Chcą cofnąć koncesję kopalni Silesia. "Cierpią mieszkańcy". Ruch prawników z Frank Bold

Prawnicy z Fundacji Frank Bold złożyli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wniosek o cofnięcie koncesji na wydobycie w kopalni Silesia. Powodem ma zaprzestanie realizacji usuwania szkód górniczych i płatności za nie na rzecz mieszkańców Goczałkowic-Zdroju.
Kopalnia Silesia
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Wyborcza.pl

Fundacja Frank Bold: Silesia przestała naprawiać szkody

PG Silesia to prywatna kopalnia węgla kamiennego, która w związku z problemami finansowymi w listopadzie 2024 roku rozpoczęła postępowanie sanacyjne. Fundacja Frank Bold twierdzi, że jeszcze przed jego otwarciem "kopalnia przestała naprawiać szkody wyrządzane na terenie Goczałkowic-Zdroju oraz regulować należności wynikające z zawartych ugód dotyczących szkód górniczych". 

Zagrożenie dla bezpieczeństwa?

Frank Bold podaje, że "popękane ściany domów grożące zawaleniem, krzywe podłogi, przymusowe wyprowadzki czy ciągłe kosztowne naprawy to rzeczywistość w tej uzdrowiskowej miejscowości". - Żyjemy w ciągłym strachu i poczuciu zagrożenia - mówi Gabriela Placha, wójt gminy. Działalność kopalni doprowadziła według prawników fundacji, kopalnia Silesia "stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców Goczałkowic-Zdroju". - Kopalnia uważa, że nie jest w stanie kontynuować naprawy szkód w dotychczasowym zakresie. Jednak zgodnie z treścią koncesji oraz prawa górniczego i geologicznego - jest do tego zobowiązana - Katarzyna Leśko, radczyni prawna z Frank Bold.

Zobacz wideo Marek Józefiak: Każda rodzina miesięcznie dopłacał około 30 złotych, by górnictwo funkcjonowało

"Cierpią mieszkańcy"

- Zaniechanie oznacza, że kopalnia nie wypełnia warunków określonych koncesji, a to jest podstawą do jej cofnięcia. W obecnej patowej sytuacji cierpią mieszkańcy, minister może ją zakończyć - dodaje prawniczka. Wniosek Fundacji Frank Bold do resortu klimatu i środowiska jest popierany przez władze samorządowe. - Gmina Goczałkowice-Zdrój od 2013 roku podejmuje działania prawne przeciwko koncesji na wydobycie węgla kamiennego przyznanej spółce PG Silesia - podkreśla Gabriela Placha, wójt gminy. Z kolei Katarzyna Leśko dodaje, że "dopóki kopalnia prowadzi działalność, szkody będą powstawać i to ona zobowiązana jest je naprawiać. - Skarb Państwa przejmie odpowiedzialność za szkody dopiero wtedy, kiedy przedsiębiorca przestanie istnieć - wyjaśnia prawniczka. 

Odpowiedź właściciela kopalni Silesia 

Przedsiębiorstwo Górnicze "Silesia" wchodzi w skład Grupy Kapitałowej Bumech S.A. "Na chwilę obecną PG Silesia nie otrzymało żadnego formalnego pisma w przedmiotowej sprawie" - czytamy w komunikacie Grupy. W ocenie jej władz wniosek prawników z Frank Bold jest "bezzasadny, a użyta w nim argumentacja - nietrafiona. "Całkowicie pominięto odniesienie się do stanu prawnego PG Silesia, która po otwarciu postępowania sanacyjnego, nie może realizować płatności z tytułu zobowiązań powstałych przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego, w tym zobowiązań z tytułu szkód górniczych" - podaje firma. Bumech dodaje, że "nie ma prawnej możliwości ich natychmiastowego regulowania", bo "realizacja tych płatności została zawieszona do momentu zatwierdzenia układu sanacyjnego". 

Zobacz także: UE chce wyjść z chińskiego uścisku. Więcej na ten temat w tekście pt. "Europa wznawia wydobycie kluczowego surowca. USA i UE chcą dopiec Chinom"

Źródła:Fundacja Frank Bold, Bumech

Więcej o: