Gigantyczne koszty związane produkcją nowego GTA mają znaleźć również swe odzwierciedlenie w cenie, którą przyjdzie nam zapłacić za pudełko z grą (lub jej wersję cyfrową). Już od miesięcy rynkowi eksperci prześcigają się w prognozach dotyczących tego, ile przyjdzie nam zapłacić za kolejną odsłonę kultowej serii Rockstara. Wszyscy są jednak zgodni - GTA VI ustanowi tu nowy standard dla całej branży.
Obecnie większość gier AAA (tak w branży określa się wysokobudżetowe produkcje tworzone przez duże studia) kosztuje na premierę 70 dolarów. W ostatnim czasie niektórzy wydawcy, m.in. Nintendo i Microsoft, zaczęli testować próg 80 dolarów przy niektórych produkcjach. Jedną z pierwszych gier na konsolę Xbox oferowaną w tej cenie miało być tworzone przez studio Obsidian Entertainment Outer Worlds 2. Ta decyzja spotkała się jednak z ostrą krytyką ze strony graczy, co sprawiło, że Microsoft ostatecznie postanowił obniżyć cenę do standardowych 70 dolarów.
Jeśli jednak jest jakieś studio, któremu tego rodzaju podwyżka cen mogłaby ujść na sucho, to jest nim bez wątpienia Rockstar. Sęk w tym, że w kontekście Rockstara i GTA nie mówi się dziś o 70 czy 80, ale nawet o 100 dolarach - i to za standardową wersję gry. Taką właśnie prognozę w rozmowie z dziennikiem "The Telegraph" przedstawił niedawno Michael Pachter z firmy brokerskiej Wedbush Securities.
Spodziewam się ceny na poziomie 100 dolarów
- podkreśla analityk. - Gra będzie niezwykle dochodowa. Prawdopodobnie wygeneruje 10 mld dolarów przychodu w całym cyklu życia oraz dodatkowe 500 milionów rocznie z trybu GTA Online - dodaje.
- GTA VI to prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana gra wszech czasów - wtóruje mu Louise Wooldridge, analityczka z firmy badawczej Ampere Analysis. - Możemy się spodziewać, że będzie to jedna z najdroższych gier w historii - zaznacza.
10 mld dolarów przychodów, które przewidują analitycy, to kwota porównywalna z rekordowym wynikiem GTA V, które od premiery w 2013 roku sprzedało się w ponad 210 milionach egzemplarzy i pozostaje jednym z najlepiej zarabiających produktów rozrywkowych w historii.
Warto przy tym pamiętać, że nawet przy standardowej cenie na poziomie 100 dolarów, wielu graczy i tak sięgnie po jeszcze droższe edycje specjalne GTA VI, oferujące cyfrowe dodatki czy oraz wcześniejszy dostęp do trybu GTA Online, co jeszcze bardziej podbije prognozowane przychody ze sprzedaży.
A GTA VI musi się dobrze sprzedać, bo budżet produkcyjny gry jest równie rekordowy. Jak twierdzi Michael Patcher, mówimy tu o kwocie przekraczającej 1,5 mld dolarów (w tej kwocie zawiera się także budżet promocyjny). To więcej niż łączny koszt stworzenia trzech największych filmów Marvela czy trylogii "Władca Pierścieni". Dla porównania najdroższy film w historii, czyli "Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie, kosztował "zaledwie" 416 mln dolarów.
Wzrost cen gier to nie kaprys wydawców, lecz efekt wieloletnich zmian strukturalnych w branży. Produkcja gier, a zwłaszcza tytułów AAA, staje się coraz droższa, a przy tym bardziej czasochłonna i ryzykowana. Przeciętny cykl produkcyjny dużej gry trwa dziś od pięciu do siedmiu lat, angażując setki, a nierzadko nawet tysiące specjalistów: programistów, grafików, projektantów poziomów, scenarzystów, aktorów, kompozytorów, testerów czy ekspertów od AI.
Sam proces tworzenia realistycznej grafiki, fizyki czy animacji motion capture to obecnie przedsięwzięcie na poziomie porównywalnym z produkcją hollywoodzkich hitów, a nierzadko ją przewyższające. Dla przykładu budżet Red Dead Redemption 2 wynosił ok. 400 mln dolarów, a Rockstar i tak potrzebował kilku lat, aby osiągnąć zwrot z inwestycji. O podobnej kwocie możemy mówić również w przypadku Cyberpunka 2077, czyli ostatniej gry polskiego studia CD Projekt RED.
Do tego dochodzą także ogromne koszty marketingu, lokalizacji na dziesiątki języków, dystrybucji, wsparcia technicznego oraz rozwoju popremierowego (łatki, dodatki oraz tryby online). Gry nie kończą dziś życia w momencie premiery. Wręcz przeciwnie, często dopiero wtedy zaczynają zarabiać na siebie poprzez tzw. mikropłatności, przepustki sezonowe i dodatki DLC, co wymaga dalszego wsparcia ze strony twórców.
Wydawcy wskazują też na inflację. Ceny gier przez wiele lat nie zmieniały się pomimo rosnących kosztów życia. Przez kilkanaście lat standardowa cena gry utrzymywała się na poziomie 60 dolarów, choć koszty produkcji wzrosły wielokrotnie. Podwyżka do 70 dolarów w czasie premiery konsol nowej generacji była - jak argumentują - pierwszym krokiem do zrównania przychodów z rosnącymi nakładami.
Wszystko wskazuje na to, że gry będą nadal drożeć. Wydawcy zdają sobie sprawę, że nie każdy tytuł da się sprzedać za 80 czy 100 dolarów. Ale jeśli gracze zaakceptują tę cenę w przypadku hitów takich jak GTA VI, to bariera psychologiczna zostanie przełamana, a to otworzy drogę do trwałej zmiany w modelu wyceniania gier na całym świecie.
Grand Theft Auto VI zapowiedziane zostało oficjalnie w grudniu 2023 roku, a pierwszy zwiastun gry z miejsca pobił rekordy popularności. Początkowo premiera gry planowana była na 2025 r. Ostatecznie jednak Rockstar przesunął ją na 26 maja 2026 roku. Tytuł początkowo zadebiutuje na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Wersja na PC pojawi się w późniejszym terminie.
Akcja gry przeniesie graczy do fikcyjnego stanu Leonida, odpowiednika Florydy, a konkretnie do miasta Vice City, które jest dobrze znane fanom gier studia Rockstar. Tym razem opowieść skupi się na dwójce bohaterów, Lucii i Jasonie, którzy tworzą kryminalny duet inspirowany klasycznym motywem znanym, chociażby z filmu "Bonnie i Clyde".
Już pierwsze zwiastuny wskazują, że nowe GTA VI wyznaczy nowy standard dla trzecioosobowych gier akcji - zarówno pod względem oprawy graficznej, jak i interaktywności otwartego świata. Mówi się wręcz o najbardziej realistycznym systemie fizyki, animacji i symulacji zachowań NPC w historii gier.