Kredyty tylko dla nielicznych. Stratni będą przedsiębiorcy oraz osoby starające się o pożyczki mieszkaniowe

Zadłużeni przedsiębiorcy, osoby zatrudnione na umowie zlecenie czy prowadzący działalność gospodarczą - to oni mogą mieć największe problemy z usykaniem kredytów w najbliższym czasie. Banki planują zaostrzyć kryteria przyznawiania pożyczek, a wpływ na ich decyzję ma mieć ustawa, która wkrótce wejdzie w życie

Wielu małych i średnich przedsiębiorców będzie zmuszonych zapożyczyć się w celu wyjścia z kryzysu. Uzyskanie kredytu nie będzie jednak proste, gdyż jak wynika z analizy Expadnera, już wkrótce banki prawdopodobnie mocno zaostrzą kryteria przyznawania kredytów. 

Banki zaostrzą kryteria przyznawania kredytów. To będzie spory problem dla małych przedsiębiorców

Powodów takiego ruchu ze strony banków należy szukać m.in. w ustawie, które już wkrótce ma wejść w życie. Zgodnie z jej założeniami drastycznie obniżone zostaną limity kosztów pozaodsetkowych, czyli prowizji i opłat. Obecnie dla kredytów na więcej niż 30 dni limit ten wynosi 55 proc., a w całym okresie 100 proc. pożyczonej kwoty. Sejm chce go zmniejszyć odpowiednio do 21 i 45. proc. Z kolei przy pożyczkach krótkoterminowych (do 30 dni) próg ten wynosić ma zaledwie 5 proc. Przepisy mają obowiązywać przez 365 dni od wejścia ustawy w życie

Dzięki temu rząd chce, aby kredyty były mniejszym obciążeniem dla budżetów osób prywatnych bądź przedsiębiorców. Jak twierdzi ekspert Expandera, banki będą chciały zabezpieczyć się przed stratami wynikającymi z niezapłaconych pożyczek poprzez zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów. 

Przy tak mocno ograniczonym koszcie kredytów, banki będą gotowe udzielić kredytów jedynie nielicznym osobom, które mają wyjątkowo dobrą sytuację finansową. Takich klientów nie ma jednak zbyt wielu. 

- twierdzi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. 

Zobacz wideo Wielka płyta odżywa. Polacy coraz częściej decydują się na kupno mieszkań w starszych blokach

Kredyty hipoteczne nie dla wszystkich i z wyższym wkładem własnym 

Równie problematycznie będzie uzyskanie kredytu hipotecznego, jednak nie z powodów prawnych zapisów, a ze względu na obostrzenia nałożone przez banki obawiające się skutków kryzysu. O pożyczki trudniej będzie przede wszystkim osobom zatrudnionym na umowie zlecenie, o dzieło bądź prowadzącym własną działalność. Na kredyt niekoniecznie będą mogły liczyć osoby najbardziej narażone na skutki kryzysu. Ponadto, największy kredytodawca w kraju, PKO BP, zdecydował się podwyższyć wkład własny z 10 do 20 proc. Oznacza to, że przy zakupie nieruchomości wartej 400 tys. zł, niezbędne jest posiadanie 80 tys. zł własnych oszczędności. Wcześniej przy takiej kwocie należało mieć 40 tys. zł. Według Jarosława Sadowskiego inne banki również mogą zdecydować się na taki ruch.