Przełomowa decyzja Szwecji. Wznawiają wydobycie. Kolosalne złoża liczone w miliardach ton

Szwedzi po 7 latach wznowią wydobycie uranu, które było zawieszone. Szwecja ma olbrzymie złoża tego pierwiastka, jedne z największych na świecie. Nie wszyscy jednak uważają, że to korzystna decyzja.
Beczki z uranem, zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Shamil Zhumatov

Po siedmiu latach szwedzki parlament zgodził się na ponowne wydobycie uranu w kraju. Riksdag zniósł zakaz eksploatacji złóż tego surowca energetycznego mimo sprzeciwu części gmin i opozycji - pisze IAR.  Za zmianą zagłosowały partie rządzące wspierane przez Szwedzkich Demokratów. Nowe przepisy wejdą w życie od nowego roku. Moratorium (tymczasowe wstrzymanie się z wydobyciem) wprowadzono w 2018 roku. 

Gigantyczne złoża uranu w Szwecji

Szwedzkie złoża są olbrzymie i stanowią aż 27 proc. wszystkich znanych źródeł tego pierwiastka w Europie. "Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zdecydowanego kroku, który umożliwia Szwecji odblokowanie jej ogromnych zasobów uranu w celu wsparcia transformacji energetycznej w obliczu rosnącej globalnej niepewności geopolitycznej" - skomentował decyzję Szwedów Garrett Ainsworth, dyrektor generalny District Metal Corps, cytowany przez Investing News

Zobacz wideo Dzieci w Faludży rodziły się chore po użyciu przez USA uranu i fosforu

District Metal Corps posiada 100 proc. udziałów w Viken, które jest właścicielem złóż uranu w Szwecji. Określa się je jako największe niezagospodarowane zasoby tego pierwiastka na świecie, czytamy na cruxinvestor.com. Według szacunków to wręcz ogółem drugie największe złoże uranu na świecie - jego zasoby szacuje się na 456 mln ton, a domniemane złoża to nawet 4,33 mld ton, wylicza z kolei za Viken mining.com.

Jakie są argumenty za i przeciw decyzji Szwedów?

Zwolennicy odblokowania wydobycia uranu podkreślają, że skoro Szwecja chce rozwijać energetykę jądrową, powinna także wydobywać własny surowiec. Przeciwnicy ostrzegają przed zniszczeniem środowiska i utratą prawa gmin do blokowania projektów wydobywczych, szczególnie że rząd w Sztokholmie pracuje nad dalszym ograniczeniem prawa gmin do sprzeciwu wobec wydobycia. Posłanka Partii Zielonych mówiła nawet o "zdradzie mieszkańców regionów, w których znajdują się złoża uranu".

Więcej o: