Nokia E7 - najmniejsze biuro, które można mieć stale przy sobie

Po premierze Nokii N8 cały świat (a już na pewno my) zamarł w oczekiwaniu na wersję z wysuwaną klawiaturą QWERTY - czyli model E7. Miała być najmniejszym biurem, które da się zmieścić w kieszeni i wyraźnym sygnałem, że Nokia nadal ma coś do powiedzenia na rynku telefonów.
Nokia E7 Nokia E7 fot. Łukasz Cichy

Nokia E7 - o czym piszemy?

Nokia E7 wizualnie bardzo nawiązuje do modelu N8. Mimo kontrowersji dotyczących systemu operacyjnego sam telefon, ze względu na wzornictwo zdobywał raczej słowa uznania niż krytyki. Solidna aluminiowa obudowa i kojący ciężar urządzenia już od pierwszego spotkania dodawał fińskiemu smartfonowi bonus do wiarygodności jako narzędzia pracy a nie tylko zabawy.

Etykieta powagi w przypadku E7 jest jeszcze wyraźniejsza. Telefon dostępny jest w trzech kolorach - oksydowanym czarnym, stalowym i pastelowo błękitnym. Na obudowie znajduje się regulacja głośności, spust migawki, port HDMI, złacze USB (także w ramach ładowarki), gniazdo jack 3,5mm oraz suwak blokady ekranu.

Nokia E7

E7, jak na Nokię przystało działa pod kontrolą Symbiana^3. Długo oczekiwany system operacyjny Nokii miał zrewolucjonizować smartfony fińskiego producenta. Dziś wiemy już jednak że producent podpisze umowę z Microsoftem, na mocy której do smartfonów trafi Windows Phone 7. Co to oznacza dla przyszłych użytkowników Nokii E7? Zdaje się zupełnie nic. Nowy system pojawi się w telefonach Nokii dopiero za jakiś czas, a telefon jest już.

Dzięki Symbianowi użytkownicy będą mogli korzystać z biblioteki aplikacji Ovi Sklep, a wśród nich z darmowych map do nawigacji satelitarnej Ovi Maps.

Pełna specyfikacja techniczna wygląda następująco:

Model Nokia E7-00
System operacyjny Symbian^3
Wyświetlacz AMOLED, 4", 640 x 360
Procesor ARM 680 MHz
Pamięć 16 GB, 256 MB RAM, 1 GB ROM
Łączność Bluetooth 3.0, WiFi/n, USB, A-GPS
Aparat fotograficzny 8,1Mpix, autofocus, flesz, wideo 720p
Wymiary 124 x 62 x 13,6 mm
Waga 176 g

 

Nokia E7

Nokia E7 Nokia E7 fot. Łukasz Cichy

Nokia E7 - co nam się spodobało

Wygodna klawiatura - raz, że klawiatura ma pełny układ QWERTY, a dwa, że konstrukcja urządzenia jest na tyle przyjemnie wyważona, że otwarty telefon pewnie leży w dłoni. Można z zapałem i bez problemu pisać dłuższe teksty nie siłując się z urządzeniem. To naprawdę duży plus.

Wydzielone klawisze - wpływ na wygodę użytkowania mają też same klawisze. Fakt, z początku wydawały się stosunkowo niewielkie, ale już po chwili okazało się, że dzięki oddaleniu od sąsiednich guzików... i mimo wielu mniej lub bardziej zamierzonych prób autora, przypadkowe wciśnięcie kilku klawiszy naraz nie należy do najłatwiejszych czynności.

Wrażliwy ekran - jak każdy szanujący się smartfon, Nokia E7 wyposażona jest w pojemnościowy ekran dotykowy. Dzięki pełnej klawiaturze nie jest on aż tak eksploatowany jak zwykle ma to miejsce w przypadku innych tego typu urzadzeń. Niemniej jednak producent zadbał, żeby zainstalowany wyświetlacz szybko i sprawnie reagował na dotyk.

