Ochrona środowiska i katastrofa klimatyczna to sprawy zbyt ważne, aby pisać o nich tylko w Piątki. Na Gazeta.pl będziemy o nich pisać codziennie, wszystkie tematy znajdziecie w specjalnym dziale Środowisko.
Listy od tysięcy młodych ludzi przekazali politykom aktywiści Greenpeace. Są skierowane do członków rządu, m.in. premiera Mateusza Morawieckiego i ministra klimatu Michała Kurtyki, ale też liderów klubów parlamentarnych.
Młodzież ma takie same postulaty, co aktywiści. - Od kilku lat powtarzamy: potrzebujemy zdecydowanych, skoordynowanych i ambitnych działań, by uniknąć katastrofy klimatycznej. Ale dzisiaj wolę powiedzieć słowami z listu gdańskiego ucznia: 'Panie premierze, ogarnij się!' - powiedział Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska. Apel do polityków pojawia się w kluczowym dla polityki klimatycznej momencie. W Madrycie trwają negocjacje w ramach szczytu klimatycznego COP25, zaś w przyszłym tygodniu Rada Europejska będzie debatować m.in. o kwestii zmian klimatu. Możliwe, że zostanie ogłoszony cel wyzerowania emisji gazów UE cieplarnianych do 2050 roku - o ile nie zablokuje tego m.in. Polska, jak stało się poprzednim razem. Ponadto nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosi zarys swojego Zielonego Ładu dla Europy.
Niektóre z listów zawierały prosty, krótki komunikat. "Ogarnijcie się! Chcę jeszcze pożyć na tej planecie" - pisał do polityków Fabian z Gdańska. Inni młodzi ludzie dużo szerzej opisywali swoje niepokoje związane z kryzysem klimatycznym i oczekiwania wobec polityków.
Katarzyna z Radoszyc:
"Koniec z bezczynnością, bierzmy się do roboty. (...) Ponieważ mam przed sobą jeszcze większość życia, wzywam państwa do podjęcia pilnych działań politycznych".
Zobacz też: Światowa młodzież walczy o klimat. I zaprasza do współpracy dorosłych
Anna z Zabrza:
"Zostaliście państwo wybrani do pełnienia (...) niezwykle odpowiedzialnego zadania i podejmowania decyzji, od których zależy moja bezpieczna przyszłość. Chciałabym, żeby kwestia kryzysu klimatycznego stała się priorytetem w państwa pracy w rozpoczynającej się kadencji".
Alicja z Gdańska:
"To, że nie płonie państwo 'ogródek' nie znaczy, że innym ludziom w innych częściach świata tego nie robi" Więc dlaczego nic nie robicie? (...) Proszę, żeby państwo pomyśleli o czymś poza własnym ogródkiem i portfelem".
Aleksandra z Warszawy:
"Znajdujemy się w nadzwyczajnej sytuacji, która wymaga natychmiastowego działania. (...) Naukowcy, ale też największe autorytety moralne świata - jak np. papież Franciszek - apelują do decydentów o podjęcie natychmiastowych działań, które zmniejszą nasze uzależnienie od paliw kopalnych".