Pobliska nam planeta karłowata ma pod powierzchnią ocean słonej wody. Mogło tam istnieć życie

Nowe badania NASA dowodzą, że głęboko pod powierzchnią planety karłowatej Ceres znajduje się ocean słonej wody. Sugerują to białe ślady soli odnalezione na powierzchni tego obiektu pasa planetoid.
Zobacz wideo TESS znalazł planetę, która obiega dwie gwiazdy. Moglibyśmy obserwować zaćmienia co 15 dni

Ceres to jeden z obiektów obiegających Słońce w pasie planetoidy, a więc obszarze pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza zajmowanym przez wiele mniejszych i większych obiektów. Ma średnicę 950 km i kulisty kształt, dlatego był w przeszłości nazywany planetą. W 2006 roku, wraz z Plutonem i kilkoma innymi obiektami, dołączył do nowo powstałej klasy planet karłowatych.

Ceres ma podpowierzchniowy ocean słonej wody

W 2018 roku na orbitę Ceres dotarła bezzałogowa sonda NASA, fotografując ją z bardzo niewielkiej odległości zaledwie 35 km. Naukowców od razu zaciekawiły tajemnicze białe plamy na powierzchni tej planety karłowatej, które od tamtej pory stanowiły niemałą zagwozdkę dla badaczy.

Teraz udało się wyjaśnić ich pochodzenie. Nowe badania opublikowane przez NASA ujawniły, że plamy na Ceres składają się przede wszystkim z węglanu sodu, białego i dobrze odbijającego światło słoneczne związku chemicznego. Zdaniem naukowców to pozostałość po odparowaniu solanki lub słonej wody, która wydostała się na powierzchnię Ceres.

Badacze podejrzewają, że ciecz pochodzi z podpowierzchniowego oceanu. Obliczenia wskazują, że zbiornik ten ma około 40 kilometrów głębokości i setki kilometrów szerokości. Ma się on znajdować pod wielkim kraterem Occator o średnicy ok. 92 km, bo to właśnie na jego powierzchni znaleziono najbardziej rozległe jasne plamy.

Woda wydostała się na powierzchnię najprawdopodobniej po uderzeniu w nią meteorytu, który naruszył skorupę Ceres. Badacze dowiedli bowiem, że białe ślady powstały niedługo po tym zdarzeniu - ok. 20 mln lat temu. Późniejsze pękanie skał wywołane uderzeniem pozwoliły na dalsze wydostawanie się cieczy na powierzchnię.

Ceres mogła być domem dla życia pozaziemskiego?

Badacze podkreślają, że taki ocean słonej wody mógł (lub może) stanowić świetne warunki dla rozwoju życia. W końcu astronomowie już od dawna podejrzewają, że takie obiekty, jak Europa (księżyc Jowisza), Enceladus (księżyc Saturna) czy Tryton (księżyc Neptuna) mogą posiadać podpowierzchniowe oceany wody.

Badacze nie wykluczają, że Ceres była kiedyś pokryta globalnym oceanem ciekłej wody, która zamarzła, gdy powierzchnia tej planety karłowatej się ochłodziła. Dlatego do powyższej listy zaliczyć można zaliczyć teraz również ten obiekt.

Prawdopodobieństwo znalezienia życia na innym świecie wzrosło! Ceres to najnowszy dowód na to, że nasz Układ Słoneczny jest wypełniony starożytnymi, nadającymi się do zamieszkania środowiskami

- napisał na Twitterze szef NASA, Jim Bridenstine cytowany przez Business Insider.