Solidny i elegancki - Nokia E7 w olbrzymiej większości odziedziczyła swój elegancki matowy wygląd po N8. Z odległości metra różni się od niej w zasadzie tylko brakiem rozbudowanej wystającej z obudowy optyki, oraz wysuwaną klawiaturą. Konstrukcja wygląda solidnie i takie sprawia wrażenie. Leży też wygodnie w dłoni

Szybki - jedną z wielu zalet Nokii E7 jest jej szybkość. Telefon co prawda miewa "momenty" ale przez 98% czasu użytkowania nie spowalnia i nie zawiesza się. To samo w kwestii poruszania się między oknami i przełącznia aplikacji. Nawet kiedy w tle aktywne są inne okna, telefon zdaje sie tego nie zauważać. Dobrze sprawdza się w codziennym użytkowniu. Plusem E7-ki jest też możliwość otwarcia kilku okien przeglądarki Internetu jednocześnie i późniejsze dowolne poruszanie się między nimi.

Nokia E7

Pojemna bateria - dołożyliśmy wszelkich starań aby wyładować baterię w możliwie najkrótszym czasie, uruchamiając kilka aplikacji jednocześnie, grając z dźwiękiem na maksymalnie rozjaśnionym wyświetlaczu, prowadząc długie rozmowy itd. Powstrzymaliśmy się tylko od używania GPSu. I co? Telefon wytrzymał od świtu do zmierzchu. Znaczne obciążenie baterii sprawiło, że musieliśmy ładować E7 po kilkunastu godzinach.

Dlaczego zatem "pojemna bateria"? Bo korzystając z telefonu w sposób umiarkowany, co jakiś czas łącząc się z siecią w celu sprawdzenia firmowej poczty, statusów na FB i innych tego typu informacji; grając w przerwach we Wściekłe Ptaki, sporadycznie przeglądając zwiastuny nowych filmów i edytując tabelki w arkuszu kalkulacyjnym zew gniazdka poczulismy dopiero po trzech dobach. To chyba nie najgorzej biorąc pod uwagę konsumpcję innych tego typu urzadzeń.

Ograniczając użycie telefonu wyłącznie do sporadycznego dzwonienia i wysyłania wiadomości można spokojnie zapomnieć o ładowarce. Do tego chyba jednak nie trzeba urządzenia tego kalibru co Nokia E7.

Nokia E7 Nokia E7 fot. Łukasz Cichy

Nokia E7 - co nam sie nie spodobało

Słaby aparat fotograficzny - naprawdę słaby. Pamiętając aparat z Nokii N8, sławiony przez projektantów mody i profesjonalnych fotografów spodziewaliśmy się czegoś lepszego. E7, którą mogliśmy testować wyposażona została w podwójny flesz i 8 megapikselową kamerę, która niestety nie robi dobrego wrażenia. Obrazy są duże, ale zrobienie poprawnego zdjęcia bez fotograficznego zacięcia ze strony użytkownika nie należy do najłatwiejszych.

Nokia E7

Skacząca  klawiatura - sposób w jaki "wysuwa" się klawiatura być może nie trafiłby na listę wad, gdyby nie fakt, że do jej otwierania trzeba się chwilę przyzwyczajać. Przynajmniej połowa osób, które poprosiliśmy o otwarcie telefonu miała z tym znaczne problemy, które w pewnym stopniu zanikały po wytłumaczeniu "jak się to robi". Tylko dwie z ponad dziesięciu osób nie odczuły żadnego dyskomfortu otwierając E7-kę. Reszta była zaskoczona gwałtownością, z jaką wyskakuje ekran. Z drugiej strony, jak często i ilu osobom pożyczacie swój telefon?

