"Oszczędna czwórka" kontra Angela Merkel i Emmanuel Macron. Chodzi o pieniądze na walkę z koronakryzysem

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron proponują program odbudowy Europy na sumę 500 mld euro. Grupa innych państw zgłosiła konkurencyjny plan.

Austria, Szwecja, Dania i Holandia mają alternatywny plan wobec propozycji Merkel i Macrona. Cztery państwa, które nazwały się "oszczędną czwórką", opowiedziały się za utworzeniem jednorazowego funduszu pomocowego służącego wzmocnieniu gospodarki UE. Ważne jest, aby pomoc ta była ograniczona do dwóch lat - informuje Urząd Kanclerski w Wiedniu. - Chcemy czasowego ograniczenia, aby była to faktyczna pomoc w związku z koronawirusem, a nie unia długów tylnymi drzwiami - oświadczył kanclerz Austrii Sebastian Kurz.

W swoim planie cztery państwa wyjaśniają również, że nie zgodzą się na uspołecznienie długów i zwiększenie budżetu UE.

Pieniądze na koronakryzys. Merkel i Macron: możliwe subwencje

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron proponują europejski program na sumę pół biliona euro na rzecz gospodarczej odbudowy po koronakryzysie. Komisja Europejska miałaby pozyskać te pieniądze na rynkach finansowych i spłacać w następnych latach z unijnego budżetu.

Jeśli kraje trzymają się razem, mogą pożyczać pieniądze na korzystniejszych warunkach niż pojedyncze rządy na własną rękę. Kraje najbardziej odczuwające skutki kryzysu, takie jak Włochy czy Hiszpania, mogłyby otrzymywać też subwencje. Dotacje byłyby możliwe także bezpośrednio dla poszkodowanych branż. Plan przewiduje ponadto bezzwrotne subwencje. Na program taki musiałyby się zgodzić wszystkie z 27 krajów członkowskich UE.

Zobacz wideo W cieniu koronawirusa nowe, inne gwiezdne wojny? Rosja straci miliony, USA umocnią pozycję, a pomoże w tym Elon Musk

O taką jednomyślność będzie jednak trudno. Sebastian Kurz krytykował w ostatnich dniach pomysł Merkel i Macrona. "Mówimy jasno TAK dla nadzwyczajnej pomocy w związku z koronawirusem, ale odrzucamy unię długów wprowadzaną tylnymi drzwiami" - powiedział, goszcząc w piątek 22 maja na wirtualnym kongresie bawarskiej partii CSU.

Alternatywa: tanie pożyczki

Alternatywny projekt przewiduje, że Komisja Europejska zbiera środki na fundusz nadzwyczajny na rynkach finansowych i przekazuje je krajom członkowskim w formie tanich pożyczek. Państwa musiałyby pożyczyć pieniądze z funduszu wspólnotowego i później je zwrócić. Ponadto ramy wydatków są węższe: fundusze musiałyby zostać wykorzystane na odbudowę i przyszłą odporność systemu opieki zdrowotnej i gospodarki. "Oszczędna czwórka" nie określa jednak maksymalnej kwoty funduszu.

Szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen czeka trudne zadanie zaprojektowania modelu opartego na konsensusie. Chce przedstawić własną propozycję w najbliższą środę 27 maja. Dąży też do zwiększenia funduszu do co najmniej jednego biliona euro.

KE: subwencje i kredyty

Komisja Europejska stawia przy tym na mieszankę subwencji i kredytów. W ten sposób chce uniknąć, by kraje UE jeszcze bardziej oddaliły się od siebie pod względem gospodarczym. Jak zaznaczył komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni, kryzys nie może zapisać się w pamięci jako wielkie rozdrobnienie Europy.

Manfred Weber, szef frakcji chadeków w Parlamencie Europejskim, jest ostrożny w okazywaniu swojego optymizmu. W wywiadzie dla "Passauer Neue Presse", pytany o krytykę francusko-niemieckiego planu przez kanclerza Austrii, powiedział, że Kurz nie kwestionuje pomocy, tylko sposób jej udzielania. "Nadal wiele pytań jest otwartych" - stwierdził. Aby je wyjaśnić, potrzebne będą umiejętności dyplomatyczne i skłonność do kompromisu.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.