20-latek zaatakował dom prezesa OpenAI Sama Altmana. Czy przeciwnicy sztucznej inteligencji się radykalizują?

Przeciwnicy AI usprawiedliwiają w internecie atak na dom szefa OpenAI. Tymczasem aktów wandalizmów przeciwko osobom związanym ze sztuczną inteligencją przybywa.
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI
Fot. REUTERS/Kim Kyung-hoon

20-latek Daniel Moreno-Gama zaatakował dom prezesa OpenAI Sama Altmana w ubiegłym tygodniu. Zdaniem funkcjonariuszy organów ścigania atak ten wyglądał na część szerszej akcji mającej na celu zaszkodzenie kadrze kierowniczej zajmującej się sztuczną inteligencją.

Podczas ataku Moreno-Gama miał przy sobie dokument, w którym była informacja o "ryzyku, jakie sztuczna inteligencja stwarza dla ludzkości", pisał o zabiciu Altmana i wymieniał "nazwiska i adresy domniemanych członków zarządów i prezesów firm zajmujących się sztuczną inteligencją oraz inwestorów" – wynika z aktu oskarżenia złożonego przez FBI, do którego dotarł CNN.

Daniel Moreno-Gama, który obecnie przebywa w areszcie bez możliwości wpłacenia kaucji, przed atakiem brał udział w internecie w dyskusji na temat zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją.

Opublikował również wpis na serwerze Discord PauseAI – organizacji opowiadającej się za wstrzymaniem rozwoju zaawansowanej sztucznej inteligencji.

Stop AI, grupa walcząca o powstrzymanie rozwoju zaawansowanej sztucznej inteligencji, poinformowała z kolei, że Moreno-Gama zadał na ich forum internetowym na początku tego roku pytanie: "Czy mówienie o przemocy spowoduje bana?". Grupa twierdzi, że po otrzymaniu odpowiedzi twierdzącej przestał publikować posty.

Czy ruch przeciwników AI się zorganizował?

Tymczasem wielu użytkowników platform X, czy Reddit uznało atak za "uzasadniony".

"Jeśli ten nieustanny nacisk na rozwój sztucznej inteligencji i całkowita (...) modyfikacja tego, co oznacza bycie człowiekiem, będzie kontynuowana, tego rodzaju incydenty będą znacznie częstsze" – napisał jeden z użytkowników grupy na Reddit sprzeciwiającej się sztucznej inteligencji.

Obawy, że sztuczna inteligencja może odebrać ludziom pracę, zachwiać gospodarką, zaszkodzić środowisku, a nawet stanowić egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości, narastają wraz z szybkim postępem technologii. Nawet dyrektorzy firm technologicznych wydają w tej sprawie ostrzeżenia.

Zobacz wideo Łukasz Turlej: "To europejska stolica szachów"

Jak pisze CNN, Ostatnie ataki pokazują, że przeciwnicy sztucznej inteligencji przechodzą od anonimowych komentarzy online do niebezpiecznych działań, wywołując w Dolinie Krzemowej debatę, jak się przed takimi atakami zabezpieczyć.

"Radykalne skrzydło" było nie do uniknięcia?

Trzy dni przed atakiem na dom Altmana, w środku nocy padły strzały w okolicach domu radnego z Indianapolis Rona Gibsona. Na drzwiach pozostawiono notatkę sprzeciwiającą się budowie centrów danych. Powstanie takiego centrum zostało zatwierdzone w jego okręgu. 

W ostatnich latach pojawiały się także doniesienia o aktach wandalizmu i atakach na roboty taksówkowe i roboty dostawcze, które niektórzy postrzegają jako zwiastuny zaawansowanej technologicznie, lecz niechcianej, przyszłości.

- Sztuczna inteligencja to ogromny, narastający problem, którego ludzie nie rozumieją i boją się – powiedział CNN Doug McAdam, profesor socjologii na Uniwersytecie Stanforda, który bada ruchy polityczne i społeczne. Jak ocenił, nie jest niczym niezwykłym, że w tej sytuacji "wytwarza się radykalne skrzydło".

"Aby zapewnić społeczeństwu właściwy dostęp do sztucznej inteligencji, musimy działać w ramach procesu demokratycznego, a rzetelna debata nad ideami jest ważnym elementem zdrowej demokracji" – oświadczyła z kolei OpenAI po ataku na dom Altmana. I dodała: "Jednak w naszej demokracji nie ma miejsca na przemoc wobec kogokolwiek". 

Więcej o: