"YouTube nie działa". Rosyjscy internauci mają problem. Tysiące zgłoszeń

Rosyjskie władze zapowiedziały, że spowolnią działanie YouTuba na terenie Rosji i tak zrobiły. Teraz okazuje się jednak, że serwis nie działa w ogóle. Przynajmniej u części użytkowników.
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Yulia Morozova

Kłopoty z dostępem do YouTube w Rosji: Rosyjski serwis monitorowania Internetu Sboi.rf podał w czwartek, że w Rosji zgłoszono tysiące usterek związanych z YouTubem. Użytkownicy twierdzili, że mogą uzyskać dostęp do serwisu tylko korzystając z szyfrowanego połączenia (VPN). "YouTube nie działa" - stwierdził w komentarzach jeden z anonimowych użytkowników.

Dlaczego YouTube nie działa? Tu pojawiają się sprzeczne opinie. Rosyjskie władze twierdzą, że jest to wina właściciela serwisu, czyli technologicznego koncernu Alphabet (właściciel także wyszukiwarki Google). Firma jednak zaprzecza. Wiadomo na pewno, że problem serwisu w Rosji narasta - we wtorek rosyjskie władze miały powiadomić wszystkich największych dostawców internetu o spowolnieniu odtwarzania wideo w YouTube. Z kolei pod koniec lipca Aleksandr Hinsztejn, deputowany do Dumy, informował, że prędkość serwisu na komputerach stacjonarnych spadnie o 70 proc.

Zobacz wideo Przyszłość AI rysuje się w czarnych barwach. Czy to koniec szału na sztuczną inteligencję?

Rosja kontra YouTube: Rosyjskie władze są niezadowolone z działań YouTuba przynajmniej od czasu  pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Wspomniany Hinsztejn zarzuca właścicielowi serwisu, że "uważa, że może bezkarnie ignorować i postępować wbrew rosyjskiemu prawu". Jako przykład wymienił usuwanie kanałów "działaczy społecznych", których poglądy "różnią się od zachodnich".

Google wciąż działa w Rosji: Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę koncern Alphabet nie zdecydował się na odłączenie Rosji od swoich usług. Przestał natomiast dostarczać nowe serwery. W ciągu dwóch lat ich liczba zmniejszyła się z 700 do 450. Według niezależnych mediów rosyjskie władze pracują nad uruchomieniem serwisów alternatywnych dla YouTube i Google, które byłyby od nich zależne, ale na razie to przekracza ich możliwości.

Masz chwilę? Polecamy rozmowę Grzegorza Sroczyńskiego o tym, dlaczego Chiny tak chętnie wspierają Putina i co jako Europa możemy z tym zrobić.

Przeczytaj źródła: Reuters, TVP Info

Więcej o: