Vespa soror - południowy szerszeń olbrzymi pochodzi z Azji. Do jego naturalnego środowiska można zaliczyć tereny m.in. Indii, Tajlandii, Laosu, Wietnamu i częściowo Chin. Hiszpańscy badacze stwierdzili, że cztery odnalezione przez nich na północy kraju okazy mogły więc trafić do Europy przypadkiem - np. w jakiejś przesyłce.
Południowy szerszeń olbrzymi jest jednym z największych przedstawicieli rodziny osowatych, choć jest przy tym wciąż mniejszy od azjatyckiego szerszenia olbrzymiego. Długość ciała robotnic sięga od 26 do 35 mm, podcza gdy królowe mierzą od 39 do nawet 46 mm. Gniazda tych szerszeni znajdują się najczęściej pod ziemią, na obszarach leśnych.
Co ważne, Vespa soror poza możliwością bolesnego użądlenia, nie powinny stanowić poważnego zagrożenia dla człowieka. Są one jednak wciąż drapieżnikami, które polują m.in. na pszczoły, osy, mniejsze szerszenie, modliszki, ważki, motyle, koniki polne, a nawet i małe kręgowce, jak gekony.
W pracy hiszpańskich badaczy podkreślono, że w sytuacji doprowadzenia do inwazji południowych szerszeni w Europie, odnotowalibyśmy przede wszystkim poważne straty w koloniach pszczół miodnych. "Jeżeli gatunek ten rozpowszechni się w północnej Hiszpanii, może stać się to problemem" - przekazali eksperci. Ich zdaniem pierwszym elementem skutecznej kontroli owadów jest usuwanie gniazd od razu po ich wykryciu.
Jak już wspominaliśmy, znalezienie siedlisk szerszeni może okazać się wyzwaniem. "Niektóre gniazda znajdują się dość blisko powierzchni, zaledwie kilka centymetrów pod ziemią, ale inne są głęboko pod ziemią, z jednym lub kilkoma tunelami, które mogą mieć 60 cm długości lub więcej" - dodali badacze.