Nie żyje Amerykanin, któremu lekarze przeszczepili serce świni. "Chciał spędzić więcej czasu z rodziną"

Nie żyje Lawrence Faucette - drugi człowiek w historii, któremu lekarze przeszczepili serce pobrane od świni. 58-latek z USA funkcjonował z organem przez kilka tygodni i zdaniem jego żony "nigdy nie wyobrażał sobie, że przeżyje tak długo". Szpital poinformował w komunikacie, że 58-latek miał przed śmiercią ostatnie życzenie.
USA. Lawrence Faucette nie żyje. Przeszczep serca świni przedłużył jego życie
Mark Teske / AP

Szpital w Maryland (USA) 31 października wydał komunikat, w którym poinformował o śmierci jednego ze swoich pacjentów. Był nim 58-letni Lawrence Faucette, który cierpiał na nieuleczalną chorobę serca. Mężczyzna przeszedł przeszczep organu pobranego od świni jako drugi człowiek na świecie.

Zobacz wideo Kolejki do lekarzy w Polsce coraz dłuższe. Średnio co czwarty Polak deklaruje niezaspokojone potrzeby zdrowotne

USA. Przeszczep serca świni zapewnił dodatkowe tygodnie życia choremu 58-latkowi

Weteran marynarki wojennej Lawrence Faucette zgłosił się do Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland 14 września z niewydolnością serca. Niedługo przed operacją tętno ustało, a mężczyzna wymagał reanimacji. Lekarze uznali, że pacjent nie kwalifikuje się do tradycyjnego przeszczepu serca z powodu zaawansowanych schorzeń. Dzień później amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wydała zgodę na operację z nadzieją, że uda się przedłużyć życie 58-latka. 

 

Żona mężczyzny w oświadczeniu szpitala zaznaczyła, że jej mąż podjął decyzję na podstawie całkowitego zaufania do personelu. Pacjent wiedział, że nie zostało mu wiele czasu i chciał wykorzystać ostatnią szansę, aby zrobić coś dla innych. "Nigdy nie wyobrażał sobie, że przeżyje tak długo ani dostarczy tak wielu danych do programu ksenoprzeszczepów" - poinformowała kobieta i dodała, że Lawrence Faucette stale powtarzał, że docenia wysiłki personelu.

Lekarze opowiedzieli o ostatnim życzeniu pacjenta przed śmiercią. "Powiedział, że nas kocha"

Początkowo serce funkcjonowało prawidłowo, a w pierwszym miesiącu lekarze nie stwierdzili cech odrzucenia. Lawrence Faucette poddał się fizjoterapii w celu odzyskania zdolności poruszania się i spędzał czas z rodziną. Jednak w ostatnich dniach pojawiły się pierwsze oznaki odrzucenia organu. "Myślał nie tylko o tym, jak ta podróż pomogła w rozwoju programu ksenoprzeszczepów, ale także o tym, jak wpłynęła na jego rodzinę. Przykładem jest jego ostatnia noc, kiedy leżał w łóżku, kontemplował koniec i martwił się o siostrę i o to czy już spała" - przekazała żona. Pomimo prób lekarzy, mężczyzna zmarł 30 października.

- Opłakujemy stratę pana Faucette'a, niezwykłego pacjenta, naukowca, weterana marynarki wojennej i człowieka rodzinnego, który chciał po prostu spędzić trochę więcej czasu ze swoją kochającą rodziną, żoną i synami - powiedział dr Bartley P. Griffith, który chirurgicznie przeszczepił pacjentowi serce świni w Centrum Medycznym Uniwersytetu Maryland (UMMC). - Ostatnim życzeniem Faucette'a było, abyśmy jak najlepiej wykorzystali to, czego nauczyliśmy się z naszego doświadczenia, aby inni mogli mieć szansę na nowe serce, gdy ludzki organ będzie niedostępny. Następnie powiedział zgromadzonemu wokół niego zespołowi lekarzy i pielęgniarek, że nas kocha. Będzie nam go ogromnie brakować - powiedział lekarz.

Więcej o: