Zakaz wstępu do lasu w majówkę. Nadleśnictwo ma do pokonania wroga drzew

Nadleśnictwo Opole prowadzi opryski przeciwko chrabąszczowi majowemu. To szkodnik, który niszczy drzewa. Z tego powodu w majówkę do niektórych lasów nie wejdziemy.
Nadleśnictwo Opole zamyka część lasów
fot. Agencja Wyborcza.pl/Nadleśnictwo Opole

"Niestety ze względu na masowe pojawienie się chrabąszcza majowego w kwietniu jesteśmy zmuszeni przeprowadzić oprysk w leśnictwie Dębska Kuźnia. W związku z powyższym wprowadzony został zakaz wstępu do lasu w terminie 27.04-10.05. Zabiegi będą wykonywane na zaznaczonym obszarze. Za utrudnienia przepraszamy" - informuje Nadleśnictwo Opole. Jak podaje TVN24, opryski przeprowadzono również w lesie w Chrząstowicach, a w planach jest objęcie nimi również nadleśnictw Brzeg, Olesno, Rudziniec, Strzelce Opolskie, Turawa i Opole. 

Zobacz wideo Hubert Różyk: Jest możliwe wyłączenie 20% lasów z wycinki przy jednoczesnym dostarczaniu drewna polskiemu przemysłowi

Chrabąszcz majowy zaatakował drzewa. Nie obeszło się bez oprysków

Opryski są potrzebne ze względu na plagę chrząszcza majowego. To szkodnik, który lubi podjadać liście drzew. "Podgryzają korzonki młodych drzewek, przez co osłabiają je i często powodują ich zamieranie. Są szczególnie niebezpiecznie dla szkółek leśnych - miejsc, w których hoduje się sadzonki drzew wykorzystywane przy tworzeniu nowego lasu" - czytamy na stronie Lasów Państwowych. 

Chrabąszcze majowe zagrażają nowym pokoleniom lasu, ponieważ zjadają korzenie młodych sadzonek. Próbowaliśmy już siać różne zboża, aby zapewnić im pożywienie, ale nie udało się

- mówi cytowany w TVN24 Jacek Boczar, rzecznik prasowy z Nadleśnictwa Opole. Jak tłumaczy, opryski to ostateczność, z której niestety tym razem trzeba było skorzystać.  

- Zakres i czas prowadzenia oprysków jest dostosowany do pogody i ilości występowania chrabąszcza i larw osnui gwiaździstej. Decyzja o przeprowadzeniu zabiegu to efekt monitoringu konkretnych części lasu. Nie chodzi o totalne wytępienie owadów, a ograniczenie ich populacji do poziomu akceptowalnego, zgodnego ze zrównoważoną gospodarką leśną - tłumaczył w rozmowie z PAP Remigiusz Brzeziński z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, cytowany przez Onet.

Zakaz wstępu do lasów. Opryski nie są jednak groźne dla ludzi

Opryski są prowadzone przy użyciu samolotów Dromader. Wykorzystywany jest owadobójczy preparat Mospilan 20 SP. Preparat zgodnie z etykietą, nie ma okresu prewencji dla ludzi ani zwierząt, czyli czasu od zastosowania insektycydu do dnia, w którym na obszar, na którym zastosowano środek, mogą wejść ludzie oraz zostać wprowadzone zwierzęta.  

Mimo to opryskiwane tereny będą wyłączone z użytku. Mieszkańcy mają zostać powiadomieni o terminie zabiegów oraz o terminie obowiązywania zakazu wejścia. Ponadto powierzchnie przewidziane do oprysku oznaczone zostaną tablicami ostrzegawczymi.

Więcej o: