Minister zapowiada rewolucję w Wodach Polskich. "Prokuratura powinna rozliczyć"

- Wody Polskie pod rządami PiS okazały się molochem niedostosowanym do rzeczywistości - powiedział minister koordynujący odbudowę po powodzi Marcin Kierwiński. Zasugerował, że w tej instytucji dojdzie do zmian.
Wody Polskie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Co z Wodami Polskimi? - Sytuacja w Stroniu Śląskim, w Lądku-Zdroju, w gminie Kłodzko wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby tama wytrzymała napór wody. Za te uszkodzenia obciążam politycznie PiS - powiedział Marcin Kierwiński w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Podkreślił, że prokuratura powinna rozliczyć każdą osobę, która dopuściła do zaniedbań w systemie przeciwpowodziowym. - Wody Polskie pod rządami PiS okazały się molochem niedostosowanym do rzeczywistości. Czeka nas poważna dyskusja nad przyszłością tej struktury - dodał.

Śledztwo prokuratury: - Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wskazał, że prawdopodobną przyczyną awarii tamy na Morawce w Stroniu Śląskim były prace remontowe prowadzone w 2022 r. pod nadzorem Wód Polskich - powiedział minister koordynujący odbudowę po powodzi. Dodał, że prokuratura prowadzi śledztwo. Jego zdaniem Wody Polskie doprowadziły tam do zaniedbań.

Zobacz wideo Czy możesz ufać prognozom pogody?! Pytamy prof. Mariusza Figurskiego, eksperta IMGW

Uszkodzona tama w Stroniu Śląskim: Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w swoim raporcie wyjaśnił, że do przerwania tamy miały dojść z powodu nieuszczelnionych przekopów kanalizacji kablowej. Wskazano na wadliwe zaprojektowanie wykopu tej kanalizacji wodoprzepuszczalnym piaskiem oraz zabudowę wykopów niezagęszczoną pospółką gliniastą z kamieniami, powodującą coraz większą filtrację. Prace w obrębie wałów na zbiorniku były prowadzone od 2022 r.

Trwa usuwanie skutków powodzi: Wody Polskie do końca listopada zakończyły 142 priorytetowe zadania o wartości blisko 10 mln zł. W gminie Nysa (woj. dolnośląskie) m.in. naprawiono wały przeciwpowodziowe, zabudowano wyrwy i udrożniono rzekę Kamienica. W gminie Głuchołazy (woj. opolskie) zabudowano wyrwy na Złotym Potoku w miejscowości Jarnołtówek i Pokrzywna. Podobne prace wykonano też w gminie Jasienica i Sośnicowice (woj. śląskie).

Więcej o sytuacji po powodzi pisaliśmy w tekście: "Dwa i pół miesiąca po powodzi. Mieszkanka Stronia Śląskiego: Nie dożyję odbudowy".

Źródła:Rzeczpospolita, Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, Wody Polskie

Więcej o: