Kaczyński dostanie mocną podwyżkę za rządów Tuska. Może zacierać ręce

Jarosław Kaczyński dostanie w tym roku solidną podwyżkę emerytury z ZUS. W ramach waloryzacji świadczenie prezesa PiS wzrośnie mocniej, niż premiera Donalda Tuska.
Jarosław Kaczyński
Fot. REUTERS/ALEKSANDRA SZMIGIEL

Waloryzacja rent i emerytur od 1 marca 2024 roku wyniesie co najmniej 11,9 proc. Wiele wskazuje na to, że w tym roku będzie to już ostatnia dwucyfrowa podwyżka świadczeń, ponieważ inflacja spada, a wskaźnik waloryzacji jest wyliczany właśnie na jej podstawie.

Zobacz wideo Kamil Sobolewski: Może się okazać, że nie warto się kształcić, skoro pensje się spłaszczają

Emerytury. Jarosław Kaczyński zyska z ZUS więcej, niż Donald Tusk

Obecnie minimalna emerytura wynosi 1588,44 zł. Po marcowej waloryzacji może wzrosnąć o 189 zł brutto. Oczywiście w przypadku wyższych emerytur, kwoty podwyżki będą jeszcze wyższe. Dlatego politycy-emeryci mogą już zacierać ręce.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński już dziś pobiera emeryturę w wysokości ok. 8 tys. zł brutto. Ale dzięki waloryzacji ZUS będzie mu wypłacać od 1 marca o ok. 950 zł brutto miesięcznie więcej. "Całkiem pokaźny zastrzyk do poselskiego uposażenia, które wynosi 12,8 tys. zł brutto" - pisze fakt.pl.

Z kolei premier Donald Tusk pobiera aż trzy emerytury, w tym świadczenie z ZUS. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, w 2022 r. otrzymał 52 200 zł emerytury. "Jeśli na świadczenie przeszedł od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego, dostaje ok. 5 800 zł brutto miesięcznie. Dzięki waloryzacji może liczyć na 690 zł brutto więcej co miesiąc do emerytury" - czytamy.

To oznacza, że Donald Tusk dostanie mniejszą podwyżkę emerytury z ZUS, niż Jarosław Kaczyński. Szef rządu oprócz tego pobiera również emeryturę unijną (w 2022 r. otrzymał ok. 283 tys. zł), świadczenie z Belgii (w wysokości 1500 zł) oraz pensję premiera (ponad 20 tys. zł brutto).

Posiedzenie Sejmu. Rząd zajmie się budżetem, a w nim podwójna waloryzacja

Podczas posiedzenia Sejmu w dniach 16-18 stycznia rząd zajmie się między innymi projektem ustawy budżetowej na 2024 rok. Zagwarantowano w niej przede wszystkim środki na wypłatę świadczenia 800 plus, 13. i 14. emerytury oraz podwójną waloryzację rent i emerytur, jeśli inflacja przekroczy 5 procent.

W poprzednich latach rząd czasem stosował tzw. waloryzację kwotowo-procentową, czyli podnosił najniższe emerytury mocniej, niż wynikałoby to ze wskaźnika waloryzacji. Na razie nie zapowiedziano takiego ruchu na 2024 rok.

Wśród obietnic wyborczych była za to tzw. podwójna waloryzacja (przy inflacji przekraczającej 5 proc. rocznie). Na razie takie rozwiązanie nie zostało jednak wprowadzone w życie. Gdyby funkcjonowało, to oznaczałoby, że emerytury przykładowo nie urosłyby 1 marca jednorazowo o około 12 procent, ale np. już od września 2023 r. byłyby wyższe o 6 proc., a od marca br. o kolejne 6 proc. Tym samym emeryci przez pół roku pobieraliby nieco wyższe świadczenie niż obecnie.

Więcej o: