Niemcy wracają do ataków na Nord Stream. AfD chce zapłacić fortunę za wskazanie sprawcy

Politycy AfD domagają się 50 mln euro na nagrodę dla tego, komu uda się ustalić, kto stoi za atakami na gazociągi Nord Stream z 2022 roku. Sprawa ta wciąż nie jest rozwiązana.
Zniszczenie Nord Stream. AfD żąda milionów na nagrodę
Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl // X: DW Polski

Wniosek do komisji prawnej niemieckiego Bundestagu został złożony przez grupę parlamentarną AfD - informuje regionalna rozgłośnia NDR. Politycy tej frakcji domagają się przekazania 50 mln euro z budżetu Niemiec Prokuraturze Generalnej. Według AfD ma to pomóc prokuratorowi generalnemu Jensowi Rommelowi zaoferować odpowiednią nagrodę każdej osobie, która doprowadzi do wyjaśnienia, kto stał za sabotażem na Nord Stream.

Zobacz wideo Czy powinniśmy bać się Melenchona i francuskiej lewicy?

Wybuch Nord Stream. AfD chce zapłacić za wskazanie sprawcy

NDR przypomina, że obecnie, spośród europejskich krajów, tylko niemieckie władze prowadzą nadal dochodzenie w tej sprawie. Dania i Szwecja zamknęły swoje śledztwa na początku 2024 roku.

Blisko dwa lata temu, 26 września 2022 r., nieznani sprawcy spowodowali eksplozje w obrębie gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim. W ich wyniku zniszczeniu uległy trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. W pobliżu miejsca wycieków znaleziono ślady materiałów wybuchowych. 

Sprawa pozostaje niewyjaśniona już dwa lata

Dotąd nie udało się ustalić, kto odpowiada za wybuchy. W sprawie badano różne tropy. Część śladów prowadzi do Ukrainy, a ważną rolę w przygotowaniu sabotażu miał odgrywać jacht Andromeda, który wcześniej miał zatrzymać się na postój w Kołobrzegu.

Inne informacje wskazują jednak na możliwość przeprowadzenia akcji pod fałszywą flagą w celu oczernienia Ukrainy przed rządami zachodnich krajów i w rezultacie doprowadzenia do wstrzymania przez nie pomocy dla napadniętego przez Rosję kraju. 

 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

Więcej o: