Bundeswehra rozpoczęła wysyłkę pierwszych ankiet dotyczących nowego modelu służby wojskowej, który wprowadzono w Niemczech. 5 tys. listów trafiło w tym tygodniu do osób z rocznika 2008, które na początku stycznia ukończyły 18 lat. Docelowo armia chce wysyłać ok. 12,5 tys. listów tygodniowo. Mężczyźni muszą na nie odpowiedzieć, kobiety - mogą to zrobić, ale nie muszą. Sama służba pozostaje na razie dobrowolna.
Poniżej wyjaśniamy, co zawiera ankieta i jak niemiecka armia chce pozyskać nowych ochotników.
List zawiera kod QR prowadzący do formularza online, którego celem jest ocena "motywacji i predyspozycji kandydatów do służby wojskowej". Mężczyźni mają miesiąc na wypełnienie ankiety. Brak odpowiedzi może zostać uznany za wykroczenie.
Formularz obejmuje m.in.: dane osobowe i informacje o wykształceniu, status rodzinny, samoocenę kondycji fizycznej - od "bardzo dobrej" po "niską".
Bundeswehra podkreśla, że wymaga "minimalnego poziomu sprawności fizycznej", aby można było rozpocząć szkolenie.
W ankiecie znajduje się oddzielny punkt: "Czy jest Pan/Pani zasadniczo zainteresowany(a) dobrowolną służbą wojskową?" Odpowiedzi udziela się w skali od 0 do10, gdzie 0 oznacza brak zainteresowania, a 10 - zdecydowaną chęć zostania żołnierzem.
Nie. Minimalny okres to 6 miesięcy. Można zadeklarować służbę na okres od kilku miesięcy do ponad sześciu lat. Kandydaci na podoficerów muszą zobowiązać się na kilka lat.
Można też wskazać preferowany czas rozpoczęcia - "jak najszybciej" lub "za kilka miesięcy czy lat".
Tak. Formularz umożliwia wskazanie następujących preferencji: wojska lądowe, Luftwaffe (lotnictwo), marynarka wojenna, wojska cybernetyczne i informacyjne, służby wsparcia, m.in. medyczne, żandarmeria, logistyka.
Dla mężczyzn odpowiedź jest obowiązkowa. Brak reakcji oznacza wykroczenie zagrożone grzywną do 1000 euro. Grzywna grozi także za podanie fałszywych danych.
Również musi wypełnić ankietę. Bundeswehra podkreśla, że wniosek o status osoby odmawiającej służby wojskowej nie zwalnia z obowiązku odesłania formularza, choć samo prawo do odmowy służby pozostaje nienaruszone.
Osoby zainteresowane służbą otrzymają zaproszenie na rozmowę doradczą. Docelowo wszyscy mężczyźni z rocznika zostaną wezwani na obowiązkową kwalifikację wojskową (Musterung). Pierwszeństwo mają ochotnicy, ze względu na ograniczone możliwości organizacyjne.
Na razie nie. W 2027 roku listy otrzyma rocznik 2009.
Minister obrony Boris Pistorius stawia na atrakcyjność finansową. proponowane wynagrodzenie to 2600-2650 euro brutto miesięcznie, a w przypadku zobowiązania się do przynajmniej rocznej służby przewidziano 2700 euro wraz z zakwaterowaniem, za służbę powyżej 12 miesięcy przysługuje te dopłata do prawa jazdy kat. B (3500 euro) lub C/CE (5000 euro).
Nowa ustawa nie przywraca powszechnego poboru, zawieszonego w 2011 r. Tworzy jednak możliwość ogłoszenia obowiązku służby wojskowej w przypadku niedoborów kadrowych, jeśli model dobrowolny nie zapewni wystarczającej liczby żołnierzy. Nie ma tu jednak żadnego automatyzmu.
Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że najpóźniej w 2027 roku rząd oceni, czy uda się osiągnąć cel dotyczący zwiększenia stanu armii z 184 tys. aktywnych żołnierzy obecnie do 260 tys. w 2035 roku.
Ewentualne wprowadzenie poboru wymagałoby oddzielnej decyzji politycznej i nowej ustawy.
AFP/ widz