Duda stworzył nowe pojęcie? Eksperci od klimatu zachodzą w głowę, czym jest "równowaga emisyjna"

"Nie wiem, czym jest 'równowaga emisyjna'. Nie wiem - mimo lat studiów i pracy w ochronie środowiska" - napisał podróżnik Łukasz Supergan komentując słowa Andrzeja Dudy. Przed szczytem klimatycznym organizowanym przez USA Duda stwierdził, że nie zadeklaruje tam daty osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej. Mówił za to o "równowadze emisyjnej", pojęciu, którego nie znają eksperci od polityki klimatycznej.

Tuż przed rozpoczęciem międzynarodowego szczytu klimatycznego organizowanego przez USA Andrzej Duda wziął udział w wideokonferencji z dziennikarzami. Odpowiadał na pytanie dotyczące m.in. tego, co zaprezentuje w swoim wystąpieniu na szczycie. Jednym z głównych założeń szczytu organizowanego przez Joe Bidena jest przedstawienie nowych, bardziej ambitnych celów walki z globalnym ociepleniem.

Zobacz wideo Izabela Zygmunt: Polska nie jest prymusem ograniczania emisji

Jednak eksperci przewidywali, że Duda raczej nie przedstawi zwiększonych ambicji polskich władz. Prezydent potwierdził, że nie złoży najbardziej wyczekiwanej i podstawowej deklaracji - osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej do 2050 roku. Duda zadeklarował, że jest za ograniczaniem emisji "w taki sposób, w jaki to jest dzisiaj dla nas dostępne".

Co prezydent miał na myśli?

Duda powiedział jednak, że "nie odważy się zadeklarować" takiego terminu osiągnięcia neutralności klimatycznej przez nasz kraj. Stwierdził, że "pierwszorzędnym celem jest uzyskanie równowagi emisyjnej".

Jednak wielu ekspertów przyjęło ten termin ze zdumieniem te słowa, gdyż... nikt wcześniej nie słyszał o pojęciu "równowagi emisyjnej". Neutralność klimatyczna to termin funkcjonujący w polityce klimatycznej, który oznacza zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych w taki sposób, że pozostała część jest w całości pochłaniana (może tu chodzić zarówno o pochłanianie "naturalne" przez ekosystemy takie jak lasy, jak i przy pomocy urządzeń stworzonych przez człowieka). Czyli jeśli dany kraj obniży swoje emisje do np. 30 milionów ton, oraz ma udokumentowane zdolności pochłaniania co najmniej 30 milionów ton, to jego emisje netto wynoszą zero - czyli jest on neutralny klimatycznie. 

Nie funkcjonuje jednak termin "równowagi emisyjnej". Czy oznacza on to samo, co "neutralność klimatyczna"? Słowa prezydenta zdają się sugerować, że nie. Co innego może w takim razie się za tym kryć? Eksperci nie wiedzą.

"Nie wiem, czym jest 'równowaga emisyjna'. Nie wiem - mimo lat studiów i pracy w ochronie środowiska. Ale ta jedna wypowiedź starczy, by wiedzieć, że prezydent Andrzej Duda ma ZERO wiedzy o klimacie, emisjach i wyzwaniach przed jakimi stoi świat w perspektywie kolejnych kilku dekad" - napisał podróżnik i przyrodnik Łukasz Supergan. "Dobra, żart na bok. Co to jest 'równowaga emisyjna'? Niech mnie ktoś oświeci" - pytał analityk Robert Tomaszewski.

Nad znaczeniem "równowagi emisyjnej" zastanawiali się także m.in. aktywiści z Extinction Rebellion.

Co może się kryć za stworzonym przez Dudę pojęciem? Być może odpowie nam Kancelaria Prezydenta - o wyjaśnienie poprosił Robert Kędzierski z Next.gazeta.pl. Na odpowiedź czekamy.