W czwartek 9 lipca OpenAI oficjalnie zaprezentowało nowe narzędzie o nazwie ChatGPT Work. To specjalny asystent AI stworzony z myślą o pracownikach biurowych. Jego głównym zadaniem jest ułatwienie dostępu do zaawansowanych narzędzi programistycznych bez konieczności płacenia gigantycznych rachunków za infrastrukturę, tj. koszty serwerów i procesorów graficznych.
Nowy agent łączy w sobie popularnego bota z silnikiem kodującym Codex. Dzięki temu użytkownicy bez wiedzy programistycznej mogą tworzyć dokumenty, prezentacje, a nawet całe strony internetowe. Samodzielne witryny będzie można budować i hostować bezpośrednio wewnątrz platformy, a ułatwi to nowa, specjalna aplikacja ChatGPT na komputery.
Nowy ChatGPT Work w pierwszej kolejności (od czwartku) trafia do użytkowników planów Pro, Enterprise oraz Edu. Subskrybenci pakietów Plus i Business otrzymają dostęp do nowych funkcji w ciągu najbliższych kilku dni.
Sercem nowego rozwiązania jest rodzina modeli GPT-5,6 (podzielona na trzy wersje: Sol, Terra i Luna), która również zadebiutowała w czwartek. Systemy te miały ujrzeć światło dzienne już miesiąc temu. Premierę zablokował jednak amerykański rząd, powołując się na obawy związane z bezpieczeństwem narodowym.
- Jeśli chcesz dać ludziom powszechny dostęp do tak potężnych modeli, musisz mieć absolutną pewność co do ich bezpieczeństwa. W przeciwnym razie świat bardzo szybko poczułby się nieswojo - tłumaczył w rozmowie z CNBC szef OpenAI, Sam Altman.
Wyjaśnił, że proces zatwierdzania technologii przypominał intensywne, partnerskie negocjacje. OpenAI współpracowało w tej kwestii m.in. z sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem, sekretarzem skarbu Scottem Bessentem oraz dyrektorem ds. cyberbezpieczeństwa Seanem Cairncrossem.
Przedstawiciele administracji państwowej testowali model i wskazywali obszary do poprawy. Choć rozmowy z administracją Donalda Trumpa dotyczą m.in. potencjalnego przekazania rządowi 5 proc. udziałów w OpenAI, Altman ucina spekulacje, twierdząc, że w doniesieniach medialnych na ten temat jest "mnóstwo nieścisłości".
Głównym atutem nowej serii modeli ma być radykalna optymalizacja kosztów. Biznes czekał na to od dawna. Flagowy model GPT-5,6 Sol jest aż o 54 proc. bardziej efektywny pod względem zużycia tokenów przy zadaniach programistycznych niż dotychczasowe rozwiązania.
- Każda firma zastanawia się dziś nad wydatkami i realną wartością, jaką dostaje w zamian za inwestycje w AI. Nasza nowa oferta odpowiada dokładnie na tę potrzebę - podkreśla Sam Altman.
Z kolei Ty Geri, menedżer produktu ChatGPT Work, cytowany przez Agencję Reutera, wskazał, że nowy model działa dwa razy szybciej i jest nieporównywalnie tańszy od obecnej na rynku konkurencji.
Eksperci są pod wrażeniem. Max Weinbach z firmy doradczej Creative Strategies zauważa, że najmniejsza wersja nowego modelu wykonuje skomplikowane zadania niemal tak dobrze, jak wersja największa, ale za jedną piątą ceny. - Po raz pierwszy widzimy małe modele radzące sobie z tak zaawansowanymi operacjami - skomentował, cytowany przez Agencję Reutera.
Ruch OpenAI to bezpośrednia odpowiedź na działania spółki Anthropic, która w styczniu udostępniła własnego autonomicznego asystenta - Claude Cowork. Obie firmy walczą o potężne budżety klientów biznesowych. Kontrakty z korporacjami są o wiele bardziej opłacalne niż abonamenty od prywatnych użytkowników.
Stawka jest wysoka, bo obie spółki złożyły już poufne prospekty emisyjne i szykują się do debiutu giełdowego (IPO). Presję podkręca fakt, że w zeszłym miesiącu największe IPO w historii zaliczył należący do Elona Muska koncern SpaceX, który przejął startup xAI, a w środę 8 lipca udostępnił model Grok 4.5.
Swoje trzy grosze w czwartek dorzuciła też Meta, prezentując model Muse Spark 1.1 do zadań programistycznych. Sam Altman, pytany w CNBC o to, czy OpenAI wejdzie na parkiet jeszcze w tym roku, odpowiedział krótko: "Nie wiem".