Tak ratują jezioro: Szczeciński ZWiK prowadzi akcję przepompowywania wody z rzeki Gunicy do jeziora Głębokiego, które nie ma żadnego dopływu, a jego poziom systematycznie opada. - Od początku roku przelewamy tę wodę w ilości mniej więcej 6900 metrów sześciennych na dobę - wyjaśnia w TVP3 Szczecin Hanna Pieczyńska z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. W wyniku tej akcji lustro wody ma podnieść się o około 90 cm.
Poziom wód opada: Specjaliści nie są do końca pewni, dlaczego jezioro wysycha. Robert Mańko, hydrolog z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, mówi m.in., że "ewidentnie mamy problem z suszą geologiczną". - Jest to zjawisko występujące w gruncie, objawiające się obniżeniem wód gruntowych. Trzeba teraz zidentyfikować, dlaczego poziom wód gruntowych w tym jeziorze opada - dodaje.
Zmiany klimatyczne? Z kolei rzeczniczka prasowa ZWiK Hanna Pieczyńska, cytowana przez Radio ZET, podkreśla, że jezioro Głębokie jest zbiornikiem bezodpływowym, "a w obliczu zmian klimatycznych i przy tak wysokich temperaturach jak ubiegłego lata, ubytek wody może być widoczny".
8-kilometrowy rurociąg: W celu ratowania jeziora zbudowano prawie ośmiokilometrowy rurociąg, przez który przepompowywana jest woda z Gunicy. Taka operacja prowadzona jest już od lat. W ubiegłym roku do jeziora przepompowano 200 tys. metrów sześciennych wody. Przepompowywanie odbywa się w okresie listopad-marzec, gdy w Gunicy jest odpowiedni poziom wody.
Zobacz także: Jezioro umiera w Kazachstanie. Więcej na ten temat w tekście pt. "Umierające jezioro. Kazachstan podłączył kroplówkę. Kiedyś było 'czwartym największym na świecie'".
Źródła:TVP3 Szczecin, Radio ZET