W pierwszej połowie 2025 roku inwestycje VC (Venture Capital) w AI w USA sięgnęły ok. 91,5 mld USD, podczas gdy w Europie wyniosły ok. 18 mld USD. Różnica jest duża, choć spodziewana. Europa nie ma technologicznych gigantów, doliny krzemowej ani tak silnego napływu kapitału od funduszy. Ma także znacząco mniejszy udział w patentach generatywnych modeli AI w porównaniu do USA i Chin. Dlatego też wyścig o dominację w świecie technologii rozgrywa się bez udziału starego kontynentu.
Europa, a przede wszystkim Unia Europejska, do sztucznej inteligencji podchodzi z ostrożnością i dużą wagę przykłada do regulacji prawnych. Zdaniem niektórych ekspertów hamują one rozwój technologii i sprawiają, że UE jest daleko w tyle. Taką tezę wygłosił Mario Draghi, były premier Włoch i były prezes Europejskiego Banku Centralnego w swoim raporcie z 2024 roku na temat konkurencyjności europejskiej gospodarki. Dokument zalecał roczne inwestycje w wysokości 750-800 miliardów euro (około 4-5 proc. PKB UE) w celu zwiększenia konkurencyjności Europy.
Raport zawierał 383 rekomendacje dotyczące różnych aspektów gospodarki, w tym sztucznej inteligencji. Z analizy wynika, że rok po publikacji tylko 43 z nich (11,2 proc.) zostały w pełni wdrożone, 77 (20,1 proc.) – częściowo, 176 (46 proc.) – pozostawały w trakcie realizacji, a 87 (22,7 proc.) – nie zostało podjętych.
Raport Draghiego podkreślał potrzebę proinnowacyjnego podejścia w Europie i ostrzegał, że jeśli UE nie podejmie działań, może czekać ją "powolna agonia". Dokument zwracał uwagę na fragmentację europejskiego rynku cyfrowego, brak kapitału wysokiego ryzyka oraz zależność od zagranicznych dostawców usług chmurowych jako większe bariery dla rozwoju AI niż same regulacje.
W lipcu 2025 roku 46 dużych europejskich firm wystosowało list otwarty do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Sygnatariusze listu, określanego jako "Stop the Clock", domagali się dwuletniego wstrzymania wdrażania AI Act przed wejściem w życie kluczowych obowiązków w sierpniu 2025 roku.
Firmy argumentowały, że regulacje są "niejasne, nakładające się i coraz bardziej złożone" i że potrzebny jest czas na uproszczenie zasad. Komisja Europejska stanowczo odrzuciła prośbę. Rzecznik Thomas Regner stwierdził wówczas: – Nie ma zatrzymania zegara. Nie ma okresu prolongaty. Nie ma pauzy.
Regulacje powinny chronić interesy i prywatność obywateli, a także konkurencyjność rynku. Zdaniem wielu ekspertów to nie sama obecność regulacji jest problemem, ale ich obecna forma.
Jakub Turowski, Public Policy Director na region Europy Środkowo-Wschodniej w Meta w rozmowie z Agnieszką Zarębą mówi:
Regulacje są niezbędne. Wszyscy chcemy, żeby produkty związane ze sztuczną inteligencją były bezpieczne, żeby przestrzegały norm dotyczących prywatności. Obecna ilość przepisów powoduje jednak brak jakiejkolwiek przewidywalności – fragmentaryczne regulacje często się dublują i nie są jasno wdrażane. A to staje się głównym hamulcem dla innowacji w Europie. "Stop the clock" to rozsądny i niezbędny ruch. Musimy się zatrzymać i zastanowić, jakie regulacje będą najkorzystniejsze dla rozwoju europejskiego biznesu i innowacji.
Przedstawiciel Mety zauważa, że problem dotyka szczególnie mniejsze firmy:
To powoduje, że nasze europejskie, rodzime start-upy czy scale-upy, jak zaczynają być trochę większe, mówią: no dobra, lecę do Stanów, bo tu się po prostu nie da.
Równowaga między ochroną obywateli a sprzyjaniem innowacjom wymaga więc nie tyle redukcji regulacji, co ich większej przejrzystości, ujednolicenia i przewidywalności – szczególnie dla małych i średnich przedsiębiorstw, które nie dysponują zasobami dużych korporacji.
Otwarte modele AI stanowią alternatywę dla zamkniętych, własnościowych rozwiązań. Kod źródłowy jest publicznie dostępny, co pozwala deweloperom na modyfikację, rozwijanie i dostosowywanie modeli do własnych potrzeb.
Jednym z najczęściej pobieranych otwartych modeli AI jest Llama, rozwijany przez Meta. W marcu 2025 roku model osiągnął 1,2 miliarda pobrań. Dostępny jest bezpłatnie i znajduje szerokie zastosowanie zarówno w środowisku badawczym, jak i komercyjnym.
Meta stworzyła największy duży model językowy, który jest otwarty. To znaczy, że każda firma, każdy startup, deweloper czy administracja na świecie może wziąć ten model i na jego bazie tworzyć swoje rozwiązania, produkty i je wykorzystywać oraz sprzedawać. Stworzenie takich modeli jest bardzo drogie. Tylko w tym roku zainwestowaliśmy w inicjatywy związane z AI 72 miliardy dolarów – to kwoty rzadko osiągalne w Europie
– mówi Jakub Turowski.
Model wykorzystywany jest przez firmy z sektora streamingu muzycznego, telekomunikacji, dostaw, finansów oraz komunikacji biznesowej. Dostępny jest zarówno do bezpośredniego pobrania z platform open source, jak i poprzez usługi chmurowe oferowane przez głównych dostawców infrastruktury chmurowej.
W Polsce otwarte modele AI wykorzystują między innymi firmy doradcze specjalizujące się w uczeniu maszynowym dla przedsiębiorstw, jednostki badawcze uczelni wyższych prowadzące badania nad zastosowaniem AI w medycynie (w tym rozwój chatbotów dla lekarzy) oraz firmy technologiczne rozwijające polskie modele językowe oparte na architekturze Llamy.
Takie modele to szansa dla europejskich firm technologicznych na wdrożenie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji relatywnie niewielkim kosztem. W opiece zdrowotnej mogą one wspierać analizę obrazów medycznych i diagnozowanie chorób. W przemyśle i produkcji AI wykorzystywane jest do optymalizacji procesów produkcyjnych. W sektorze energetycznym modele AI mogą wspierać analizę dużych zbiorów danych w celu przewidywania zapotrzebowania na energię i optymalizacji dostaw. W budownictwie wykorzystywane są do planowania projektów i zarządzania zasobami.
Próba nadążenia z regulacjami za postępem technologicznym to zadanie niełatwe. Tempo pojawiania się nowych modeli i rozwiązań jest dziś rekordowe, a technologia staje się trudna do zrozumienia nawet przez ekspertów. To z jednej strony pokazuje, że regulacje są potrzebne, a z drugiej, że mogą one stać się hamulcem dla rozwoju, którego nasz kontynent potrzebuje. Zdaniem Jakuba Turowskiego z firmy Meta sztuczna inteligencja to ogromna szansa na zwiększenie konkurencyjności Unii Europejskiej, ale przy nadmiernym obciążeniu regulacyjnym nie będzie mogła w pełni rozwinąć swojego potencjału.
Materiał promocyjny marki Meta.