustanowienie kanału komunikacji w celu kontynuowania dialogu na temat wspólnych interesów
Trump uderzył cłami w Chiny: USA nałożyły 10-procentowe cła na import z Chin, argumentując to koniecznością ograniczenia napływu fentanylu do USA. W odpowiedzi Pekin zapowiedział działania odwetowe, w tym skargi do Światowej Organizacji Handlu, podkreślając, że "wojny handlowe i celne nie mają zwycięzców".