Szok nowości, czyli siła przyzwyczajeń użytkownika

Jak wielka jest siła przyzwyczajeń komputerowych przekonałam się właśnie na swoim, niechlubnym przykładzie. Oto szybka relacja użytkownika, któremu zmieniono klienta pocztowego i refleksja nad zagubieniem.
Gazeta.pl 2010
Fot. Gazeta.pl

Właśnie zmieniono nam wszystkim klienta pocztowego. Data wprowadzenia nowej aplikacji była znana już od kilku tygodni, a mimo to i tak byłam zaskoczona pojawieniem się nowego narzędzia. Jest ono prawdopodobnie lepsze. Stary klient był ociężały i trzeba było czekać całe wieki na wczytanie się wiadomości.

Tym niemniej pierwsze wrażenia i tak nie były in plus. Siła przyzwyczajenia kazała mi postrzegać wszystko, co inne - jako gorsze. I tak na przykład minimalizowanie się aplikacji do tray'a (paska w prawym dolnym rogu koło zegara) czy brak wyskakujących powiadomień o nowej poczcie już sprawiły, że ustosunkowana jestem do nowego klienta co najmniej podejrzliwie.

Problem nie dotyczy jednak mojego stosunku do nowego klienta pocztowego, lecz ogólnej tendencji wszystkich nas do serwowanych nam nowości. Nie trzeba nawet daleko szukać - wystarczy spojrzeć na nasze Forum i poczytać komentarze z wątku Przywrócić stary wygląd Allegro , Oddajcie nam stare forum , czy Nowy wygląd Allegro .

Praktycznie za każdym razem gdy zmienia się jakiś często używany przez nas serwis, jesteśmy niezadowoleni ze zmian. A później nie wyobrażamy sobie już korzystania ze starej wersji. Wystarczy przypomnieć na przykład wzmiankowane stare Allegro:

Allegro z 30 grudnia 2004
Allegro z 30 grudnia 2004Fot. Web Archive

i zestawić je z nowym wyglądem:

Obecny wygląd Allegro
Obecny wygląd AllegroFot. Allegro

Albo przypomnieć, jak wyglądała Gazeta.pl w 2001 roku:

Gazeta.pl w 2001 roku
Gazeta.pl w 2001 rokuFot. Web Archive

Czy jeszcze kilka miesięcy temu:

Fot. Gazeta.pl
Fot. Gazeta.plFot. Gazeta.pl

A jak to jest z Wami? Też narzekacie na początku na nowe opcje, wygląd aplikacji albo serwisów, bez których później już nie można się obejść?

Joanna Sosnowska

Więcej o: