Polska spółka energetyczną ofiarą ataku. Policja złapała sprawcę

Policja zatrzymała mężczyznę, który włamał się do systemów jednej z największych spółek energetycznych w kraju. Dzięki dostępom do danych logowania mógł wzbogacić się na minimum kilkanaście tysięcy złotych.
Policja złapała mężczyznę, który włamywał się do systemów jednej z największych spółek energetycznych w Polsce
fot. Policja

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w wyniku działań operacyjnych, zatrzymali w połowie grudnia 2025 roku, mieszkańca Szczecina, który podejrzany jest o przełamywanie danych logowania klientów jednej z największych spółek energetycznych w kraju i ingerencję w zawarte tam dane. 

Policja złapała przestępcę, który atakował spółkę energetyczną

Śledczy z Zarządu w Krakowie CBZC poinformowali, że mężczyzna na przełomie sierpnia i września 2025 roku wielokrotnie atakował infrastrukturę informatyczną jednej z największych spółek energetycznych w Polsce. RMF FM ustaliło, że przestępca nie włamał się do systemu, a kupił dane logowania w darknecie, czyli w tej części internetu, które nie jest indeksowana w standardowych wyszukiwarkach. Dane pochodziły z wycieku. 

Zobacz wideo Podróżowali po Europie z detektorem urządzeń szpiegowskich i sprzętem hakerskim

Według ustaleń funkcjonariuszy podejrzany, dysponując logami klientów, działając bez jakichkolwiek uprawnień, ingerował w ich dane - modyfikował numery rachunków bankowych, wprowadzając zmienione informacje do systemu jako w pełni autentyczne. W rezultacie na wskazane przez niego konta trafiały środki z tytułu nadpłat. Obecnie mowa o kwocie co najmniej kilkunastu tysięcy złotych, ale wciąż trwa szacowanie liczby poszkodowanych i ostatecznej wysokości szkody. 

Zgromadzone przez CBZC dowody jednoznacznie potwierdziły, że mężczyzna uzyskał dostęp do informacji, do których nie powinien mieć wglądu. 9 grudnia 2025 roku podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód, gdzie usłyszał zarzuty m.in. z art. 287 §1 k.k. oraz art. 267 §1 k.k. Przyznał się do wszystkich i złożył obszerne wyjaśnienia. Za te czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o: