USA zadłużą się we wtorek na 179 miliardów dolarów. W środę na kolejne 50 miliardów. Tak działa obniżka podatków

Rafał Hirsch
Amerykański rząd zaczyna przygotowania do sytuacji, w której będzie mieć rekordowo dużą dziurę budżetową. W tym tygodniu rozpoczyna pożyczanie pieniędzy na rynku na niespotykaną dotąd skalę. Do piątku zamierza zadłużyć się łącznie na 258 miliardów dolarów.

Większe długi przez większy deficyt

Dziura budżetowa w tym roku w USA ma sięgnąć 873 miliardów dolarów. Administracja Baracka Obamy zaplanowała go wcześniej na 443 mld USD, ale Donald Trump przekonał w tym roku Kongres do dość dużej obniżki podatków. Przy braku odpowiednio dużego cięcia wydatków deficyt budżetowy się poważnie zwiększy. Dziura w roku 2019 ma sięgać już 984 miliardów dolarów.

Oznacza to, że amerykański rząd będzie musiał pożyczyć z rynku finansowego znacznie więcej niż wcześniej oczekiwano. Realizacja tego planu zaczyna się właśnie teraz.

We wtorek odbywają się cztery aukcje, na których mają zostać sprzedane obligacje i bony skarbowe za 179 miliardów dolarów:

- czterotygodniowe bony skarbowe za 55 mld USD

- trzymiesięczne bony skarbowe za 51 mld USD

- półroczne bony skarbowe za 45 mld USD

- dwuletnie obligacje za 28 mld USD

W środę będą dwie kolejne aukcje, które mają przynieść 50 miliardów dolarów. Rynek będzie mógł kupić:

- dwuletnie obligacje za 15 mld USD

- pięcioletnie obligacje za 35 mld USD

W czwartek będą jeszcze do kupienia obligacje siedmioletnie za 29 miliardów USD.

Pamiętając oczywiście o tym, że gospodarka USA jest największa na świecie i jakieś 38 razy większa od gospodarki polskiej, warto zwrócić uwagę na to jak potężną kwotę amerykanie zamierzają pożyczyć w ciągu zaledwie trzech dni. 258 miliardów dolarów to równowartość 867 miliardów złotych. To prawie cały polski dług publiczny. Polski rząd w tym roku ma pożyczyć łącznie 182 miliardy PLN. Zakładając, że w kolejnych latach będzie pożyczać tyle samo, Amerykanie w trzy dni pożyczą tyle, co polski rząd pożyczy w ciągu prawie pięciu lat.

Wyższe koszty obsługi długu

Co więcej, nowy amerykański dług będzie kosztował znacznie więcej niż ten zaciągany w ciągu kilku ostatnich lat. Amerykański Fed od 2009 do 2015 roku skupował obligacje z rynku powodując, że rząd mógł je sprzedawać po wysokich cenach. Dzięki temu relatywny koszt odsetek od tych obligacji był niewielki.

Teraz Fed ze skupu obligacji się wycofał, a jednocześnie ich podaż znacząco rośnie, tak więc rząd USA sprzedaje je po niższych cenach. To powoduje, że koszt odsetek jest większy. Zdaniem banku Goldman Sachs koszt obsługi zadłużenia już niedługo sięgnie w USA kwoty 3,5 procent PKB, a cały dług publiczny przekroczy 100 procent PKB. Będzie to oznaczać, że od strony fiskalnej sytuacja USA będzie gorsza niż na przykład w czasie drugiej wojny światowej, albo pod koniec lat osiemdziesiątych, w czasie dużych deficytów budżetowych Ronalda Reagana.

Dla porównania: w Polsce roczny koszt obsługi długu to mniej niż 2 procent PKB, a całość długu publicznego to niewiele ponad 50 procent PKB.