Czy to koniec władzy Putina? Ekspert ocenia realne scenariusze zmiany na Kremlu

Władimir Putin nie spodziewał się, że jego inwazja na Ukrainę będzie trwała tak długo i będzie tak kosztowna. Nie przewidział też skali sankcji, które nałożą na Rosję kraje zachodnie, ani tego, że te realnie wpłyną na gospodarkę. Były ambasador RP Piotr Łukasiewicz w wywiadzie z Łukaszem Kijkiem tłumaczy, jak wygląda najbardziej prawdopodobny przebieg wydarzeń, który doprowadzi do tego, że prezydent Rosji zostanie odsunięty od władzy.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Ukraina i Rosja odbyły już dwie tury rozmów pokojowych, w ich czasie ustalono m.in. utworzenie korytarzy humanitarnych umożliwiających transport rannych oraz zaopatrzenia dla szpitali. Rosyjska strona nie dotrzymała jednak warunków zawieszenia broni i nie doszło do ewakuacji. Kolejna tura rozmów zaplanowana została na poniedziałek 7 marca, na tym etapie jednak trudno uwierzyć w to, że Rosja dotrzyma słowa.

Co musi się stać, żeby wojna w Ukrainie się skończyła?

Władimir Putin na razie nie wydaje się w żaden sposób zainteresowany zawieszeniem broni lub zmianą swoich planów. Jego pozycja jest w Rosji silna, ale nawet on musi się liczyć z tym, że w końcu negatywne skutki ciągnącej się wojny sprawią, że znajdzie się ktoś gotowy, by odsunąć go od władzy. Zdaniem płk dr. Piotra Łukasiewicza nie będzie jednak to jeden zbuntowany wojskowy:

- Kiedy wzburzenie społeczne zacznie zakłócać stabilność rosyjskiego systemu, oni kolektywnie zdecydują się na zmianę Putina. I tego powinien Putin się bać.
Nie szalonego tudzież patriotycznego generała z małym pistoletem, który go zastrzeli, co pojawia się w marzeniach publicznej, ale właśnie takiego kolektywnego działania rosyjskiego systemu władzy, który zdecyduje o zmianie Putina na kogoś innego.
Kogoś, kto nie tyle wycofa się z imperialnej polityki, a będzie ją tonował i zmierzał do próby odtworzenia dawnych czasów

- ocenił podczas rozmowy z Łukaszem Kijkiem płk dr Piotr Łukasiewicz, były ambasador RP w Afganistanie. Co jeszcze an ten temat powiedział? Tego można się dowiedzieć z poniższego wideo:

Zobacz wideo Kogo powinien się bać Władimir Putin?

Podobnie wypowiada się Gustav Gressel, starszy specjalista ds. polityki w berlińskim biurze Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR). On oceniał, że Władimir Putin nie poniósł jeszcze wystarczających strat w Ukrainie, żeby wycofać się ze swoich planów. Ale wskazuje, że silny opór ukraińskich wojsk może doprowadzić do tego, że nawet ktoś tak mało przejęty życiem swoich żołnierzy, jak Putin, będzie musiał zacząć się liczyć z niezadowoleniem i presją ze strony swojego otoczenia. - Powinniśmy pamiętać o Stalinie - powiedział Gressel. - Nie był on osobą, która przywiązywała dużą wagę do życia ludzkiego, a atak na Finlandię przerwał po 40 dniach - wyjaśnia specjalista.

Sankcje i możliwy upadek gospodarczy Rosji mogą być kolejnym czynnikiem zmuszającym Putina do ponownego przemyślenia swoich planów. Jeśli straci on poparcie części rosyjskich elit lub jeśli ruch antywojenny zyska na popularności w Rosji pomimo represji, Putin może zostać zmuszony do wycofania swoich wojsk.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj.

Więcej o: