Na początku lutego w Stanach Zjednoczonych odbyła się - zorganizowana przez Departament Stanu USA - międzynarodowa konferencja ministerialna na temat zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych. Mowa była m.in. o potrzebie zróżnicowania geograficznego ich produkcji w skali globalnej. Poinformowano, że Stany Zjednoczone zamierzają utworzyć blok handlowy państw, mający na celu uniezależnienie łańcucha dostaw tych minerałów. W spotkaniu wziął udział m.in. szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
PAP zapytała prof. Krzysztofa Szamałka - geologa, dyrektora Państwowego Instytutu Geologicznego - Państwowego Instytutu Badawczego (PIG-PIB) i szefa Państwowej Służby Geologicznej, gdzie na świecie są największe i najbogatsze złoża minerałów, pierwiastków i surowców krytycznych dla współczesnych gospodarek. Krytycznych, czyli takich, które warunkują możliwość funkcjonowania określonych gałęzi gospodarki, a których brak powodowałby zanik czy też bardzo znaczące ograniczenie produkcji.
Jak powiedział prof. Szamałek, złoża te występują na całym świecie - od obu Ameryk, przez Europę, Afrykę, Azję po Australię. - Kluczowa jest jednak kwestia możliwości ich zagospodarowania i skala produkcji - podkreślił. - Ilość złóż w różnych krajach oczywiście jest istotna, natomiast pozostaje jeszcze kwestia tego, czy istnieje infrastruktura i odpowiedni klimat inwestycyjny, żeby zagospodarowywać te złoża. Do tego dochodzą jeszcze kwestie rentowności wydobycia, ponieważ pewne złoża mogą zawierać takie same minerały, ale ich położenie w odmiennych warunkach geologiczno-górniczych przekłada się na koszty pozyskania tony czy kilograma tego surowca, które mogą się znacząco od siebie różnić - tłumaczył badacz.
W tym kontekście podał przykład metali uznawanych obecnie za krytyczne - metali z grupy pierwiastków ziem rzadkich stosowanych do produkcji nowoczesnych technologii. - Występują one w Australii, Afryce, obu Amerykach, Azji, ale głównie to Chińczycy bardzo silnie rozwinęli przemysł związany z ich pozyskiwaniem i dlatego to oni są obecnie głównym producentem i oferentem na rynkach międzynarodowych - mówił prof. Szamałek. Dodał, że podobne do chińskich złoża występują również np. na terytorium Mongolii, więc kontynuował - jeśli Mongolia rozpocznie w jakimś cyklu inwestycyjnym zagospodarowanie tych złóż, to będzie mogła w przyszłości uzupełnić rynek.
Pytany z kolei o potencjał Europy, geolog przypomniał, że europejska cywilizacja rozwijała się w oparciu między innymi o zasoby metali, które wydobywała na swoim terytorium - począwszy od Cypru (którego nazwa - z języka greckiego - pochodzi od miedzi), przez Włochy, Hiszpanię, Niemcy, Wielką Brytanię.
- Te metale nadal tu występują, ale Europa od kilkudziesięciu lat w swojej filozofii rozwoju zaczęła ograniczać rozwój górnictwa i hutnictwa. Jednak w pewnym momencie okazało się, że to uzależnienie gospodarki europejskiej od dostawców z różnych stron świata, w tym z Chin czy wcześniej z Rosji, jest za duże. W związku z czym trzeba jednak powrócić myślami do zasobów, które występują we własnych krajach i postawić na to, żeby część wydobycia pochodziła z zasobów własnych, co sprzyja przecież zapewnieniu bezpieczeństwa zaopatrzenia niezbędnego dla kluczowych działów gospodarki narodowej - podkreślił geolog.
Podał też przykład jednego z kluczowych minerałów krytycznych, który występuje m.in. w Polsce, a jakim jest miedź. - Polska należy do państw posiadających złoża polimetaliczne rudy miedzi, z którymi to wiążą się pewne pierwiastki bardzo istotne z punktu widzenia współczesnej technologii, np. ren. Polska jest istotnym producentem tego metalu, ponieważ ren jest właśnie odzyskiwany z przeróbki rud miedzi - mówił prof. Szamałek.
Z kolei pytany, czy surowców krytycznych jest na świecie, na teraz, wystarczająco, potwierdził - z zastrzeżeniem o ogólnym ograniczeniu wszelkich zasobów ziemskich. - W dotychczasowej historii naszej cywilizacji nie ma przykładu takiego surowca mineralnego, którego ludzkości zabrakło. Jeśli już, to był to brak chwilowy wynikający z zakłóceń na rynku albo wyczerpania złoża w jednym miejscu. Ale nie było jeszcze sytuacji, że ludzkość nie mogła kontynuować jakiegoś rodzaju działania, bo zabrakło jakiegoś surowca - wskazał.