Dodając telewizor do koszyka, pojawi się w nim do zaznaczenia wspomniana promocja. Dzięki niej telewizor potanieje do ceny 6339 zł, zamiast regularnej 6999 zł.
W przeciwieństwie do telewizorów LCD z podświetleniem (klasycznych LED-ów, Mini LED-ów czy QLED-ów), w OLED-zie każdy piksel świeci niezależnie i można go całkowicie wygasić. Efekt to absolutnie czarna czerń i perfekcyjny kontrast.
Co ważne, dzięki matrycy OLED, nie ma tu efektu "halo" wokół jasnych obiektów na ciemnym tle, który zdarza się nawet w najlepszych Mini LED-ach. Pełna obsługa HDR obejmuje Dolby Vision, HDR10 i HLG, do tego Dynamic Tone Mapping Pro analizuje obraz scena po scenie i dostosowuje parametry. Procesor α8 AI Gen2 skaluje treści gorszej jakości do jakości zbliżonej do natywnego 4K i redukuje artefakty kompresji w materiałach streamingowych.
Cztery porty HDMI 2.1, natywne 120 Hz, VRR oraz wsparcie dla G-Sync i FreeSync Premium robią z B5 dobry telewizor do gier. Niski input lag nie odbiega od dobrych monitorów gamingowych.
WebOS 25 obsłuży wszystkie najważniejsze serwisy streamingowe bardzo płynnie. AirPlay 2 i Google Cast pozwalają strumieniować z telefonu, a pilot AI Magic obsługuje klikanie, wskazywanie kursorem i komendy głosowe. Słabszym punktem jest dźwięk. System 2.0 o mocy 20 W przy 77-calowym ekranie wypada skromnie, niektórzy więc będą potrzebować dodatkowo soundbara. Nawet te tańsze powinny zrobić dużą różnicę. eARC bezproblemowo prześle Dolby Atmos do zewnętrznego audio. Aczkolwiek należy wspomnieć, że LG dodało tutaj także Dynamic Sound Booster, które wzmacnia intensywność efektów w czasie rzeczywistym, a system Virtual Surround Plus generuje wirtualny dźwięk przestrzenny 11.1.2 z dwóch głośników.
LG ma oczywiście też funkcje AI. Chociażby AI Concierge, które śledzi historię oglądania i podpowiada konkretne tytuły do obejrzenia, a wbudowany chatbot z Microsoft Copilot pozwala zadawać telewizorowi pytania głosowe i dostawać odpowiedzi.