Mija rok od wprowadzenia programu Rodzina 500 plus. Oto sześć najważniejszych efektów tej ustawy

Rafał Hirsch
Program Rodzina 500 plus kosztuje nas ponad 20 miliardów złotych rocznie, ale faktycznie po jego wprowadzeniu zaczęło się rodzić więcej dzieci. Z jednej strony może zniechęcać kobiety do szukania pracy, z drugiej strony mamy więcej pieniędzy na wydatki, które podtrzymują koniunkturę w gospodarce. Nie jest jednoznacznie dobry, ani jednoznacznie zły.

Efekt pierwszy: dzieci

500 plus to zdaniem rządu program głównie prodemograficzny. Najważniejszym jego skutkiem musi więc być większa liczba urodzin. Faktycznie, w 2016 roku w Polsce urodziło się najwięcej dzieci od czterech  lat. Ponad 382 tysiące urodzin to także więcej niż zakładali twórcy ustawy. W uzasadnieniu do niej prognozowali, że w ubiegłym roku urodzi się tylko 376,6 tysięcy nowych obywateli.

embed

Warto zaznaczyć, że tylko w ostatnich sześciu miesiącach urodziło się równe 200 tysięcy dzieci, jest więc szansa, że jak tak dalej pójdzie, to w 2017 liczba urodzin sięgnie 400 tysięcy.

Z drugiej strony nawet liczby powyżej 400 tysięcy nie zmienią zasadniczo sytuacji demograficznej. W 2016 nawet przy większej liczbie urodzin przyrost naturalny w Polsce i tak był ujemny.

Efekt drugi: kobiety na rynku pracy 

Głównym argumentem przeciw programowi jest ryzyko mniejszej aktywności zawodowej kobiet. Część matek, które do tej pory pracowały za niewielkie pieniądze może uznać, że lepiej zrezygnować z pracy i zostać w domu z dodatkowym dochodem od państwa. 

Wg danych GUS od momentu pojawienia się 500 plus liczba kobiet w wieku 25-44 lata, które nie pracują, nie szukają pracy i generalnie nie chcą pracować zwiększyła się o ponad 50 tysięcy i sięga już 800 tysięcy.

embed

Na wykresie widać, że liczba kobiet, które rezygnują z aktywności zawodowej rosła już wcześniej. NBP twierdzi w swoich analizach, że to jeden z efektów starzenia się społeczeństwa. Szybko rośnie liczba osób w wieku powyżej 80 lat, tym samym coraz więcej osób (zwykle ich dzieci) musi się nimi opiekować w domu. Niektórzy w związku z tym przestają pracować. Trend było więc widać już wcześniej, ale 500 plus tylko go pogłębił.  

Efekt trzeci: wzrost dochodów  

Główną zaletą 500 plus, nie licząc demografii, jest wzrost dochodów w gospodarstwach domowych. Wprawdzie pieniądze trafiają tylko do wybranych, ale jednak co miesiąc rząd robi nam przelew łącznie na ponad 2 miliardy złotych. 

Po starcie programu dochody gospodarstw domowych w Polsce rosną znacznie szybciej niż wcześniej. Do kwietnia 2016 były zwykle o 40 - 50 złotych większe niż rok wcześniej. Pod koniec 2016 roczny przyrost dochodu na osobę w gospodarstwie domowym sięgał już 89 złotych.

embed

Po tych wszystkich wzrostach, na koniec 2016 przeciętny miesięczny dochód na osobę w gospodarstwie domowym sięgnął 1475 złotych. Rok wcześniej, przed 500 plus było to 1386 złotych.

Dochody rosną także z powodu wyższych wynagrodzeń, w tym wyższej płacy minimalnej, spadającego bezrobocia, ale widać wyraźnie zbieżność w czasie przyspieszenia tempa wzrostu z momentem wprowadzenia 500 plus

Efekt czwarty: wzrost konsumpcji 

A skoro przeciętne polskie gospodarstwo domowe ma teraz więcej pieniędzy, to także więcej ich wydaje. Dzięki temu rośnie konsumpcja, która napędza nam wzrost PKB. Po uruchomieniu 500 plus notujemy rekordy frekwencji w kinach, rekordowe zakupy używanych samochodów, czy też bardziej masowe niż dotąd wyjazdy na letnie wakacje.

Już w trzecim kwartale 2016 konsumpcja w Polsce urosła o 3,9 procent realnie (czyli pomijając wzrost cen). Był to najszybszy wzrost od początku 2009 roku. W czwartym kwartale wynik poprawił się jeszcze bardziej – wzrost sięgnął 4,2 procent. To wynik najlepszy od końca 2008 roku 

embed

Efekt piąty: większe wydatki budżetowe

 Abyśmy jednak mogli tyle tych pieniędzy wydawać, najpierw wydać je musi państwo, robiąc nam przelewy. To, co się w ostatnich miesiącach dzieje z wydatkami budżetowymi wygląda niesamowicie. W marcu 2016, tuż przed 500 plus, wydatki budżetowe zsumowane za wcześniejsze 12 miesięcy wynosiły 333,7 mld złotych. W lutym 2017 ta liczba to już blisko 362 miliardy.

embed

W niecały rok wydatki wzrosły więc o blisko 30 miliardów złotych. 500 plus kosztuje nieco ponad 20 mld złotych rocznie, można więc uznać, że spory przyrost wydatków z budżetu w największym stopniu napędza właśnie ten program.

Efekt szósty: przyrost długu publicznego 

Na szczęście wraz z wydatkami rosną też dochody budżetowe, więc dziura w budżecie cały czas jest pod kontrolą. Nie zmienia to jednak faktu, że rząd, aby realizować wszystkie swoje obietnice musi się nieustannie zadłużać.

Oczywiście robiłby to nawet gdyby nie było 500 plus, ale warto zauważyć, że 2016 był rekordowy jeśli chodzi o skale przyrostu długu Skarbu Państwa. Zwiększył się on aż o 94 miliardy złotych. Taki rekord w roku, w którym uruchomiono najbardziej szczodry program socjalny w historii Polski może oczywiście być tylko zbiegiem okoliczności, ale przecież i tak nikt nie uwierzy w to, że jedno z drugim się nie łączy. 

embed

Koniecznie trzeba też wziąć pod uwagę, że generalnie polska gospodarka co roku jest większa, więc 94 miliardy złotych w 2016 znaczą zupełnie coś innego niż takie same 94 miliardy na przykład w 2006. Warto więc przyrost długu porównać do wielkości PKB w danym roku.

W tym ujęciu ubiegłoroczne 94 mld złotych to 5,1 procent PKB.Licząc w ten sposób, to największy przyrost długu od 2008 roku, kiedy bankrutował Lehman Brothers i mieliśmy światową recesję. Wtedy dług Skarbu Państwa urósł o wartość równą 5,3 procentom ówczesnego PKB.

Obchodzimy więc urodziny programu niesamowicie kosztownego, który może też mieć zły wpływ na rynek pracy. Ale z drugiej strony dzięki niemu polskie gospodarstwa domowe mogą wydawać więcej pieniędzy podtrzymując w ten sposób koniunkturę w naszej gospodarce. No i dzieci faktycznie rodzi się trochę więcej.

Zobacz też: 500 plus po włosku. W tym kraju każdy 18-latek dostanie od państwa 500 euro

500 plus po włosku. W tym kraju każdy 18-latek dostanie od państwa 500 euro

Więcej o: