Epidemia koronawirusa sprawiła, że wiele gałęzi gospodarki stanęło w miejscu. Wciąż nie ma pewności kiedy mogą zniknąć ograniczenia nałożone na Polaków. Łukasz Szumowski, minister zdrowia, przekonuje, że na pewno powinny obowiązywać na kres świąt. Podczas sobotniej konferencji prasowej apelował, by Polacy zrezygnowali z wyjazdów do rodziny.
Do kwestii ograniczeń - zarówno swobód obywatelskich jak i gospodarczych - odniósł się Michał Dworczyk, szef KPRM. Niektóre europejskie kraje - Czeczy, Austria, Niemcy - zapowiadają bowiem, że po Świętach Wielkanocnych powoli będą wracać do normalności. Czy to możliwe również w Polsce?
- Jeśli sytuacja na to pozwoli, to oczywiście będziemy iść w kierunku ograniczania tych regulacji, które wprowadzaliśmy walcząc z koronawirusem. Ale to wszystko jest uzależnione od liczby zachorowań - wyjaśnił na antenie Polsat News.
Dworczyk wyjaśnił też, że "odmrażanie" społeczeństwa i gospodarki "jest szalenie ważne", ale "nadrzędną sprawą jest bezpieczeństwo Polaków".
Adam Vojtech, czeski minister zdrowia, w poniedziałek zapowiedział możliwe zniesienie części obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa. Czeski szef resortu zdrowia zapowiedział, że jeśli do środy sytuacja epidemiologiczna w kraju nie ulegnie znaczącemu pogorszeniu, sklepy budowlane i papiernicze będą mogły wznowić działalność. Jednak ich właściciele oraz klienci będą musieli zastosować się do restrykcyjnych wytycznych (mierzenie temp. pracownikom, dezynfekcja, ograniczenia w liczbie wpuszczanych osób). Sklepy budowlane i papiernicze mają zostać na razie otwarte na próbny okres 14 dni.
Biznes będzie stopniowo przywracany do życia również w Austrii. Od 14 kwietnia mają zostać otwarte nie tylko sklepy z produktami koniecznymi do życia o powierzchni poniżej 400 mkw, ale tylko jeśli spełnią ścisłe wytyczeń dot. noszenia masek, dezynfekcji oraz liczby klientów w sklepie.