Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, nawet 6,5 mld zł może wynosić wartość plonów, które tracimy przeciętnie co roku w wyniku susz. Jednocześnie górnictwo i spalanie węgla w kopalniach odpowiada za emisje gazów cieplarnianych, które przyczyniają się do problemów rolnictwa - to tylko jeden z wielu punktów sprzecznych pomiędzy "sojusznikami" z branży rolniczej i górniczej, którzy ramię w ramię protestują m.in. przeciwko Zielonemu Ładowi.
Według raportu IMGW "Klimat Polski 2022 roku", w Polsce zdarzają się już zjawiska całych miesięcy bez opadów. Stało się to np. w marcu 2022, gdzie w Koszalinie nie spadła ani jedna kropla deszczu, a skutkiem były straty w rolnictwie. Zdaniem ekspertów klimatycznych do kryzysu wodnego przyczynia się m.in. przemysł węglowy, czyli kopalnie i elektrownie. Według danych think-tanku Instrat, polski przemysł energetyczny oparty w dużej mierze na węglu, zużywa osiem razy więcej wody, niż wynosi objętość jeziora Śniardwy. 96 proc. tej wody nie jest wykorzystywanych ponownie. Górnictwo jest dotowane z budżetu państwa. Za 2023 r. dopłacimy do tego działu przemysłu 7 miliardów złotych.
- Próba wejścia po plecach górników i połączenia tych dwóch spraw jest dla mnie manipulacją. Na pewno interesy tych dwóch nie są tożsame. To sektor rolnictwa jest najbardziej wrażliwy na zmiany klimatu, które napędza spalanie paliw kopalnych przez branżę górniczo-energetyczną. Przecież susze, fale upałów, nawalne deszcze czy późne przymrozki utrudniające życie rolnikom nie biorą się znikąd, tylko to są skutki zmian klimatu. Swoją drogą, zmianę klimatu widać gołym okiem. Jestem w Zakopanem, gdzie obecnie nie ma grama śniegu. A przecież mamy koniec lutego - komentuje prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej.
Z kolei Justyna Zwolińska z Koalicji Żywa Ziemia mówi, że nie widzi żadnej "wspólnoty interesów pomiędzy rolnictwem i górnictwem". - Może poza tym, że do produkcji nawozów sztucznych używa się paliw kopalnych - dodaje i podkreśla, że te dwie branże konkurują ze sobą przede wszystkim o "zasoby wody". - To, co jest dla mnie chyba najbardziej zaskakujące, to fakt, że w strajkach biorą udział pszczelarze. Użycie syntetycznych pestycydów jest dla owadów zapylających szkodliwe, w tym dla pszczoły miodnej. Europejski Zielony Ład ma ograniczyć stosowanie tych substancji. Brak takich regulacji oznacza kolejne utrudnienia dla pszczelarzy - uważa Zwolińska.
We wtorkowym "Marszu Gwiaździstym" w Warszawie ma wziąć udział około pięćdziesięciu tysięcy rolników. Manifestacja ruszyła o godz. 11.00 z placu Defilad. Rolnicy protestują m.in. przeciwko nadmiernemu napływowi zbóż z Ukrainy oraz przeciw wysokim kosztom produkcji rolnej w Polsce. Rolnicy mówią także "nie" unijnemu Zielonemu Ładowi, który narzuca rygorystyczne warunki uprawy. Rolnicze protesty trwają w całym kraju, a także w niektórych państwach Unii Europejskiej. Manifestanci mają przejść przed Sejm i Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich. Zablokowane będą Aleje Jerozolimskie, Rondo de Gaulle’a, ulice Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, Wiejska, Piękna oraz Aleje Ujazdowskie.