Niemcy nie wytną lasu Hambach pod odkrywkową kopalnię węgla. Ale znikną okoliczne wioski

Do 2038 roku Niemcy zrezygnują z węgla. Prastary las Hambach nie będzie już wycinany, ale ofiarą kopalni padną jeszcze okoliczne wioski. Mieszkańcy protestują.

W lesie Hambach - symbolu niemieckiej walki o klimat - panuje spokój. Decyzja rządu o tym, że las nie będzie już wycinany pod kopalnię odkrywkową, to dla aktywistów i mieszkańców okolicznych wsi dobra wiadomość. - Ruch klimatyczny jest silny. Udało mu się uratować Hambach i to jest wielka zasługa tych, którzy okupowali las - mówi Kathrin Henneberger ze związku organizacji "Ende Gelaende". - Z tego czerpiemy nową siłę, by dalej walczyć z kryzysem klimatycznym - dodaje.

Symbol walki o klimat

Prastary las Hambach rozciągający się tuż obok gigantycznej kopalni stał się ważnym symbolem europejskiego ruchu klimatycznego. Elektrownie dużych kopalni odkrywkowych w pobliżu Kolonii zatruwają atmosferę takimi ilościami CO2, jak nigdzie w Unii Europejskiej.

Już w 2012 roku aktywiści zbudowali w lesie domy na drzewach, aby demonstrować przeciwko planowanej wycince i rozbudowie kopalni odkrywkowej. Protesty wymierzone przeciwko spółce węglowej RWE i polityce rządu stawały się coraz głośniejsze. Swój szczyt osiągnęły jesienią 2018 r. Dziesiątki tysięcy ludzi protestowały w okolicach lasu Hambach przeciwko energii węglowej i za osiągnięciem celów porozumienia klimatycznego z Paryża.

>>>Zobacz też: Katastrofa klimatyczna. "Głupota polityków nas zaboli. Kto będzie sterował klimatem, ten będzie rządził światem"

Zobacz wideo

We wioskach gniew i rozczarowanie

W dniu osiągniętego porozumienia w lesie spotykamy także Brittę Kox. Mieszka we wsi Bewerath w pobliżu kopalni odkrywkowej Garzweiler. W ostatnich latach wiele wsi musiało ustąpić miejsca kopalni. Zgodnie z decyzją rządu jeszcze sześć wiosek zostanie zrównanych z ziemią.

Również rodzina Kox musi się wyprowadzić. Britta kipi ze złości. Jest rozczarowana polityką. - Jestem zła, brakuje mi słów. Ta decyzja to katastrofa dla nas, mieszkańców okolicznych wsi. Rząd federalny niszczy klimat, a premier kraju związkowego chce zniszczyć nasze wioski. Ale my tutaj mieszkamy i chcemy zostać! - mówi Britta Kox. - Porozumienie było negocjowane na szczeblu federalnym z korporacjami. My, mieszkańcy, zostaliśmy po raz kolejny zignorowani.

Kox odwołuje się do ekspertyzy Niemieckiego Instytutu Badań nad Gospodarką (DIW). - Ekspertyza pokazuje, że mogą zostać wioski, także las, a węgla w kopalniach odkrywkowych starczy jeszcze po 2038 r. - mówi Kox, która mieszka w domu swojej babci. Kobieta liczby na wsparcie ze strony aktywistów z lasu Hambach. - Zostaniemy i nie damy się przegonić. Ani za pieniądze, ani dobre słowa.

Hubert Perschke z kolei pokazuje zdjęcia miejscowości Manheim, oddalonej zaledwie kilka kilometrów od lasu Hambach. - Właśnie tam byłem, już wymontowano okna z kościoła - mówi 72-latek z Buir. Jego miejscowość nie padnie łupem kopalni.

Nowa szansa dla lasu Hambach

Inaczej Manheim i Morschenich, które zostały prawie całkiem zrównane z ziemią, choć mieszka tam jeszcze kilka rodzin i bardzo prawdopodobne, że węgiel nie będzie tam już wydobywany. - Byłoby cynizmem, gdyby niszczono dalej pod budowę zbędnych powierzchni zakładowych - mówi DW Dirk Jansen, rzecznik organizacji ekologicznej BUND. Ma jednak nadzieję, że przynajmniej tych 550 z 4100 hektarów starego lasu Hambach uniknie wycinki. - Każdy metr kwadratowy jest wart zachowania, bo jest to typ lasu wyraźnie chroniony przez UE - podkreśla Jansen.

Po 150 latach ingerencji kopalni las może stać się punktem wyjścia do ekologicznego rozwoju regionu wydobycia węgla brunatnego nad Renem. - Wody gruntowe zostały wypompowane w celu wydobycia węgla. Korzenie są suche. Ale tutejsze gleby potrafią dobrze zatrzymywać wodę, dzięki czemu gromadzi się woda deszczowa.

Region ma potencjał

Jansen niepokoi się częścią lasu zwróconą w stronę kopalni odkrywkowej. Koparki przesunęły się na kilkaset metrów. Dół jest głęboki na 400 metrów, wiatr, upał i susza są ekstremalne. - Widać, że las na obrzeżach kopalni odkrywkowej jest poważnie zagrożony. Trzeba teraz temu przeciwdziałać i jak najszybciej zakończyć wydobywanie węgla w Hambach - mówi rzecznik BUND-u. Naukowcy badają stan prastarego lasu.

Dirk Jansen podkreśla, że w przyszłości nie może chodzić wyłącznie o rozwój gospodarczy regionu, ale także o ochronę przyrody. Region ma potencjał do rozbudowy odnawialnych źródeł energii i zrównoważonego rozwoju w rolnictwie. Według BUND-u Niemcy powinny do 2030 roku zrezygnować z węgla, aby osiągnąć paryskie cele klimatyczne.

- Elektrownie RWE pochodzą z lat 60. XX wieku, są zatem przestarzałe i od dawna pod względem ekonomicznym zamortyzowane - mówi Oliver Krischer, rzecznik ds. polityki energetycznej w partii Zielonych. RWE zarabia już trzykrotnie więcej na energii odnawialnej niż energii produkowanej z gazu i węgla.

RWE przegranym?

Gigant energetyczny RWE krytycznie ocenia decyzję rządu.

Wynik negocjacji to kolejna cezura dla firmy, konsekwencje dla pracowników i firmy są poważne - zaznaczył Rolf Martin Schmitz, prezes RWE. - Mieliśmy pozwolenie na wydobycie ponad 2,1 mld ton węgla. Ponad 1,1 mld ton zasobów wydobywczych pozostanie teraz w ziemi - dodał.

Według niego na RWE spoczywa główny ciężar kompromisu osiągniętego w celu uspokojenia konfliktu społecznego i politycznego oraz osiągnięcia celów klimatycznych. - Wszyscy chcemy osiągnąć cele -podkreślił Schmitz.

Wiadomość o zachowaniu prastarego lasu Hambach skomentował, odnosząc się do aktywistów: - Nie ma już potrzeby siedzenia na drzewach, chyba, że jako hobby.

Więcej o:
Komentarze (88)
Niemcy nie wytną lasu Hambach pod odkrywkową kopalnię węgla. Ale znikną okoliczne wioski
Zaloguj się
  • mazzinl890

    Oceniono 39 razy 11

    Niemcy to największy w Europie emitent CO2.
    Węgiel brunatny to najbardziej trujące paliwo kopalne.

    A najbardziej nieekologiczna jest... Polska.
    Tak przynajmniej twierdzą Niemcy a lemingi, jak to debile, powyższe łykają.

  • farcry3

    Oceniono 32 razy 8

    Co na to Greta, Meghan i Ania Lewandowska ? No i Rozenkowej zdanie też sie liczy . Oooo!!!!

  • typowynazista

    Oceniono 26 razy 6

    Dobry pan ten Niemiec. Mógł wyciąć cały las, a zostawi 550 ha... Nie to co Polacy - u nich to całą puszczę wycięli w pień pod kornika, prawda?

  • qawsedrftg

    Oceniono 24 razy 6

    To mowa nienawiści. W Niemczech przecież tylko wiatry i słońca. Węgiel? ("Ruski wungiel") - wiadomo gdzie!

  • pkad

    Oceniono 19 razy 5

    Co mieli wyciąć to już wycieli. Niemcy to największy truciciel w Europie. Niech GW nie ogłupia ludzi swoimi artykułami.

  • as.pik

    Oceniono 6 razy 4

    Czytałem jakiś czas temu w Die Welt bardzo krytyczny artykuł n/t niemieckiej energetyki - wynika z niego, że przyjęty przez Niemców kierunek to jedna wielka porażka. Owszem, jest wiele elektrowni wiatrowych, ale sumaryczna emisja CO2 się nie zmniejsza dzięki temu. Ponieważ elektrownie wiatrowe są dotowane, to wykańczają ekonomicznie miej trujące, ale nie najtańsze elektrownie gazowe. Jedyne, które wytrzymują konkurencję, to elektrownie węglowe - najbardziej trujące i najtańsze. Stąd takie kwiatki jak tutaj opisane otwarcie nowej elektrowni węglowej.

  • majster_mundek

    Oceniono 20 razy 4

    do 2038 niemcy zrezygnuja z węgla

    i aby to potwierdzić wczoraj otwarta nowiutka kopalnie węglowa :-)

    a Greta przyjechała pod Bełchatów z tej okazji :-) po co?

    chyba zeby odwrócić uwagę. za to jej płaca. tzn jej tatuśkowi

    a pelikany z nad wisly popra sankcje przeciwko polsce w PE i zabicie naszego przemysłu :-)

    żeby niemcy mogli zarabiać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX