Co z Wodami Polskimi? - Sytuacja w Stroniu Śląskim, w Lądku-Zdroju, w gminie Kłodzko wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby tama wytrzymała napór wody. Za te uszkodzenia obciążam politycznie PiS - powiedział Marcin Kierwiński w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Podkreślił, że prokuratura powinna rozliczyć każdą osobę, która dopuściła do zaniedbań w systemie przeciwpowodziowym. - Wody Polskie pod rządami PiS okazały się molochem niedostosowanym do rzeczywistości. Czeka nas poważna dyskusja nad przyszłością tej struktury - dodał.
Śledztwo prokuratury: - Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wskazał, że prawdopodobną przyczyną awarii tamy na Morawce w Stroniu Śląskim były prace remontowe prowadzone w 2022 r. pod nadzorem Wód Polskich - powiedział minister koordynujący odbudowę po powodzi. Dodał, że prokuratura prowadzi śledztwo. Jego zdaniem Wody Polskie doprowadziły tam do zaniedbań.
Uszkodzona tama w Stroniu Śląskim: Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w swoim raporcie wyjaśnił, że do przerwania tamy miały dojść z powodu nieuszczelnionych przekopów kanalizacji kablowej. Wskazano na wadliwe zaprojektowanie wykopu tej kanalizacji wodoprzepuszczalnym piaskiem oraz zabudowę wykopów niezagęszczoną pospółką gliniastą z kamieniami, powodującą coraz większą filtrację. Prace w obrębie wałów na zbiorniku były prowadzone od 2022 r.
Trwa usuwanie skutków powodzi: Wody Polskie do końca listopada zakończyły 142 priorytetowe zadania o wartości blisko 10 mln zł. W gminie Nysa (woj. dolnośląskie) m.in. naprawiono wały przeciwpowodziowe, zabudowano wyrwy i udrożniono rzekę Kamienica. W gminie Głuchołazy (woj. opolskie) zabudowano wyrwy na Złotym Potoku w miejscowości Jarnołtówek i Pokrzywna. Podobne prace wykonano też w gminie Jasienica i Sośnicowice (woj. śląskie).
Więcej o sytuacji po powodzi pisaliśmy w tekście: "Dwa i pół miesiąca po powodzi. Mieszkanka Stronia Śląskiego: Nie dożyję odbudowy".
Źródła:Rzeczpospolita, Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, Wody Polskie