Przerwanie, silne zabrudzenie czy zalanie gotówki nie musi oznaczać utraty pieniędzy. Narodowy Bank Polski określa dokładne zasady postępowania z takimi banknotami i monetami. W zależności od rodzaju oraz skali uszkodzenia można odzyskać całą wartość albo tylko jej część. W niektórych przypadkach pieniądze nie będą jednak nadawały się do wymiany.
Jak podała Interia Biznes, do nietypowej sytuacji doszło w jednym ze sklepów popularnej sieci w Poznaniu. Mężczyzna podał kasjerowi banknot o nominale 20 zł, który był wyraźnie zużyty i sklejony taśmą. Sprzedawca nie chciał przyjąć takiej gotówki. Zapytał więc klienta o możliwość zapłacenia w inny sposób. Ten nie zgodził się na płatność bezgotówkową. W efekcie kasjer anulował sprzedaż i poprosił o odłożenie wybranych produktów na półkę.
Podobnego problemu można uniknąć, zwracając uwagę na stan gotówki otrzymywanej na przykład jako reszta. Szczególne znaczenie mają widoczne uszkodzenia. NBP wymienia wśród nich między innymi postrzępienie, naddarcie, przerwanie, podklejenie, nadmierne zabrudzenie, zaplamienie oraz odbarwienie. Kłopotliwe mogą być też trwałe napisy, nadruki, rysunki i inne znaki. Jeśli taki pieniądz trafi do portfela, warto przeznaczyć go do wymiany zamiast próbować wykorzystać podczas kolejnych zakupów.
Zużyte lub uszkodzone banknoty i monety emitowane przez NBP można wymienić w kasie dowolnego banku działającego w Polsce. Muszą jednak spełniać podstawowe warunki. Nie mogą budzić podejrzeń dotyczących autentyczności, a zachowane cechy powinny umożliwiać rozpoznanie nominału. Jeśli pieniądze nie kwalifikują się do wymiany bezpośrednio w placówce, bank może przyjąć je na podstawie wniosku i przesłać do Centrali NBP.
Osoby fizyczne mają jeszcze jedną możliwość. Uszkodzone banknoty o łącznej wartości do 2000 zł można wysłać pocztą lub kurierem bezpośrednio do Centrali NBP. Należy umieścić je w zaklejonej kopercie dołączonej do kompletnego wniosku. Dokument musi zawierać dane umożliwiające kontakt z wnioskodawcą. NBP rekomenduje także podanie adresu e-mail, aby informacja o wyniku mogła zostać przekazana elektronicznie. Po wymianie należna kwota trafia na rachunek wskazany przez osobę wysyłającą banknoty.
Najważniejsze znaczenie ma wielkość zachowanego fragmentu. Jeżeli w jednym kawałku pozostało od 45 do 75 proc. pierwotnej powierzchni banknotu i można ustalić jego nominał, właściciel otrzyma połowę jego wartości. Gdy fragment banknotu ma ponad 75 proc. pierwotnej powierzchni, podlega wymianie za pełną wartość nominalną.
Inne zasady dotyczą pieniędzy, które zostały rozerwane na kilka kawałków. Można odzyskać pełną kwotę, jeśli banknot jest podzielony na nie więcej niż dziewięć części, które razem stanowią całość jego pierwotnej powierzchni. Granicą istotną dla wymiany jest natomiast 45 proc. Skrawki poniżej tego poziomu nie spełniają wymagań Centrali NBP. Takie fragmenty mogą zostać zniszczone po sześciu miesiącach od sporządzenia informacji o wyniku wymiany, chyba że wcześniej zostanie zgłoszone żądanie ich zwrotu.
Osobne reguły przewidziano dla zniszczonych lub zużytych monet. W przypadku egzemplarzy składających się z rdzenia oraz otaczającego go pierścienia rozdzielenie obu części nie przekreśla możliwości odzyskania pieniędzy. Ważne jest jednak ich pochodzenie. Jeżeli rdzeń i pierścień pochodzą z monety o tej samej wartości nominalnej, podlegają wymianie w 100 proc.
Posiadanie tylko jednego z tych elementów oznacza mniejszy zwrot. Niezależnie od tego, czy zachował się rdzeń, czy sam pierścień, można otrzymać połowę wartości nominalnej. Dlatego nawet uszkodzonej części monety nie warto od razu wyrzucać.
Źródła: biznes.interia.pl, nbp.pl.