Badania zostały przeprowadzone na zlecenie dziennika "Polska" . Wynika z nich, że nawet jeżeli kredytobiorcy spełniają obecne restrykcyjne warunki, by wziąć kredyt w walucie obcej, to i tak wolą zaciągnąć zobowiązanie w złotych. Zaledwie kilka miesięcy spadku wartości złotego wystarczyło, byśmy gwałtownie odwrócili się od popularnego jeszcze przed rokiem franka szwajcarskiego - pisze "Polska".
- Polacy w ostatnich miesiącach przestraszyli się kredytów walutowych - mówi Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl. - Praktycznie każdy z nas ma znajomego, który ma kredyt we frankach, i widzi, w jakim stresie żyją ostatnio ci kredytobiorcy - raty im rosną, a do tego kolejne instytucje finansowe zaczynają domagać się dozabezpieczenia długu - dodaje.
Wyraźny spadek oprocentowania kredytów w złotych to przede wszystkim zasługa obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku główna stopa procentowa w Polsce wynosiła 6 proc. Po kolejnych cięciach jej poziom spadł o 2,25 pkt, do najniższego w historii poziomu 3,75 pkt proc. A wiele wskazuje na to, że przed końcem roku stopy obniżone zostaną nawet do 3,25 proc.
Cięcia stóp procentowych zaowocowały znacznym spadkiem rat kredytów hipotecznych w złotych. Jak wynika z symulacji przygotowanej dla "Polski" przez porównywarkę finansową Comperia.pl, rata kredytu na 300 tys. zł na 30 lat jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wynosiła prawie 2150 zł. Dzisiaj kredytobiorcy płacą już nawet 500 zł mniej. W tym samym czasie raty kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich wzrosły.