Rosja sprowadziła setki kadłubów czołgów sprzed pół wieku T-72A do zakładu Uralwagonzawod w Niżnym Tagile, wynika z analizy obrazów satelitarnych. Powodów, dlaczego pod gołym niebem od sierpnia gromadzone jest tyle elementów czołgów, mogą być dwa. Rosjanom kończy się sprzęt, więc możliwe, że chcą odrestaurować i zmodernizować stare pojazdy pancerne, by móc je wysłać na front.
Drugi wariant to przebudowa czołgów, które miałyby stanowić bazę specjalnych pojazdów bojowych. Co lepsze mogłyby zostać przerobione na ciężki, zrobotyzowany i zdalnie sterowany system szturmowy. Te w gorszym stanie, albo pozbawione wieżyczek mogą natomiast posłużyć do stworzenia pojazdów wspierających czołgi BMPT Terminator. Takie jednostki według rosyjskich mediów są bardziej praktyczne na współczesnym polu walki.
Portal Defense Express ocenia, że straty, jakie Rosjanie ponoszą na polu walki, realnie zmniejszają ich bazę magazynową. W efekcie muszą opróżniać magazyny ze sprzętu w znacznie gorszym stanie niż wcześniej. A to zwiększa koszty prowadzenia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, bo taki sprzęt wymaga więcej wysiłku i środków na jego modernizację lub odbudowę. Mimo tego zasoby pojazdów pancernych Rosjan są dalekie od całkowitego wyczerpania.
Czytaj też: Polska będzie potęgą w produkcji czołgów K2? Zaskakujący plan
Źródła: Defense Express