Brak portu kart pamięci - prosta rzecz a brak. Jako że telefonu się nie rozbiera - nie ma dostępu do baterii. To da się jakoś przeżyć. Kartę SIM wsuwa się za pomocą specjalnych sanek z boku obudowy. Nie można też rozbudować

Nokia E7 Nokia E7 fot. Łukasz Cichy

Nokia E7 - wątpliwości

Symbian^3 - nie wiemy co myśleć o systemie operacyjnym. Z jednej strony jest bardzo intuicyjny, z drugiej zaś nie daje możliwości personalizacji telefonu choćby na takim poziomie co Android. Dobrze i źle. Tam gdzie w innych telefonach nie da się kliknąć, a zdrowy rozsądek podpowiada, że powinno sie dać Symbian nie zawodzi. Kiedy jednak przychodzi do wyłączenia modułu WLAN okazuje się, że standardowa wersja systemu nie daje takiej możliwosci.

Ovi Sklep - niestety, w porównaniu z innymi "marketami" sklep Ovi ma przed sobą jeszcze długą drogę. Nie znaczy to, że nie ma w nim żadnych aplikacji. Są i nawet interesujące. Na korzyść Ovi Sklepu przemawia choćby wspomniany już darmowy ale naprawdę wysokiej jakości zestaw Ovi Map. Problem polega jednak na ilości i wszechstronności dostępnych aplikacji. Mogłoby być lepiej.

Nokia E7

Wyraźny ale ciemny ekran - 4 calowy AMOLEDowy ekran "Black", zamontowany w E7 jest bardzo wyraźny i szczegółowy. Niewątpliwie, cechuje go także dość wysoki kontrast. To od razu rzuca się w oczy, już podczas pierwszego spotkania z telefonem. Niestety, wyświetlacz sprawia także wrażenie dość ciemnego. Nie przeszkadza to w żadnym wypadku w korzystaniu z telefonu. Jak już wspomniałem obraz jest wyraźny i szczegółowy. Można mieć jednak wrażenie, że wyświetlaczowi brakuje nieco życia i jaskrawszych kolorów.

Nokia E7 Nokia E7 fot. Łukasz Cichy

Nokia E7 - kupujemy?

Nokia E7, mimo lub zgodnie z oczekiwaniami okazała się być telefonem eleganckim, zgrabnym i poręcznym. Pisanie na klawiaturze nie sprawiało problemów i choć może nie udało się osiągnąć wydajności przeciętnej typografistki z dziesięcioletnim stażem korzystanie z biurowej cześci telefonu pozostawiło bardzo pozytywne wspomnienia.

Do "wyskaującego" w takcie rozsuwania telefonu ekranu udało nam się przyzwyczaić i tylko okazjonalnie stanowiło to poważniejszą przeszkodę. Zwłaszcza kiedy musieliśmy otworzyć urządzenie przy pomocy jednej dłoni.

Po dwóch tygodniach nawet Symbian nie wydawał sie już taki straszny, a brak gniazda kart pamięci popadł w zapomnienie. Jedyne czego nie mogliśmy przeboleć to słaby aparat.

Kiedy nasza przygoda z Nokią E7-00 dobiegła końca zadaliśmy sobie tradycyjne pytanie - kupujemy? W sklepie internetowym Nokii aparat kosztuje 2399 złotych. W sieci można jednak znaleźć (nieliczne) oferty za około 2200 złotych. Allegro w tym wypadku idzie jeszcze niżej, dochodząc nawet do 1999 złotych, plus koszty dostawy. Warto jednak zauważyć, że Internet nie pęka jeszcze w szwach jeśli chodzi o oferty telefonów E7.


Tak, jeśli:

- lubicie lub jesteście przywiązani do Nokii i jej produktów 
- chcecie eleganckiego smartfona, który NIE wygląda jak iPhone
- potrzebujecie przenośnego biura
- macie nadzieję że Wasz telefon będzie działał szybko
- dużo piszecie

Nie, jeśli:

- chcecie mieć wszystkie modne aplikacje
- telefon ma Wam służyć wyłącznie do rozrywki
- macie ambicje fotoamatora
- chcecie delikatnego smartfona do torebki.

Nokia E7

 

Łukasz Cichy