Najbardziej spektakularne samoloty NASA

NASA może kojarzyć się nam głównie z lotami w kosmos, ale spod skrzydeł organizacji wyszło także kilka samolotów, które zmieniły historię awiacji. Oto najciekawsze samoloty NASA, jakie powstały do tej pory.
Boeing 737 Boeing 737 Fot. NASA

Gruby Albert, czyli latajace laboratorium NASA

Mało kto wie, że pierwszy samolot typu Boeing 737 został wyprodukowany na potrzeby NASA. Pieszczotliwie zwany "Fat Albert", NASA 515 (takie jest oficjalne oznaczenie tego samolotu), został wpisany do inwentarza NASA już w roku 1974 (pierwszy lot miał miejsce 7 lat wcześniej - w 1967). Od tego czasu brał udział w niezliczonych testach, mających na celu sprawdzenie np. zużycia paliwa w trakcie wznoszenia i lądowania, lub przetestowanie systemów ostrzegania o ciężkich warunkach atmosferycznych.

Wiele z rozwiązań zastosowanych w pierwszej kolejności w Albercie, zostało wprowadzonych do codziennego użytku i stanowi dzisiaj standard zarówno w wojskowych jak i komercyjnych lotach. Mimo, że 515 już stuknęła 40, nadal bierze udział w różnych programach mających na celu np. wypracowanie bardziej zaawansowanych skrzydeł.

Boeing 737

M2-F1 M2-F1 Fot. NASA

A gdzie to ma skrzydła? To mogły być pierwsze słowa szefa pomysłodawcy M2-F1

No ale cóż w tym dziwnego, skoro wcześniej wspomniany "samolot" z wyglądu przypominał bardziej wannę na 3 kółkach! A jednak, wszystko wskazuje na to, że brakującym ogniwem miedzy kapsułą, spokojnie opadającą na spadochronie, a znanym nam dzisiaj promem kosmicznym jest właśnie to cudo.

Idea była prosta - kapsuła z astronautami była skuteczna (pozwalała sprowadzić załogę na ziemię), ale brakowało jej jakiejkolwiek sterowności. Tutaj na scenie pojawia się właśnie M2-F1. Jego konstrukcja miała pozwolić mu spokojnie wejść w atmosferę ziemską, a później lotem ślizgowym wylądować tak, jak to robią "zwykle" samoloty.

Proteus Proteus Fot. NASA

Proteus - samolot badawczy. Broń Boże nie wojskowy

Jednym z ciekawiej wyglądających samolotów które latają dla NASA, jest na pewno to cudo. Proteus został zaprojektowany i zbudowany jako samolot do długich lotów na wysokich pułapach. Teoretycznie (w zależności od obciążenia), Proteus powinien być w stanie latać na pułapie od 15240 metrów (50000 stop), do 19812 metrów (65000 stop). Dodatkowo, w zależności od obciążenia i wysokości lotu, Proteus jest w stanie utrzymać się w powietrzu przez 18 godzin.

W październiku 2000, Proteus zdołał wzlecieć na wysokość 19277 metrów, oraz utrzymać poziomy lot na wysokości 19014.

W tej chwili, samolot jest częścią projektu ERAST (Environmental Research Aircraft and Sensor Technology), mającego na celu zbudowanie samolotów typu UAV (Unmanned aerial vehicle) które byłyby w stanie wykonywać długie loty na pułapach większych niż 18288 metrów (60000 stop). Oczywiście tego typu maszyny miałyby być wykorzystywane w celach badawczych np. atmosfery, a nie w celach wojskowych.

Vertol VZ-2 Vertol VZ-2 Fot. NASA

Vertol VZ-2 - pionowy start, poziomy szybki lot

Ciężko powiedzieć kiedy po raz pierwszy zrodziła się idea samolotu będącego w stanie wystartować i wylądować pionowo. W dzisiejszych czasach nie jest to bynajmniej żadna nowość (potrafi to też np. brytyjski Harrier), ale 40 lat temu wielu mądrych ludzi głowiło się nad tym zagadnieniem. NASA naturalnie nie odbiegała od ogólnego trendu.

Vertol VZ-2 był jedną z maszyn biorących udział w projekcie VTOL (Vertical Take-Off and Landing). Biorąc pod uwagę ówczesne możliwości technologiczne, rozwiązania tego typu, (zastosowane np. we wcześniej wspomnianym Harrierze), nie wchodziły w grę. W związku z tym skonstruowano samolot, który miał możliwość obrócenia skrzydeł do pozycji pionowej. W ten sposób, miał możliwość wystartować no i wylądować tak jak klasyczny helikopter.

AD-1 AD-1 Fot. NASA

AD-1, czyli do czego służy skrzydło

AD-1 to nie tylko nazwa opisywanego samolotu, ale także nazwa projektu badawczego prowadzonego przez NASA w latach 1979 - 1982.

Celem badań była weryfikacja tezy mówiącej, że zmienna geometria skrzydeł w samolocie może wpłynąć na poprawę jego możliwości.

Na przykładzie AD-1 (którego skrzydło można było odwrócić nawet o 60 stopni w trakcie lotu), pokazano, że zmniejszenie kąta między skrzydłami a samolotem, wpływa na zwiększenie jego prędkości (mniejszy opór powietrza), oraz zmniejsza zużycie paliwa w trakcie lotu.

Pathfinder Pathfinder Fot. NASA

Pathfinder, czyli po prostu skrzydło

Kolejnym ciekawym "lataczem" związanym z NASA, jest Pathfinder. Jest to nie tyle samolot, co (w aktualnej wersji) 37 metrowe skrzydło.

Pierwsza wersja powstała jeszcze w latach 80, w ramach tajnego, rządowego projektu, którego celem było stworzenie szpiegowskiego samolotu zdolnego do długich lotów na dużych wysokościach.

W aktualnej wersji, Pathfinder jest samolotem bezzałogowym, napędzanym tylko i wyłącznie energią słoneczną. Pozwala to przeprowadzać całodniowe loty bez konieczności tankowania (zapasowe baterie mogą zapewnić dodatkowe 5 godzin lotu).

W 1998r, Pathfinder w wersji "Plus", wzniósł się na wysokość około 24000 metrów (80000 stop).

W swojej klasie (samolotów napędzanych energią słoneczną) Pathfinder ma już drugiego następcę. Pierwszym był "Centurion", natomiast aktualnie nad naszymi głowami unosi się Helios (rozpiętość skrzydła wynosi "jedyne" 75 metrów).

Blackbird Blackbird Fot. NASA

Blackbird - samolot X-Men

Blackbird, jest na pewno jednym z bardziej znanych samolotów, które kiedykolwiek latały po niebie. Mimo, że nie został zbudowany przez, ani dla NASA, SR-71 latał pod jej banderą przez 12 lat (1991 do 2003), zanim odszedł na zasłużoną emeryturę.

Poza byciem inspiracją dla scenarzystów, reżyserów i pisarzy, Blackbird brał udział w wielu programach badawczych, oraz ustanowił niemało rekordów (1976 roku: rekord wysokości i prędkości w locie poziomym - osiągnął prędkość ponad 3500 kilometrów na godzinę, lecąc na pułapie prawie 26000 metrów). Dzięki możliwościom SR-71, naukowcy z NASA byli w stanie przebadać nie tylko możliwości samego samolotu, ale także wpływ wysokości oraz prędkości na psychikę pilotów. Dodatkowo, Blackbird służył jako platforma badawcza w projekcie mającym na celu zredukowanie wszystkim znanego "huku", który towarzyszy samolotom przekraczającym prędkość dźwięku. Należy także nadmienić, że przecież cala grupa X-Men była w stanie docierać w najodleglejsze zakątki świata dzięki tej maszynie.

XB-70 Valkyrie XB-70 Valkyrie Fot. NASA

XB-70 Valkyrie - tragiczny samolot

Kolejny samolot został wybrany do tego zestawienia z dwóch powodów: po pierwsze, fajnie się nazywa, a po drugie - nieźle wygląda.

XB-70 Valkyrie, został wyprodukowany w ramach projektu, mającego na celu stworzenie naddźwiękowego bombowca, który by zasilił szeregi USAF (Siły Powietrzne USA). Mimo że XB-70 nie należy do "młodzików" - projekty i pierwsze wersje powstały w latach '60 - dość szybko plany wykorzystania tego cacka jako bombowca wylądowały w koszu. Paradoksalnie uważano ze era bombowców sterowanych przez ludzi dobiegną końca, natomiast przyszłością są pociski. Na swoje szczęście, w momencie gdy administracja Kennedy'ego nakazała zrezygnowanie z dalszych testów XB-70, NASA wykazała chęć użycia tego samolotu w projekcie SST (supersonic transport). Niestety w 1966r miał miejsce nieszczęśliwy wypadek - w trakcie lotu, XB-70 zderzył się z F-104N. Wpłynęło to na kolejne opóźnienia w badaniach przy użyciu tego samolotu.

Pomimo swoich naprawdę niezłych możliwości (prędkość max: 3300km/h, pułap: 23600m), nie miał on szansy za bardzo zabłysnąć. Ostatni lot (który zakończył się ciepłą posadką w muzeum), miał miejsce w 1969 roku.

Balls 8 Balls 8 Fot. NASA

Balls 8, czyli "Statek Matka"

Samolot ten jest kolejnym przykładem udanej współpracy miedzy USAF i NASA, ponieważ Balls-8 nie jest niczym innym, jak po prostu B-52, delikatnie przerobionym, żeby zamiast przenosić tony bomb, mógł brać udział w różnych projektach badawczych. Zdecydowanie jednym z ciekawszych był projekt X-15, który przyczynił się do nadania nieoficjalnej nazwy "Statku Matki". W trakcie lotów w ramach tych badań, Balls-8, służył jako nośnik dla testowych maszyn o napędzie rakietowym, które w związku ze swoim przeznaczeniem, nie miały możliwości wzniesienia się w powietrze "o własnych siłach".

Warto także nadmienić, że B-52B, w momencie gdy odchodził na emeryturę (w 2004), mógł się poszczycić między innymi tytułami najstarszego samolotu NASA, oraz najdłużej latającego B-52. Tytuły w pełni zasłużone, gdyż jego kariera trwała prawie 50 lat.

Boeing - projekt samolotu Boeing - projekt samolotu Fot. NASA

Plany na przyszłość

Na zakończenie warto napisać kilka słów na temat planów NASA odnośnie samolotów.

Od mniej więcej roku NASA jest w trakcie negocjacji ofert złożonych przez trzy firmy produkujące samoloty: Lockheed Martin, Northrop Grumman oraz Boeing. Każda z tych firm ma za zadanie przedstawienie projektu samolotu, który byłby gotowy do lotu już w 2025 roku. Wymagania (przynajmniej te znane oficjalnie) są całkiem ciekawe. Samolot miałby być w stanie osiągnąć do 85% prędkości dźwięku, powinien mieć zasięg około 11000km, oraz powinien być w stanie przenosić towar (lub pasażerów) o wadze pomiędzy 23 a 46 tys. kg. Dodatkowo, NASA bardo by chciała, żeby takie cudo było ciche, nie zatruwało za bardzo atmosfery no i naturalnie żeby nie paliło zbyt dużo. Zobaczymy - jeszcze tylko 14 lat!

Na zdjęciu jedna z grafik przedstawiająca projekt zaproponowany przez firmę Boeing.