Jedną z najbardziej innowacyjnych firm, która ma wiele do zaoferowania tym, którzy zechcą związać z nim zawodową drogę, jest L'Oréal - światowy lider branży Beauty-Tech. To firma, która od lat wyznacza trendy i innowacje w branży kosmetycznej. Jako Beauty-Tech. łączy świat piękna i technologii, tworząc nowatorskie rozwiązania dla swoich klientów.
Beauty-Tech to narzędzie kluczowe dla rozwoju kosmetyków. Bez autorskich, innowacyjnych, stworzonych przy pomocy nowych narzędzi technik, innowacyjne kosmetyki nie mogłyby powstawać. I sama tylko możliwość współtworzenia tych wyjątkowych rozwiązań, z których korzystać potem będą miliony, czyni pracę w L'Oréal tak niezwykłą.
Marek Smarkusz, LSS BB Delivery Excellence Manager w L'Oréal Business Services Center wie o tym jak mało kto.
Czy możesz przedstawić nam swoje doświadczenie i karierę w L'Oréal? Jakie role pełniłeś w firmie? Delivery Excellence Manager wydaje się być wyzwaniem?
Jestem żywym dowodem na to, że kariery wcale nie trzeba zaczynać w firmie specjalizującej się w kosmetykach. A mimo to można doskonale znaleźć się w tej branży. Swoją zawodową drogę rozpocząłem jako inżynier w międzynarodowej firmie produkującej silniki do samolotów wojskowych i pasażerskich, będąc odpowiedzialnym za projektowanie, produkcję i serwis komór spalania wybranych silników turbowentylatorowych.
Brzmi niesamowicie. Co było największym doświadczeniem w tej pracy?
To właśnie w tej firmie poznałem podejście Lean Six Sigma jako metody prowadzenia projektów i usprawniania procesów, którą wykorzystuje się do dziś w finansach.
Proszę opowiedzieć o tej metodzie. Skąd akurat ta specjalizacja?
To bardzo ciekawa metoda. To podejście zarządzania, które łączy dwie skuteczne metody: Lean Manufacturing (doskonalenie procesów) i Six Sigma (redukcja defektów). Celem tej metody jest poprawa efektywności, jakości i wydajności procesów biznesowych poprzez eliminację marnotrawstwa, redukcję błędów oraz optymalizację działań. Metoda Lean Six Sigma opiera się na precyzyjnej analizie danych i wykorzystaniu narzędzi statystycznych, aby doskonalić procesy i osiągać lepsze wyniki.
Kontynuowałeś korzystanie z tej metody na dalszym etapie ścieżki zawodowej?
Postanowiłem rozwijać się bardziej w doradztwie strategicznym w międzynarodowej firmie konsultingowej, w dalszym ciągu rozwijając metodę Lean Six Sigma, pomagając klientom usprawniać procesy już nie tylko produkcyjne, ale także finansowe. Był to chyba najbardziej intensywny okres w mojej karierze – podróżując po Europie, mogłem poznać procesy finansowe wielu nowoczesnych korporacji.
Zbierałeś doświadczenia dalej?
Tak. Otwartość mi się opłaciła. Później, ciekawy poznania nowych procesów, miałem także okazję pracować w amerykańskim banku, usprawniając procesy bankowości inwestycyjnej. Po kilku latach postanowiłem jednak wrócić do fundamentów finansów, czyli księgowości, której procesy osobiście bardziej mnie fascynują.
I bogaty w tak wiele doświadczeń trafiłeś do lidera branży kosmetycznej?
Swoją karierę w L’Oréal rozpocząłem niecałe 3 lata temu na stanowisku Business Process Improvement (BPI) Managera w L’Oréal Business Services Center w Warszawie (BEST), głównie wspierając biuro w usprawnianiu i automatyzowaniu procesów finansowych. Obecnie nasz warszawski zespół BEST, który powstał w 2018 roku, wspiera scentralizowane procesy finansowe dla kilkunastu krajów Europy Wschodniej, ale także Turcji i Izraela.
Moim wewnętrznym celem, który z wielką satysfakcją udało mi się osiągnąć w L’Oréal, była zmiana kultury organizacji, promując podejście ciągłego doskonalenia wspierane metodą Lean Six Sigma. Po roku, wraz z intensywnym wzrostem naszego zespołu BEST, utworzyliśmy departament Delivery Excellence (DEx), rozszerzając odpowiedzialność mojego zespołu o projekty IT, kontrolę wewnętrzną oraz finansowe bazy danych.
Główną misją DEx jest wsparcie transformacji finansowej w L’Oréal poprzez pomoc zespołom operacyjnym, aby ich praca była bezpieczna, łatwiejsza, pozbawiona manualnych, żmudnych zadań. Głównym wyzwaniem, ale też elementem powodującym największą satysfakcję, jest różnorodność pracy, projektów i ludzi, z którymi zmieniamy nasze biuro na lepsze miejsce pracy.
Tak jak każdy zespół wspierający doskonałość operacyjną, mamy swoje wskaźniki finansowe, które mówią o skali naszego zaangażowania i sukcesu. Niemniej, osobiście uważam, że standaryzacja i automatyzacja procesów jest o wiele łatwiejsza niż zmiana kultury danej organizacji. Najważniejszym projektem, który zrealizowaliśmy wspólnie w naszym biurze jest właśnie zbudowanie kolektywnego myślenia, że każdy może dołożyć swoją cegiełkę w budowaniu lepszego miejsca pracy.
Postawiliśmy na dość ryzykowne, ale innowacyjne podejście grywalizacji całego naszego biura. Wspólnie z naszym partnerem od innowacji, uruchomiliśmy grę, w której może brać udział każdy pracownik, a celem jest zlikwidowanie ich frustracji w pracy, przekuwając ją w innowacyjne rozwiązania i automatyzacje dotychczas manualnej pracy. Myślę, że już teraz możemy powiedzieć o dużym osiągnięciem, ale jeszcze większym sukcesem będzie utrzymanie całego systemu w długim okresie.
Na ten moment, czyli po roku od uruchomienia inicjatywy, około 50% pracowników każdego miesiąca jest aktywna w grywalizacji, co jest głównym wskaźnikiem naszego wyniku – mam nadzieje, że utrzymamy ten poziom w przyszłości.
Takie projekty sprawiają nam największą satysfakcję, a brak frustracji zawsze powoduje ogólny wzrost wartości całej firmy. Zawsze zaznaczam, że innowacje to nie tylko najnowsza technologia, ale także podejście, które jest inne niż dotychczas. W takim przypadku nie ma znaczenia branża firmy, a pracownicy, którzy chętniej przychodzą do pracy, utrzymując pozytywną atmosferę w biurze.
Tak jak wcześniej wspominałem, nasze warszawskie biuro świadczy wewnętrzne usługi finansowe dla kilkunastu krajów. Ten sam proces, może się znacząco różnić między wybranymi spółkami, ze względu na poziom standaryzacji, automatyzacji czy po prostu lokalnego prawa finansowego lub podatkowego. Dlatego warto też analizować przepływ każdej jednostki w procesie, aby te różnice przede wszystkim zidentyfikować.
Jedną z najbardziej zaawansowanych technologii, którą na co dzień używamy są systemy ułatwiające eksploracje danych (ang. data mining). Dzięki nim możemy nie tylko szybko zobaczyć różnorodności procesowe, ale przede wszystkim zidentyfikować obszary, które w pierwszej kolejności należy usprawnić, aby proces był jeszcze bardziej "gładki".
Innymi słowy, każdy proces w naszym biurze przepływa przez narzędzie, które analizuje realny przepływ względem idealnego, zaprojektowanego globalnie. Myślę, że wdrożenie takich systemów data-mining jest jednym z bardziej skomplikowanych projektów technologiczno-biznesowych, ale zdecydowanie efekt końcowy jest warty każdej spędzonej godziny nad projektem.
Samą automatyzację wspieramy rynkowymi rozwiązaniami RPA (ang. Robotic Process Automation), zaawansowanym oprogramowaniem do rozpoznawania tekstu (ang. Optical Character Recognition), czy wewnętrznymi automatyzacjami w zależności od potrzeby procesu (np. Visual Basic for Applications, SAPowe rozwiązania iDoc czy komunikacje XML między poszczególnymi systemami).
Ostatnią innowacją na pewno było zaangażowanie się naszej firmy w stworzeniu pełnej infrastruktury pod finansowe projekty dotykające Web 3.0 i Metaverse (np. technologie blockchain i transakcje oparte na tokenach).
Myślę, że jest to już niedaleka przyszłość, na którą nasza firma jest w pełni gotowa. Mimo globalnego trendu i wzmożonego zainteresowania sztuczną inteligencją, jesteśmy bardzo ostrożni z implementacją takich technologii. Światowy rynek pokazał Nam wszystkim nie tylko możliwości sztucznej inteligencji, ale przede wszystkim realne ryzyka, które mogą spowodować, że benefit z wdrożenia tych rozwiązań będzie nieadekwatny do kosztów poniesionych ze względu na zbyt mało bezpieczny i do końca kontrolowany rynek technologii.
Mnie osobiście zafascynowało rozwiązanie L'Oréal Water Saver, które może zminimalizować zużycie wody wśród naszych klientów aż o 60%. Warto zaznaczyć, że L’Oréal posiada zamknięty obieg wody w naszych fabrykach, więc główne jej zużycie jest po stronie naszych klientów. Jako firma, bardzo skupiamy się na aspektach środowiskowych, które są dla nasz kluczowym wyznacznikiem głównych celi biznesowych.
Innovation Squad to grupa pracowników wybranych przez zarząd L’Oréal Polska w celu promowania innowacji. Początkowa grupa została wybrana na podstawie zgłoszeń wideo, a w późniejszym etapie zawężona do grupy kilkunastu osób na podstawie przedstawionych pomysłów, które potencjalnie mogłyby być wdrożone w naszej firmie. Finalnie, wspólnie wybraliśmy cztery projekty, które realizujemy razem w 2023 roku. Niestety nie mogę zdradzić szczegółów dwóch projektów, ponieważ są na tyle innowacyjne, że ich sukces mógłby zrewolucjonizować światowy rynek e-commerce. I na to oczywiście liczymy :)
Jednym z projektów, który jest bardziej wewnętrznym rozwiązaniem, jest kolejna grywalizacja, którą chcemy uruchomić w naszej firmie. Po dużym sukcesie grywalizacji w naszym finansowym biurze, które działa trochę niezależnie od pozostałej części firmy, jest adaptacja zbliżonego podejścia dla obszarów mniej finansowych. Jak każda duża korporacja, jesteśmy podzieleni po dywizjach produktów, które ograniczają przepływ wiedzy i innowacji. Nasz projekt ma na celu zburzenie tych silosów i przede wszystkim docenienie pracowników, którzy chętnie dzielą się wiedzą, bądź pomagają innym dywizjom w rozwiązywaniu problemów, które mogły być już wcześniej rozwiązane w innym departamencie.
Jak hasło "Twórz z nami rewolucję, bądź w centrum innowacji" promuje rolę technologii, danych i innowacji w strategii L'Oréal? Jak te elementy są równie istotne jak odpowiedzialność społeczna i dbanie o środowisko naturalne? Jak pozwala się rozwijać nowym pracownikom?
Nie chciałbym porównywać roli technologii, danych i innowacji do innych ważnych obszarów firmy takich jak odpowiedzialność społeczna czy środowisko. Z perspektywy L’Oréal jest to nie tyle na równym poziomie, co przede wszystkich bardzo zintegrowane.
W obecnych czasach przede wszystkim rozwój technologii może pomóc Nam odwrócić negatywne skutki zmiany klimatu. Nic nie wskazuje, aby liczba ludności na świecie jakoś znacząco zmalała, a trend w dalszym ciągu jest wzrostowy.
Jedynym kierunkiem jest zwiększenie efektywności wielu procesów z wykorzystaniem właśnie nowych technologii. To staramy się promować wśród naszych pracowników mówiąc, że dzięki innowacji możemy stworzyć rewolucje, która zmieni świat na lepsze. Innymi słowy, podwyższanie kwalifikacji naszych pracowników, budowanie świadomości nowych technologii, innowacyjne warsztaty, czy po prostu Innovation Squad to przykłady naszego podejścia w kierunku pozytywnej rewolucji :)
L’Oréal już dawno nie jest tylko firmą produktów szybko zbywalnych (ang. FMCG, fast-moving consumer goods). Nasza firma to także laboratoria nowych technologii w dziedzinie nauki i inżynierii. To właśnie ten kierunek spowodował, że coraz więcej inżynierów i specjalistów z dziedziny technologii wybiera naszą ścieżkę kariery.
Warto wspomnieć o naszym L'Oréal's Technology Incubator, jako start-upie w dziale badań i innowacji, zajmującym się opracowywaniem i wprowadzaniem na rynek nowych, przełomowych technologii kosmetycznych. Uruchomiony w 2012 roku działa do dziś w Nowym Jorku, New Jersey, Kalifornii, Francji i Japonii. Nasz ponad 30-osobowy zespół składa się z fizyków, inżynierów, specjalistów UX, projektantów sprzętu i analityków danych pracujących na różnych płaszczyznach, aby pomóc L’Oréal ewoluować od wiodącej na świecie firmy kosmetycznej do gracza technologicznego, który wzmacnia pozycję konsumentów poprzez coraz to bardziej spersonalizowane produkty i usługi.
W samych finansach też nie możemy narzekać na brak nowych technologii. Firma nie boi się inwestować w innowacyjne rozwiązania, które upraszczają naszą pracę. Nowych pracowników zawsze staramy się przyciągnąć przede wszystkim naszymi wartościami. Może to zabrzmi banalnie, ale pracownik w naszej firmie jest zawsze na pierwszym miejscu. Pomimo, że takie samo hasło jest powtarzane we wszystkich korporacjach, nie czułem tego na takim poziomie we wcześniejszych firmach, w których miałem okazje pracować. Dlatego tolerancja czy inkluzywność jest dla nas czymś naturalnym i oczywistym – elementem naszej codzienności, której nie musimy już nawet wewnętrznie promować. Widać to przede wszystkim w ilości osób angażujących się w różnego rodzaju wolontariaty. Pomaganie jest po prostu w tej firmie naturalne! Ponadto, odpowiadając na ostatnią cześć pytania, talenty z obszarów technicznych i inżynieryjnych najłatwiej przyciągnąć samymi rozwiązaniami, które staramy się promować na uczelniach, targach pracy, czy też ogólnoświatowych konferencjach. Jako inżynier mogę potwierdzić to ze swojego doświadczenia, że tego oczekujemy od pracodawców.
Historia Marka Smarkusza to najlepszy dowód na to, że w L'Oréal można rozwijać się na bardzo wielu polach. Firma, która dostarcza kosmetyki sięga po rozwiązania, których nie powstydziłaby się firma specjalizująca się w technologii. Wiele z technik, po które sięga korporacja, ma też charakter uniwersalny, co oznacza, że rozwijać się w niej mogą również ci, którzy nie zajmowali się wcześniej stricte kosmetykami.
Materiał promocyjny marki L'Oréal.